Czy Japończycy wykrzywiają sobie zęby?

Japończycy - czy wykrzywiają sobie zęby?
O Japonii krąży wiele mitów powstałych na półprawdach i przekłamywaniu pewnych faktów.

Jednym z takich pomówień jest informacja, że Japończycy wykrzywiają sobie zęby, bo uważają to za urocze. Faktem jest, że w Kraju Kwitnącej Wiśni lekko wykrzywiony ząbek u dziewczyn jest uznawany za uroczy, bo kojarzy się z niewinnością i nieco dziecięcą niezgrabnością. Jednak nie jest tak, że specjalnie w tym celu ktokolwiek wykrzywia sobie zęby. Nawet jeśli taka sytuacja miała miejsce, są to jednostkowe przypadki. Warto zaznaczyć, że w Japonii mało kto rodzi się w ogóle z prostymi zębami. Japończycy mają niekiedy wręcz bardzo wykrzywione zęby i można powiedzieć, że to wada występująca powszechnie w całej populacji. I taki powykrzywiany zgryz raczej nikt nie uważa za atrakcyjny, po prostu jest to coś normalnego. Czemu mało kto prostuje sobie tam zęby? Dlatego, że krzywe zęby są urocze? Absolutnie nie! W Japonii prostowanie zębów to niebotyczny wydatek, tak więc mało kto się na to decyduje, tym bardziej, że jak wspomniałam, raczej wszyscy są do tego przyzwyczajeni i nikt nie zwraca na to zbytnio uwagi. Podobno młodsze pokolenie coraz bardziej zwraca na to uwagę, ale w dalszym ciągu cena zniechęca potencjalnych zainteresowanych.

Tak więc krzywe zęby to nic ładnego, a po prostu coś powszechnego. Uroczy to byłby jeden, mały ostający ząbek. I faktycznie, w niektórych miejscach, był do kupienia plastikowy ząbek, który można było doczepić do własnych zębów. Jednak nie jest tak, że wszystkie licealistki go kupowały, aby dodać sobie powabu.

W naszej kulturze samo doczepianie sobie czegoś takiego może wydawać się dziwne, jednak dla Japonek to jak doczepianie sobie tipsów, sztucznych rzęs czy piegów - element kreacji. Warto zaznaczyć, że długie paznokcie, kolorowe włosy itd. w codziennym życiu - jeśli ktoś pracuje w standardowej pracy lub chodzi do szkoły - nie wchodzą w grę. W szkołach restrykcyjnie przestrzega się pewnych wytycznych odnośnie makijażu, czy stroju, tak samo w firmach. Dlatego większość tego typu ozdób ktoś może zakładać sobie wyłącznie po pracy lub po szkole.

Generalnie rynek japoński jest wypełniony masą podobnych gadżetów np. do różnych zabiegów estetycznych czy dodatków do stroju. Po prostu ludzi tam jest sporo, gustów też, potencjalnych klientów również, a więc rynek stara się sprostać zapotrzebowaniu klientów i produkować rzeczy, które niekoniecznie muszą być przez wszystkich kupione. Przy ponad 130 milionach ludzi dobrze jak kupi to nawet jakaś część. Dlatego występowanie danego produktu nie świadczy od razu o wielkim zainteresowaniu klientów.

Podsumowując, mitem jest, aby Japończycy specjalnie wykrzywiali sobie zęby. Krzywe zęby są powszechnym zjawiskiem i nikt nie musi specjalnie za to płacić.

Izabela Guszkowska
(izabela.guszkowska@dlalejdis.pl)

Fot. freepik.com




Społeczność

Newsletter

Reklama



 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat