W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies.
Ukryj komunikat


Jakie są 30-letnie singielki?

Opublikowano: 2010-03-10




Dlaczego mówi się, że kobiety po trzydziestce są napalone? Dlaczego dla wielu młodych mężczyzn uchodzi za ideał, o którym marzą? Dlaczego, mimo wszystko, często trudno im odnaleźć miłość?

Kariera i pozycja społeczna
Większość samotnych kobiet w wieku 30 lat to demony korporacyjne. Niestety koszty takiej ścieżki rozwoju też bywają wysokie. Większość swojego czasu spędziły w pracy, na studiach MBA, szkoleniach, kursach i konferencjach. W domu czekał tylko kot lub gorąca kąpiel. Sukces zawodowy wyeliminował życie osobiste. Rekompensatą były zarobki, podróże służbowe, wizyty w salonach SPA i w siłowni. Singielki po 30 są zadbane, chodzą do kosmetyczki, fryzjera, na aerobik, pilates, ubierają się w dobrych butikach, używają dobrych kosmetyków i perfum. Stać je na bywanie w eleganckich klubach i restauracjach. Ich ciało i figura, są często bardziej zadbane i wypielęgnowane niż jeszcze kilka lat wcześniej. Według badań przeprowadzonych wśród kobiet w Wielkiej Brytanii wiek 32 lata to okres, w którym czuły się one najbardziej atrakcyjne fizycznie. Badane osoby miały od 40 ? 60 lat i oceniały własne samopoczucie, nawyki i sferę intymną w danym przedziale wiekowym. Nic dziwnego, że mówi się o ryczących trzydziestkach.

Doświadczenie i świadomość własnych potrzeb
Jeżeli chodzi o sferę seksualną 30?latek to starają się jej nie zaniedbywać. Wręcz przeciwnie! Bardzo lubią seks. Niestety nie miały do tej pory czasu na trwałe związki, więc wchodziły w relacje, które na dłuższą metę nie miały szans na przetrwanie: przelotne romanse w pracy lub z mężczyznami poznanymi w klubach. W tej materii czują się wyzwolone i swobodne. Wiedzą czego chcą, znają dokładnie swoje potrzeby, również te intymne. Być może nawet chciały zbudować trwalszy związek z jednym z poznanych mężczyzn, ale permanentny brak czasu uniemożliwił im nawiązanie głębszej emocjonalnej relacji z partnerem.

Za wysokie progi?
Singielki po trzydziestce w oczach młodych, dwudziestokilkuletnich mężczyzn są seksualną fantazją. Zadbane, pachnące, dobrze ubrane. Bywają jednak marzeniem nieosiągalnym lub dla niektórych zbyt skomplikowanym w realizacji. Kobiety w tym wieku myślą już bardziej strategicznie niż spontanicznie. W życiu osobistym i zawodowym oraz w sferze intymnej mają konkretne potrzeby i cele do zrealizowania. Wielu mężczyzn nie jest w stanie sprostać chociażby w połowie tym wymaganiom. One osiągnęły sukces, więc idealny mężczyzna również powinien być KIMŚ w swojej branży. Równy status społeczny jest dla nich ważny. Szukają kogoś, kto pasowałby do stworzonego przez nie obrazka.

Ich świetnie urządzone mieszkanie, w którym widać klasę i standard, jest idealnie zorganizowaną przestrzenią dla NIEJ. Często trudno znaleźć tam miejsce jeszcze dla tej drugiej osoby, chyba, że dostosuje się do panujących tam reguł. W wielu przypadkach mężczyźni boją się, że kobiety po 30?stce już na pierwszej randce chcą zrobić z nich mężów i ojców. Jednak zaciąganie partnera od razu do ołtarza czy urzędu już dawno odeszło do lamusa. Obecnie mąż nie jest wykładnikiem czegokolwiek, a już na pewno nie zapewnia sukcesu i szczęścia w życiu. Kobietom potrzebny jest partner a nie głowa rodziny.

Kiedyś nie było problemów singielek. W czasach naszych babć nikt nie stawiał sobie pytania: dziecko czy kariera? Nie było takich dylematów. Niezamężna 30?letnia kobieta była po prostu starą panną i już. Dziś kobiety mają inne problemy niż pytania typu: co ugotować jutro na obiad? Choć czasem chciałby zapewne mieć właśnie tylko takie problemy...

Aneta Olkowska
(aneta.olkowska@dlalejdis.pl)

Fot. Maciej Głowińki




Polecane
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Społeczność
NK