„Gomułka. Dyktatura ciemniaków” – recenzja

Opublikowano: 2018-02-12
Recenzja książki „Gomułka. Dyktatura ciemniaków”.
Władysławowi Gomułce nie poświęca się zbyt wiele czasu w szkole. Nie stał się też ulubionym bohaterem biografów. A szkoda, bo to ciekawa postać.

Piotr Gajdziński to dziennikarz i publicysta, który zmierzył się już z takimi postaciami jak Edward Gierek czy Wojciech Jaruzelski. Teraz nadszedł czas na Władysława Gomułkę – przywódcę, z którym Polacy wiązali ogromne nadzieje.

Piotr Gajdziński, autor biografii Władysława Gomułki, dobrze wykonał zadanie. Jego książka już od pierwszych stron sprawia wrażenie rzetelnej publikacji. Widać, że czas, który autor poświęcił na badanie życia I sekretarza KC PZPR, nie został zmarnowany. „Gomułka. Dyktatura ciemniaków” to dość potężna lektura. Na niemal 500 stronach rysuje nam się postać pełnego odcieni szarości towarzysza Wiesława.

Taka książka wymagała od autora zapoznania się z licznymi publikacjami, relacjami historycznymi, dokumentami, aktami, wywiadami oraz dziennikami i wspomnieniami samego Gomułki. Porównanie ich i stworzenie z nich jednej opowieści to wyzwanie, które wymagało zarówno cierpliwości, jak i wytrwałości. Podczas lektury warto jednak pamiętać, że odwoływanie się do takich źródeł jak pamiętniki mogło wpłynąć i zaburzyć wartość historyczną książki. Nie od dziś wiadomo, że w pamiętnikach znacznie łatwiej jest być takim człowiekiem, jakim się chce…

Trzeba przyznać, że Piotr Gajdziński potrafi przyciągnąć (i utrzymać!) uwagę czytelnika. Biografię bardzo łatwo jest zepsuć – podając ciężkostrawną ilość szczegółów i dat lub ją przegadując. W tym wypadku jednak autorowi udało się uniknąć obu tych zagrożeń. Książkę czyta się zaskakująco przyjemnie, choć trzeba przyznać, że miejscami bywa dość chaotyczna.

Dużym plusem książki jest niewątpliwie przedstawienie drogi, jaką pokonał Władysław, zanim znalazł się w politycznej czołówce. Piotr Gajdziński poszedł nawet o krok dalej i przybliżył czytelnikom także rodzinę Gomułki i tło historyczne, które zapewne miało znaczący wpływ na to, jak potoczyły się losy głównego bohatera. Dzięki autorowi poznajemy Gomułkę jako młodego zbuntowanego, który sceptycznie spojrzał nawet na ZSRR. Co ciekawe, autor stawia swojego głównego bohatera w szerszym świetle, pokazując jego relacje z czołowymi postaciami ówczesnej polityki, w tym przywódcy ZSRR, kreśląc kontekst wydarzeń politycznych.

Władysław Gomułka w tej biografii może budzić politowanie, śmieszyć i smucić. Właściwie robi to wszystko czytelnikowi. Wielu historyków go oceniało pod kątem jego politycznych decyzji, zachowań, wyborów. Teraz nadszedł czas na ocenę czytelnika. Dla niektórych z nas będzie on jedynie postacią historyczną, inni być może mieli okazję być naocznymi świadkami wydarzeń, o których z taką lekkością pisze Piotr Gajdziński.

Gomułka. Dyktatura ciemniaków” to nie tylko książka o I Sekretarzu KC PZPR. To także opowieść o historii Polski. Zza pleców polityka, który miał potencjał, szansę i swoje długie 5 minut na scenie, wyglądają rozczarowane twarze rodaków, których kredyt zaufania nigdy nie został spłacony.

Książkę Piotra Gajdzińskiego warto przeczytać. To pouczająca i wciągająca lekcja historii, studium władzy, a także obraz komunizmu w Polsce.

Agata Podgajska
(agata.podgajska@dlalejdis.pl)

Piotr Gajdziński, „Gomułka. Dyktatura ciemniaków’, Wydawnictwo Zysk i S-ka, Poznań 2017




Społeczność
Reklama


 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat