Nie jest także łatwe znalezienie czasu na wszystkie cudowne zmiany, które tak wdzięcznie postanowiliśmy wprowadzić w życie. Całą stertę wymówek ludzi zapracowanych obala poradnik Seana Foy’a – „całkowity przełom w dbaniu o siebie”. Pozycja Foy’a nie koncentruje się na pytaniu: „jak schudnąć?”. To książka, która dzięki kompleksowemu podejściu do problemu, buduje szeroką gamę rozwiązań dla ludzi ich szukających. Przyjrzyjmy się zatem, co takiego przełomowego (wg. obietnicy zawartej w podtytule) serwuje nam autor.
„Masz 10 minut? Zainwestuj w swoje zdrowie” wygląda całkiem zacnie, spięta w kołonotatniku, napisana przyjemną dla oka czcionką, językiem pozbawionym sztuczności sprawia, że po książkę chce się sięgać. Całość została podzielona na 2 główne rozdziały, z których jeden buduje część teoretyczno-przygotowawczą, drugi zaś staje się bodźcem do konkretnych działań, w tym przypadku więc domowego treningu interwałowego. Początkowe przygotowania mają na celu ustawienie sobie własnej poprzeczki, stworzenie odpowiedniej motywacji oraz wypracowania podejścia do długotrwałych zmian w nawykach żywieniowych. Kolejny rozdział jest natomiast poświęcony programowi ćwiczeń. Minutowy podział treningu rozkłada się na 4 minuty ćwiczeń aerobowych, 3 oporowych, 2 wzmacniających i 1 przeznaczoną na rozciąganie i głębokie oddychanie. Stanowi więc kompilację standardowych ćwiczeń rozciąganych niepomiernie w czasie podczas np. aerobiku czy innych zajęć grupowych.
Cała ta kompozycja zdaje się być dobrze przemyślana, dość typowa dla standardowych poradników. Końcowe strony „Masz 10 minut…” tworzy szereg ćwiczeń uporządkowanych według czasu ich trwania, z których możemy ułożyć idealny program podyktowany własnymi potrzebami. Codzienny 10-minutowy trening mający przynieść rezultaty może brzmieć niedorzecznie, zwłaszcza dla ludzi, którzy z pojęciem interwału stykają się pierwszy raz. Obietnica praktycznego treningu w każdym miejscu rozmywa się trochę przy osiąganiu kolejnych poziomów, co wiąże się z wprowadzaniem kolejno lekkiego sprzętu, a potem wyposażenia siłowni. O ile pierwsza część książki może pobrzmiewać dość sztucznie, ukazując skrajne historie ludzi, którym udało się zmienić ich życie dzięki autorowi, o tyle druga jest skonstruowana precyzyjnie. Ćwiczenia są opisywane w przejrzysty sposób, dobrane odpowiednio dla początkujących, średnio- i zaawansowanych. Każdy tydzień opatrzony jest dziennymi instrukcjami, które w sposób wyczerpujący opisują ruch, paliwo, regenerację, a także podtrzymują poziom motywacji.
„Masz 10 minut…” może być postrzegana jako standardowy komercyjny chwyt dla ludzi chcących schudnąć, którzy robiąc to samo, oczekują innych rezultatów. Książka nie jest superrelaksująca, ani wybitnie ciekawa, jednak, nie oszukujmy się, nikt tego nie oczekiwał. Na półce suchych poradników z szarymi ilustracjami katorżniczych ćwiczeń może jednak okazać się interesująca, zwłaszcza, jeśli przyniesie oczekiwane rezultaty.
Natalia Kędziak
(natalia.kedziak@dlalejdis.pl)
Sean Foy, Nelli Sabin, Mike Smolinski, „Masz 10 minut? Zainwestuj w swoje zdrowie. Całkowity przełom w dbaniu o siebie”, Studio Emka, Warszawa 2011