Internetowe dyskusje

Opublikowano: 2019-04-10
Dyskusje w internecie.
Bardzo często czytając internetowe dyskusje, można spłonąć z zażenowania. Niestety, ale rzadko można w ogóle nazwać je dyskusjami – są one najczęściej przerzucaniem się błotem i wyzwiskami.

Tematów kontrowersyjnych nie brakuje. „500+ od lipca na każde dziecko”, „Zbliża się strajk nauczycieli”, „Rafał Trzaskowski podpisuje kartę LGBT+”, „Nowa kampania marki Reserved” – to tylko niektóre z nagłówków, które w ostatnich tygodniach rozpalały serca i dusze Polaków.

Poziom internetowych dyskusji niestety odbiega od jakichkolwiek norm. Bardzo często są to wulgarne, prostackie przepychanki mające udowodnić kto ma rację; kto ma lepsze poglądy; kto wie więcej. Każdy jest przekonany o własnej nieomylności. Przekonywanie innych do swoich racji i kulturalne dyskutowanie za pomocą wymiany argumentów jest możliwe. Jednak aby tak mogło się stać, należy stosować się do poniższych zasad logiki:

  • Należy atakować czyjąś tezę, a nie osobę. Bardzo często podczas internetowej dyskusji zamiast podważyć czyjeś słowa, podważamy kompetencje osoby je wypowiadającej. „Jesteś kompletnym idiotą”, „Jesteś debilem” – to najlżejsze z internetowych obelg.
  • Podczas dyskusji bardzo często przeciwnik „wyrywa z kontekstu” czyjeś słowa, aby ułatwić sobie dyskusje. Jest to niedopuszczalne i prowadzi do nieporozumień.
  • Pospieszna generalizacja to kolejny błąd popełniany w dyskusji. Kiedy zbyt szybko wyciągamy wnioski ze zbyt małej ilości danych, możemy wyjść na niekompetentnych.
  • Bardzo często postrzegamy coś tylko w ich skrajnych przypadkach (tzw. dychotomia myślenia). To jedna ze skaz myślenia człowieka, która uniemożliwia dostrzeżenie całego spectrum danych zjawisk. Jest to nagminne w ostatnim czasie np. jeśli nie popierasz środowisk LGBT - jesteś nietolerancyjny i zacofany, a jeśli popierasz to promujesz dewiacje.
  • Równie często atakujemy formę wypowiedzi przeciwnika, a nie jego treść np. „Kup sobie słownik”. Jednak czasem wypowiedzi są tak wulgarne lub naszpikowane błędami, że taka krytyka jest zasadna, gdyż uniemożliwia zrozumienie tekstu.


Do dyskusji najlepiej jest się przygotować. Jeżeli chcemy wdać się z kimś w dyskusję, należy na czyjeś argumenty reagować odpowiednimi kontrargumentami (czyli wygłoszeniem tezy przeciwnej z uzasadnieniem), a jeszcze lepiej – odnaleźć meritum sporu, odnaleźć błąd w argumencie przeciwnika i wytłumaczyć mu to. Warto jednak pamiętać, że kulturalnych dyskutantów jest niewielu. Jeżeli widzimy, ze ktoś w ogóle nie reaguje na to, co mówimy; staje się wulgarny i napastliwy lepiej odpuścić.

Anna Stasiuk
(anna.stasiuk@dlalejdis.pl)

Fot. pixabay.com




Społeczność
Reklama


 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat
gggasd