„Emilia Krakowska. Aktorzyca” - recenzja

Opublikowano: 2018-11-09
Recenzja książki „Emilia Krakowska. Aktorzyca”.
Książka dla sympatyków Emilii Krakowskiej i postaci, w które w swoim życiu zawodowym się wcielała.

Emilia Krakowska to bez wątpienia kobieta-legenda. Jej kreacje aktorskie odbijały się bowiem w naszym kraju bardzo szerokim echem. Życiorys i sceniczne dokonania bohaterki publikacji wydawnictwa Muza przypomina czytelnikom dziennikarka Katarzyna Kaczorowska. Dzięki licznym rozmowom z panią Emilią i zadawanym jej pytaniom, zgromadzony został materiał, dzięki któremu zapoznać się można z wieloma ciekawymi szczegółami z biografii urodzonej w 1940 roku w Poznaniu utalentowanej i wyrazistej Emilii Krakowskiej.

Osoby, które sięgną po książkę, poczytać mogą zarówno o okolicznościach narodzin słynnej aktorki, jej dzieciństwie, młodości, edukacji, debiucie scenicznym, karierze, najważniejszych rolach, jak i rodzinie, sukcesach, zawirowaniach życiowych, trudnych decyzjach, bolesnych doświadczeniach, ważnych dla niej osobach i wydarzeniach. Pani Emilia przeskakuje zręcznie z tematu na temat, wspominając poszczególne lata swojego życia zawodowego i prywatnego. Sięgając pamięcią daleko wstecz dzieli się z rozmówczynią przeróżnymi informacjami dotyczącymi swojej osoby i tego wszystkiego, co na nią w różnych okresach wpływało, ale także radowało, smuciło czy inspirowało. Ogromny wpływ na to, jak ułożyły się losy bohaterki publikacji, miała historia. Nie brakuje więc w książce odniesień do czasów, które odciskały na niej swoje piętno i kształtowały aktorkę.

Sporo stron poświęconych jest poszczególnym kreacjom filmowym i teatralnym. Nie ma się jednak temu co dziwić. Wcielanie się w różne postacie to nie tylko ogromna pasja Emilii Krakowskiej, sposób na spełnienie i wyrażanie siebie, ale i nieodłączna część jej osobowości. Artystka w jednym z rozdziałów wyznaje: „Ja kocham teatr w sobie, a nie siebie w teatrze”. Każda rola była dla rozmówczyni Katarzyny Kaczorowskiej olbrzymim wyzwaniem, ale i dodawała skrzydeł.

Emilia Krakowska. Aktorzyca” to interesująca, zaskakująca, ale i pozostawiająca niedosyt publikacja o tej jedynej w swoim rodzaju, charakternej interpretatorce nietuzinkowych ról. Rzuca się w oczy bardzo duża czcionka tekstu i szerokie marginesy. Nieco psuje to wizualny odbiór wywiadu-rzeki. Książkę ubogacają klimatyczne czarno-białe zdjęcia. Są one perełką tej pozycji wydawniczej. Wyrażając szczerze swoją opinię na temat książki nie mogę nie wspomnieć, że lektura publikacji wydawnictwa Muza trochę rozczarowuje. W moim osobistym odczuciu literacki efekt wykonanej przez Katarzynę Kaczorowską pracy nie spełnia oczekiwań wymagającego czytelnika. Po zaznajomieniu się z tekstem wywiadu-rzeki odnosi się wrażenie, że wydrukowano zwyczajną, ciut bezbarwną, nie do końca przemyślaną opowieść bez fanfar. Szkoda, że wyszło tak nieokazale. Powinno bowiem ponadprzeciętnie.

Iwona Trojan
(iwona.trojan@dlalejdis.pl)

Katarzyna Kaczorowska: „Emilia Krakowska. Aktorzyca”, wydawnictwo Muza, Warszawa 2018




Społeczność
Reklama


 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat