„Dzień Świra” - recenzja spektaklu

Opublikowano: 2017-10-24
Recenzja spektaklu „Dzień Świra” w Teatrze Kamienica w Warszawie.
Kultowe „I ja. I ja. I ja” w teatralnej odsłonie.

Adaś Miauczyński - sfrustrowany polonista z nerwicą natręctw (w tej roli Maciej Miecznikowski) o nieco zagmatwanym życiorysie tym razem pojawia się na deskach warszawskiego Teatru Kamienica w spektaklu pt. „Dzień Świra opera/musical”. We wszystkie, najważniejsze kobiety w życiu Adasia wcieliła się Joanna Kołaczkowska, natomiast synusia Sylwusia zagrał Wojciech Solarz. Spektakl został stworzony na bazie libretta Marka Koterskiego. Muzykę skomponował Hadrian Filip Tabęcki, a reżyserii podjął się Marcin Kołaczkowski.

Głównego bohatera przedstawiać nie trzeba, któż bowiem nie kojarzy Adasia Miauczyńskiego z „Dnia Świra”? Krytycy filmowi, 15 lat od premiery kinowej, nie mają wątpliwości – to film kultowy. Główny bohater – typowy Polak, mieszkający w bloku, pracujący jako nauczyciel w szkole to uosobienie znaczącej części naszego społeczeństwa. Życie pełne frustracji, bo robotnicy hałasują, bo pies sąsiadki załatwia się na trawniku pod naszymi oknami, bo ktoś za głośno rozmawia czy śmieje się. Próby poszukiwania tzw. „świętego spokoju”, myśli o ukochanej sprzed lat i brak umiejętności odmieniania swojego losu. Skądś to znamy? Jeżeli oglądaliście film to zapewne pamiętacie słynne cytaty jak np.: „Czy panowie muszą tak napierdalać od bladego świtu?! „Dżisus, kurwa, ja pierdolę!” czy  „Gdy szykuje śniadanie, zwykle se o korkach słucham, jak tkwią te chuje w tych jebanych autach.” W tym przedstawieniu również je odnajdziecie. Jeżeli nie oglądaliście filmu, to polecam seans przed pójściem na spektakl. Bez znajomości filmu będzie ciężko wyłapać pewne niuanse czy też zrozumieć kontekst. Przedstawienie jest bardzo mocno zakorzenione w filmie, dlatego jest to propozycja idealna dla fanów tej produkcji.

Ogromne brawa należą się całej obsadzie aktorskiej. Genialny Maciej Miecznikowski i fenomenalna Joanna Kołaczkowska. Jak przystało na operę/musical przedstawienie jest oparte na kwestiach śpiewanych. I warto zaznaczyć, że ta część wychodzi perfekcyjnie absolutnie każdemu. Maciej Miecznikowski przypomina Adasia Miauczyńskiego w każdym, nawet najmniejszym calu. Scenografia tego spektaklu nie jest bogata – i bardzo dobrze! To aktorzy są najważniejsi w „Dniu Świra”, a pojedyncze rekwizyty subtelnie, ale jednoznacznie podkreślają ich grę. Bardzo ważną rolę w przedstawieniu odgrywa nie tylko gra aktorska i muzyka, ale i światło. Podkreśla to, co dzieje się na scenie, ale i naprowadza widzów na odpowiedni tor myślenia czy też podpowiada, na co w danym momencie zwrócić szczególną uwagę.

Długo zastanawiałyśmy się, jak można wystawić „Dzień Świra” i czy spektakl będzie w stanie nas czymś zaskoczyć, skoro znamy dobrze filmową wersję? Trzeba przyznać, że twórcy spektaklu stanęli na wysokości zadania, dlatego przedstawienie bawi do łez, ale i skłania do refleksji. Czy każdy z nas nie ma jakiegoś natręctwa, które utrudnia mu życie? Może sprawdzanie po kilka razy czy aby na pewno drzwi mieszkania zostały zamknięte, a może czy telefon na pewno jest w kieszeni? Być może brudna łyżeczka w zlewie przyprawia o palpitacje serca? Żyjemy w świecie zabieganym, pędzącym bardzo szybko, niejednokrotnie bardzo zmęczeni i sfrustrowani. A może czasem warto wsiąść w pociąg i pojechać nad morze? Ale co w sytuacji, gdy w podróży spotkamy rozgadane towarzystwo, albo na plaży zacznie wokół nas biegać pies? Czy naprawdę takie, prozaiczne, kwestie są w stanie odebrać nam radość wyjazdu? Warto odpowiedzieć sobie na te pytania. Postać Adasia bardzo nas bawi, ale jestem przekonana, że wielu z nas odnajduje w nim cząstkę siebie.

Czy polecamy „Dzień Świra operę/musical”? Zdecydowanie tak. Propozycja idealna na wieczór dla absolutnie każdego. Dodamy tylko, że spektakl, zgodnie z informacją twórców jest przeznaczony dla widzów od 16 roku życia.

Joanna Ulanowicz (joanna.ulanowicz@dlalejdis.pl)
Joanna Sieg (joanna.sieg@dlalejdis.pl)

„Dzień Świra opera/musical”, Teatr Kamienica w Warszawie
Reżyseria: Marcin Kołaczkowski
Libretto: Marek Koterski
Muzyka: Hadrian Filip Tabęcki
Scenografia i kostiumy: Anna Puchalska
Choreografia: Jarosław Staniek
Reżyseria światła: Artur Wytrykus
Produkcja: Music Company i Sztukoteka
Obsada: Maciej Miecznikowski, Joanna Kołaczkowska/Beata Rybotycka, Wojciech Solarz, Kwartet Rampa w składzie: Joanna Pałucka, Anna Ścigalska, Stefan Każuro i Grzegorz Kucias




Społeczność
Reklama


 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat