Jaką karmę polubi Twój pies?

Opublikowano: 2020-03-05
Wybór karmy to nie taka prosta sprawa.
Zbilansowane żywienie to pewność, że nasz czworonożny przyjaciel przez długie lata będzie cieszył się świetnym samopoczuciem i doskonałym zdrowiem.

Dobór odpowiedniej karmy może przedłużyć życie zwierzęcia nawet o kilka lat, utrzymując organizm w odpowiedniej kondycji oraz wspomagając układ odpornościowy. Ale skąd mamy wiedzieć, jaką karmę wybrać? Na co zwracać uwagę podczas zakupu? Czy lepsza jest karma sucha, czy mokra. A może oba rodzaje? Czy urozmaicać psu pożywienie i na przykład dokarmiać zwykłym jedzeniem dla ludzi?

Karma smaczna, różnorodna
Warto przede wszystkim wiedzieć, że karmy dla zwierząt dzielimy na pełnoporcjowe i uzupełniające. Ta pierwsza, z racji swojego składu jest wystarczająca dla pokrycia żywieniowej dawki dziennej (zgodnie z rozporządzeniem WE nr 767/2009). Jeśli jest podawana zwierzęciu przez długi okres jako jedyne źródło składników odżywczych, może zaspokoić wszystkie potrzeby żywieniowe określonego gatunku w określonym stanie fizjologicznym, do którego jest przeznaczona. Karma uzupełniająca może być natomiast stosowana w połączeniu z innymi karmami, co jest uregulowane rozporządzeniem KE 787/2009 i obejmuje szeroką gamę produktów, w tym: produkty w istotny sposób przyczyniające się do zwiększenia energii w dziennej dawce, a także przysmaki i przekąski, stosowane np. jako nagrody podczas szkolenia. Karmę dobieramy pod kątem różnorodnych kryteriów, takich jak waga, wiek, rasa, stopień aktywności i stan zdrowia psa – podkreśla Andrzej Kuciel, technolog żywności z firmy J.S. Hamilton Poland. Pies w średnim wieku będzie wymagał zupełnie innej diety niż szczeniak, tak samo suka w ciąży będzie wymagała innych nawyków żywieniowych niż pies po kastracji.

Gdyby nasze psy umiały mówić, to czy powiedziałyby jednak, że w ogóle lubią jeść karmę? Suchą czy mokrą? Wciąż tę samą czy różne rodzaje?
Psom najlepiej podawać dobrej jakości karmę, w której składzie znajdują się duża ilość mięsa oraz inne składniki pochodzenia naturalnego, takie jak warzywa, nasiona czy oleje. Warto korzystać z produktów renomowanych marek, gdyż mają one prawidłowo zbilansowane makro i mikroelementy. Karma powinna być również dostosowana do wielkości, aktywności, wieku i stanu zdrowia psa – mówi Marcin Tomczak, lekarz weterynarii. Pamiętajmy o tym, że psy źle reagują na częste zmiany pożywienia, dlatego urozmaicanie posiłków naszych pupili może skończyć się zaburzeniami pracy układu pokarmowego.  Jeśli wybierzemy odpowiednią karmę, którą nasz pies zaakceptuje - raczej nie powinniśmy jej zmieniać, ani zbyt często wzbogacać np. jedzeniem z puszki. Od czasu do czasu możemy podać czworonogowi dobrej jakości mięso, najlepiej drób lub wołowinę, ale na co dzień stosujmy praktyczne rozwiązanie, jakim jest użycie odpowiedniej karmy w zalecanej porcji. Jest to nie tylko wygodne dla właściciela, ale też gwarantuje, że nasz pies z każdym posiłkiem otrzyma odpowiednią ilość składników odżywczych oraz uniknie alergii pokarmowych i niestrawności – co może się zdarzyć, jeśli dokarmiamy psa np. „ludzkim” jedzeniem.

W przypadku karmy, zazwyczaj, cena ma znaczenie, gdyż użycie dobrej jakości składników oraz stworzenie różnorodnego składu wiąże się ze zwiększeniem kosztów produkcji. Niektórzy właściciele czworonogów decydują się na dietę barf, która jest oparta wyłącznie na surowym mięsie z dodatkiem warzyw, owoców, witamin i mikroelementów. Imituje ona naturalne pożywienie zwierząt mięsożernych. Jest to bardzo dobra dieta, wymagająca dużego zaangażowania ze strony opiekunów, gdyż najlepiej przygotowywać posiłki samodzielnie w oparciu o programy wyliczające zapotrzebowanie na poszczególne mikro i makroelementy niezbędne do życia zwierząt. Korzystanie z gotowej diety barf bywa ryzykowne, gdyż mogą się w niej znajdować fragmenty gruczołów lub kości niekorzystnie wpływające na organizm naszych pupili.
Bardzo rzadko zaleca się, by mięsożerny z natury pies musiał przejść na dietę wegetariańską. Trudno uzyskać bezmięsny posiłek o odpowiedniej zawartości i proporcji aminokwasów – wyjaśnia Marcin Tomczak. Rośliny strączkowe, zawierające białko, nie są łatwo przyswajalne przez zwierzęta. Pies nie powinien jeść również karmy przeznaczonej dla kotów - te zwierzęta mają inne zapotrzebowanie na składniki odżywcze. Kocie karmy są często wysokobiałkowe i nie nadają się dla psów.

Po co się bada karmy dla zwierząt?
Skoro karma jest taka ważna, to na zakup której mamy się zdecydować? Karmy dla zwierząt to aktywny i stale rozwijający się segment rynku, trudno więc dokonać wyboru. Jeśli chcemy mieć pewność, co znajduje się w wybranej mieszance możemy zlecić badanie składu karmy. Takie badania wykonuje m.in. firma J.S. Hamilton Poland.

Nasza oferta obejmuje szereg badań karmy pod kątem zgodności z wytycznymi FEDIAF (Europejskiej Federacji Przemysłu Karm dla Zwierząt Domowych), wykorzystując przy tym różnorodne metody badawcze – wyjaśnia Hanna Wachowska, Dyrektor ds. Badań i Rozwoju w J.S. Hamilton Poland. Badamy np.: energię brutto i energię metaboliczną metodą obliczeniową na podstawie zawartości składników odżywczych jak białko, tłuszcz, włókno surowe i węglowodany), mikro i makroelementy (metodą spektrometrii lub miareczkową), a także witaminy (metodą chromatograficzną i mikrobiologiczną) i aminokwasy (metodą chromatograficzną).

Skład karmy analizowany jest w akredytowanym laboratorium, ale już jej „smakowitość” ocenia samo zwierzę w warunkach domowych i to ono rekomenduje dany rodzaj żywności. Karmy dla zwierząt, które możemy kupić w sklepach czy klinikach weterynaryjnych powinny być opracowane zgodnie z określonymi standardami dietetycznymi, a zakłady je produkujące muszą spełniać normy ośrodków takich jak FEDIAF (Europejskiej Federacji Przemysłu Karm dla Zwierząt Domowych). Bezpieczeństwo mikrobiologiczne i zdrowotne karm dla zwierząt domowych gwarantowane przez producentów, jest weryfikowane przez samych producentów oraz między innymi przez dystrybutorów karm – podkreśla Andrzej Kuciel. Skład produktów opisany jest na etykiecie, jednak należy wziąć pod uwagę, że proces produkcji może mieć istotny wpływ na zawartość składników odżywczych i ostateczny skład karm. Dlatego czasem mogą zdarzać się przypadki, że wyniki badań nie potwierdzają deklaracji zawartych na opakowaniu.

Z analizy składu podanego na etykiecie dowiemy się też, ile w danej karmie jest mięsa (najlepiej min. 50%), a ile wypełniaczy, stosowanych do podniesienia kaloryczności posiłku. Dobrze, jeśli wypełniaczami będą warzywa i owoce, niedobrze, gdy będą to zboża. Z badania dowiemy się też, czy karma zawiera witaminy, mikroelementy i inne dodatki, takie jak np. taurynę, glukozaminę i chondroitynę, które mają zadbać o stawy i serce naszego czworonoga.

Firma J.S. Hamilton Poland realizuje badania głównie na zlecenia producentów karm dla zwierząt oraz sieci handlowych, chcących porównać rozważane produkty na etapie decyzji o zamówieniach. Poza składem sprawdzana jest także atrakcyjność i stopień akceptowalności karmy na podstawie analizy wyników testów – mówi Katarzyna Cieślak, Kierownik ds. Badań Marketingowych w J.S. Hamilton Poland. Badanie ma wymiar marketingowy, nie doświadczalny i udział w nim jest dobrowolny. To nie są testy na zwierzętach. Tutaj to zwierzęta oceniają karmy na podstawie tzw. blind testów – ich właściciel nie zna nazw porównywanych próbek.

Badanie rozpoczyna się od etapu rekrutacji zwierząt – wybierana jest grupa 40-60 zakwalifikowanych psów, których właściciele odbierają próbki do testów i następnie przeprowadzane są badania metodą ustaloną między firmą badawczą a zleceniodawcą – są dwie możliwości - albo „metoda dwóch misek” albo „metoda sekwencji”. W każdej z powyższych sytuacji karma testowana jest od min. 2 do 4 dni – wyjaśnia Katarzyna Cieślak. Pierwsza metoda polega na tym, że zwierzę dostaje dwie karmy w tym samym momencie. Właściciel spisuje obserwacje w specjalnym kwestionariuszu pod kątem m.in. wyglądu i zapachu danej karmy, tempa zjedzenia posiłku przez psa i ogólnych wrażeń po zetknięciu pupila z konkretną próbką.  Metoda sekwencji to testowanie maksymalnie trzech, czterech rodzajów karmy jedna po drugiej. Właściciel spisuje swoje obserwacje i wskazuje próbkę preferowaną przez swojego psa. Zebrane wyniki są następnie analizowane pod kątem mierzalnych elementów – ilości i tempa zjedzonej żywności i na tej podstawie opracowuje się statystyczną analizę wyników badania. Wynikiem jest raport końcowy opracowywany wraz ze szczegółową interpretacją. Dzięki określeniu preferencji zakupowych i oceny stopnia akceptowalności badanych karm dostarczamy producentom kluczowych informacji dotyczących potrzeb rynku – podsumowuje przedstawicielka firmy J.S. Hamilton Poland. Dane te umożliwiają m.in. prowadzenie skutecznych działań marketingowych.

Badania karmy stają się coraz bardziej popularne wśród właścicieli czworonogów. Rośnie nasza świadomość konsumenckich i dotyczy to również naszych braci mniejszych – po prostu wiemy, że oprócz smacznego posiłku dobrze dobrana karma może stać się gwarantem prawidłowego rozwoju naszych kudłatych przyjaciół.

Fot. J.S. Hamilton Poland
Informacja prasowa




Społeczność
Reklama


 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat