Gwiazda Nollywood

Opublikowano: 2015-09-21
Kobieta Na Krańcu Świata 7 – Odcinek 3 „Gwiazda Nollywood”.
W tym odcinku Martyna Wojciechowska wraz z ekipą „Kobiety na krańcu świata” zaprasza nas na wycieczkę do Nigerii.

Amerykański Hollywood nie jest już największą kinematografią świata. Jak się okazuje, wyprzedziły ją Bollywood oraz… Nollywood! Mało kto wie o kinematografii nigeryjskiej, czyli Nollywood. W tym afrykańskim regionie, każdego roku produkowanych jest ponad 2000 filmów, zaś w Polsce tylko 50. Właśnie do Nigerii Martyna przybyła, by spotkać się z tamtejszą gwiazdą filmową i celebrytką - Judith Audu.

W stolicy kraju podróżniczka i dziennikarka odwiedza lokalną gwiazdę Judith, która gra w nollywoodzkich produkcjach. Ale bohaterka tego odcinka jest kobietą wszechstronną. Poza aktorstwem, Judith prowadzi blog kulinarny i ma własny program radiowy, do którego zaprasza największe gwiazdy branży nollywoodzkiej. Poza tym jest modelką, a także bardzo mocno angażuje się w walkę z przemocą domową kobiet w Nigerii. Niestety w tym kraju kobiety mają bardzo niski status społeczny i zmuszane są do podporządkowania swojemu mężczyźnie. Dlatego też bardzo często stają się ofiarami przemocy domowej.

W Nigerii ponad 30% ludności nie potrafi ani czytać, ani pisać. Dlatego też filmowcy mają swoją misję do wypełnienia względem lokalnego społeczeństwa. Zadaniem ekipy filmowej jest kręcenie filmów edukacyjnych, których zadaniem jest kształcenie oraz przekazywanie wiedzy o świecie. Dlatego też w tym kraju każdego roku powstaje tak dużo filmów. Co ciekawe, koszty związane z wyprodukowaniem przeciętnego filmu wynoszą… ok. 30 tysięcy dolarów. Dużą popularnością cieszą się również sklepy z pirackimi filmami na DVD. Koszt jednej takiej płyty to 1 dolar, podczas gdy za bilet do kina trzeba zapłacić ok. 15 dolarów. Cóż, różnica jest ogromna, dlatego nie powinno dziwić, że pirackie płyty maja takie wzięcie.

W tym odcinku zobaczymy Martynę z innej strony. Postanowiła wziąć udział w castingu do roli filmowej. Cierpliwe czekała w kolejce wraz z innymi aspirującymi aktorami. Co ciekawe, zapytała jedną kobietę o film, w którym chce zagrać, ta odpowiedział, że nie ma pojęcia o jaką produkcję chodzi i o czym jest film. Również samo miejsce castingu budziło niepokój – mała klitka, w której było niemiłosiernie gorąco, a cała akcja rozgrywała się na przestrzeni 6 m2. No cóż, to co nieco świadczy o poziomie Nollywood. Niestety Martynie nie udało się dostać angażu mimo, że na castingu wypadła przekonująco. Producenci nie potraktowali jej poważnie i jedynie co chcieli, to robić sobie z nią zdjęcia, gdyż nie często widują w swoich progach białą kobietę.

Przyznam szczerze, że do dzisiaj nigdy nie słyszałam o nigeryjskim przemyśle filmowym. Co więcej, nie spodziewałam się, że w takim kraju jak Nigeria z powodzeniem powstaje tyle produkcji. Po raz kolejny dziękuję Martynie Wojciechowskiej, że dzięki swojemu programowi poszerzyła moją wiedzę i światopogląd.

Klaudia Kwiatkowska
(klaudia.kwiatkowska@dlalejdis.pl)

Fot. TVN /arcimowicz.com/Marek Arcimowicz




Społeczność
Reklama


 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat