„Biegiem po miłość” - recenzja

Opublikowano: 2018-10-11
Recenzja książki „Biegiem po miłość”.
Kochacie komedie romantyczne, które nie kłują w oczy banalną fabułą, a wręcz przeciwnie – zaskakują niemalże na każdym kroku? Jeśli tak, to książka „Biegiem po miłość” z pewnością Was zachwyci!

Jako typowa przedstawicielka płci pięknej uwielbiam czytać wszelkiej maści romanse. Rzecz jasna szerokim łukiem omijam jedynie te, które nie grzeszą oryginalnością i które lepiej sprawdzają się w roli dobranocek dla dorosłych niż wyzwalaczy prawdziwych emocji. Na szczęście polscy autorzy każdego roku dbają o czytelników, serwując im najsmaczniejsze literackie kąski. W jednej z takich uczt miałam okazję uczestniczyć przed kilkoma dniami za przyczyną książki autorstwa Marty Radomskiej pod tytułem „Biegiem po miłość”. Oczekiwałam świetnej komedii i wielu zwrotów akcji – nie zawiodłam się, a co więcej mam ochotę na więcej. Poczucie humoru, genialna fabuła i kreacja bohaterów nie pozostawiająca cienia wątpliwości, jeśli chodzi o kunszt literacki pisarki – to wszystko znajdziecie w tej fantastycznej, zaskakującej powieści.

Ola i Łukasz planują huczne wesele w pałacyku. Czas przygotowań do ślubu często wiąże się z licznymi nieprzyjemnymi niespodziankami, jednak wydaje się, że w przypadku pary głównych bohaterów limit wpadek i problemów już dawno powinien się wyczerpać. Wybór sukni, butów, dodatków, spięcia na linii córka sportsmenka – idealna matka – to wszystko wydaje się być niczym ważnym w porównaniu z kłótnią narzeczonych i widmem odwołania ceremonii. Białe adidasy i maleńka karteczka z tajemniczą wiadomością stają na drodze do ich szczęścia. Kryzysy mnożą się jak grzyby po deszczu, a dzień ślubu zbliża się wielkimi krokami.

Na twarzy czytelnika, który decyduje się na lekturę książki Marty Radomskiej, uśmiech pojawia się już przy pierwszej stronie i nie schodzi aż do samego końca. „Biegiem po miłość” to komedia romantyczna w najlepszym wydaniu, idealna na coraz dłuższe, jesienne wieczory. Świetne antidotum na smutki dnia codziennego i problemy, które spędzają nam sen z powiek – czy można chcieć czegoś więcej? Powieść polecam dosłownie każdemu, nie tylko jako odskocznię od codzienności, ale także jako wyjątkowe spotkanie z godną uwagi kobiecą literaturą.

Katarzyna Kubiak
(katarzyna.kubiak@dlalejdis.pl)

Marta Radomska, „Biegiem po miłość”, Czwarta Strona, Poznań, 2018 r.




Społeczność
Reklama


 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat