„Femme Fatale” - recenzja

Recenzja książki „Femme Fatale”.
Julia za dnia jest grzeczną dziewczynką, jednak po pracy z chęcią poznaje francuski styl życia i korzysta ze swojego pobytu w Paryżu bez oporów.

„Femme Fatale” to kontynuacja „Skandalu”, jednak choć łączą je bohaterowie i pewne zdarzenia, bez większych problemów można również przeczytać jedynie najnowszą powieść Katarzyny Nowakowskiej. Na myśl jednak nasuwa mi się pytanie: Czy aby na pewno warto? Już pierwsza część serii rozczarowała mnie, zwłaszcza że sama pisarka (posługująca się również pseudonimem K.N. Haner) określiła ją jako najlepszą książkę, którą dotychczas napisała. Z profilu w mediach społecznościowych autorki dowiedziałam się, że za to określenie spotkała się z dużym hejtem, czego zupełnie nie rozumiem. Owszem, nie zgadzam się z autorką, myślę, że to nie jest jej najlepsza książka, ale bardzo mi się podoba to, że jest zadowolona i dumna ze swojej twórczości. Irytuje mnie niezwykle to, że w naszym kraju nie wypada się przyznać, że jesteśmy w jakikolwiek sposób usatysfakcjonowani ze swoich osiągnięć, bo przecież nie wypada, co za absurd. Powróćmy jednak do książki, bo przecież to o niej powinnam tutaj pisać.

Mimo że historia przedstawiona w „Skandalu” niezbyt mi przypadła do gustu, to narrację Nowakowskiej czyta się bardzo szybko, a i dalsze losy Julii też mnie trochę intrygowały, sięgnęłam więc po kontynuację cyklu. Julia to takie skrzyżowanie Kopciuszka z Pretty Woman, która w „Femme Fatale” próbuje nieśmiało zacząć tupać nóżką, ale jednak koniec końców dalej pozostaje uległą i łatwą do sterowania ofiarą. Jeśli nie rządzi nią despotyczna siostra i ojciec-szef, to nasza bohaterka znajduje sobie kogoś innego do zajęcia roli jej tresera, znaczy się mentora, bo tak właśnie określa ona sama Gasparda – swojego nowego, francuskiego szefa i oczywiście również kochanka. Chociaż nasza Julia nie wyleczyła jeszcze serca złamanego przez Jamesa, zacieśnia swoje stosunki z nowo poznanym mężczyzną. Kim z zawodu jest ta młoda kobieta, ani czym zajmuje się firma jej ojca, nie mam absolutnie pojęcia i chyba tego nie wie nawet sama autorka, bo ten element fabuły jest naciągany wyjątkowo mocno. Wiemy tyle, że Julia „potrafi załatwić wszystko” i niby jest kimś w rodzaju osobistej asystentki, to tak naprawdę jej zakres obowiązków przypomina bardziej luksusową dziewczynę do towarzystwa. W poprzedniej części serii została przedstawiona jakaś historia, trochę szkoda mi było bohaterki żyjącej pod dyktando swoich bliskich i choć rodzaj metamorfozy, jaką przeszła Julia niezbyt do mnie trafiał, to doceniałam ogólny zamysł książki. W przypadku „Femme Fatale” otrzymujemy typową powieść o niczym.

Dużo seksu, choć według mnie sceny erotyczne zostały napisane tutaj wybitnie marnie, (biorąc pod uwagę inne książki autorki), dużo słownych przepychanek, także kompletnie bez polotu. Stylistycznie powieść wydaje się pisana na kolanie, byle wystukać więcej znaków. Do tego dochodzą dokładne opisy dosłownie każdej, nawet najprostszej czynności. Jest to coś, czego naprawdę nie znoszę w książkach. Jakby czytelnik nie wiedział, w jaki sposób istota ludzka zazwyczaj chodzi po schodach, siada, bierze prysznic, to dzięki „Femme Fatale” będzie mogła sobie to uzmysłowić. Do tego dochodzą liczne powtórzenia – Monia pieje, wszyscy odpowiadają szczerze, a Julia przynajmniej połowę kwestii wygłasza cichutko.

Sam pomysł na historię jest naprawdę interesujący, a i potencjał na zmianę bohaterki był naprawdę duży. Liczyłam, że z Julii stanie się prawdziwa „Femme Fatale” - pewna siebie i swojej wartości kobieta z klasą, która chce coś w życiu osiągnąć. Niestety, nasza bohaterka dalej pozostaje straszną melepetą i podczas lektury nieustannie miałam ochotę porządnie nią potrząsnąć. Szkoda, że autorka tak postanowiła poprowadzić tę historię, ale może jeszcze doczekam się w końcu przemiany Julii w silną i przebojową kobietę sukcesu.

Joanna Adamski
(joanna.adamski@dlalejdis.pl)

Katarzyna Nowakowska, „Femme Fatale”, Burda Książki, Warszawa, 2021




Społeczność

Newsletter

Reklama



 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat