Coraz więcej kobiet w polityce

Opublikowano: 2016-05-11
Jak wygląda sytuacja kobiet w polskiej i światowej polityce.
Prawa i miejsce jakie przysługują kobietom w danym społeczeństwie są miernikiem tego, na jakim etapie rozwoju jest państwo. Uwaga stara jak świat i jak zawsze aktualna- aż do bólu.

Statystycznie nie jest źle. Mamy coraz więcej pań wybierających karierę polityczną. I jest to trend globalny. Kobiety zyskują uznanie nawet w bardzo konserwatywnych miejscach. Nawet tam, gdzie do tej pory prym wiodła tylko męska cześć populacji. Pojawiły się w radach doradczych w Arabii Saudyjskiej i parlamentach państw Zatoki Perskiej. Ale nie jest to jeszcze jaskółka zwiastująca wiosnę dla feminizmu w krajach arabskich. Raczej – próba zachowania status quo przez kosmetyczne zmiany tego co jest.

Kobiety mają w polityce wciąż trudno, bo szwankuje komunikacja z męskim światem. Gdy w zebraniu uczestniczą trzej mężczyźni i jedna kobieta, to po spotkaniu faceci w swoim gronie pytają: o co jej do cholery chodziło? Decyzje wydawane przez kobietę-szefa są traktowanie wciąż mniej poważnie niż te wydawane przez mężczyznę-tak sytuację ocenia jedna z polskich radnych sejmiku śląskiego dla jednego z portali.

Szczególnie trudno kobietom przebić przez szklany sufit polityczny tam, gdzie są one traktowane jako ta kategoria obywateli, która nie jest predysponowana życiowo do roli przywódczyni politycznej. Upośledzenie w tej dziedzinie aktywności zawodowej i brak należytego uznania towarzyszą kobietom wszędzie tam, gdzie społeczeństwo jest konserwatywne i zachowawcze, a jego modernizacja jest połowiczna – świat arabski, Europa Wschodnia, Azja, częściowo Ameryka Południowo i kraje Afryki. Tam panie w polityce mogą spodziewać się kłód pod nogami, piętrzących się trudności i wrogiego im prawa.

Nawet jeśli ich liczba statystycznie wzrasta, to socjolodzy i politolodzy wcale nie są skłoni uznać, że większość społeczeństw zaakceptowała taki model polityczny, gdzie kobiety mają pełnię władzy. Potwierdzają to liczby. Zwykle szefowych rządów tj. premierów i prezydentów - kobiet sprawujących aktualnie rządy - jest nie więcej niż 20. Trzeba w to, oczywiście, wliczyć królowe Wielkiej Brytanii i Danii, które swoje funkcje pełnią od dość dawna. I nie są to stanowiska o realnej władzy.

Najlepiej trend wzrostu kobiet w polityce wygląda w tych państwach, które postawiły na równościowy model. Prawie nie trzeba ich wymieniać. Niemal instynktownie wiemy, że chodzi o kraje skandynawskie i te głęboko zanurzone w kulturę anglosaską. Przykład pierwszy z brzegu. Kanada i jej premier Justin Trudeau, który bardzo często podkreśla, że jest feministą. Dlatego też zdecydował, że w jego rządzie mężczyzn i kobiet jest po równo. Dalej- USA i Hillary Clinton, która ma szansę wygrać nominację Partii Demokratycznej na prezydenta. Innymi słowy, tam, gdzie kobiety politycznie coś znaczą musi funkcjonować sprawny system demokratyczny i prawny, a nie jego atrapa. Żadne półśrodki typu żona oligarchy czy lokalnego kacyka, która pełni swoją funkcje, ponieważ tak jest korzystnie dla jakiś szemranych interesów. To jest rodzaj patologii, a nie zwiększania zaangażowania pań w znaczącą politykę.

I oczywiście mamy naszą Polskę. Suche fakty wyglądają zachęcająco. Dwie Panie Premier pod rząd. Jest tylko jeden haczyk - obie ściśle podporządkowane (jedna jest, druga była) wytycznym sowich męskich protektorów. I żadna z nich nie prezentuje postawy prokobiecej. Tym bardziej premier Szydło, która wydaje się być związana bardziej instrukcjami biskupów niż oczekiwaniami Polek.

Generalnie - ciągle jesteśmy w pół drogi. Feminizm i zaangażowanie w sprawy kobiece, te polityczne również, nadal powinien być ważnym elementem działań świadomego społeczeństwa. Niepewność ekonomiczna, powtarzające się kryzysy finansowe i wojny- ponownie spychają kobiety na drugi, gorszy plan. Do domów, do gorzej płatnych prac, do przestrzeni cienia. I dzieje się to teraz, nawet kiedy - nas Europejki - dotyka to jeszcze połowicznie.

Natalia M. Kamińska
(natalia.kaminska@dlalejdis.pl)

Fot. wikipedia




Społeczność
Reklama


 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat