W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies.
Ukryj komunikat


„Jazz i fizyka” – recenzja

Opublikowano: 2017-04-20
Recenzja książki „Jazz i fizyka”.
Wszechświat przyrównany do jazzowej improwizacji Johna Coltrane’a, ale też pełne symetrii, harmonii, analogii, które możemy odnaleźć w muzyce.

Właśnie takie oryginalne przyrównanie tych dwóch z pozoru różnych dziedzin proponuje nam autor książki, profesor Stephon Alexander. Jest to osoba intrygująca, która w trakcie swojego życia połączyła dwie pasje - amatorskie granie jazzu na saksofonie oraz karierę fizyka. Rozpoczynając lekturę, ta dwoistość może nie przekonać czytelnika, dopiero w kolejnych rozdziałach można zauważyć, że jazz pomagał w kontaktach z ważnymi osobami dla rozwoju kariery Stephona. Był również formą odskoczni od codziennej wymagającej pracy. Co najważniejsze muzyka naprowadziła naukowca na spostrzeżenia, bez których książka i jego publikacje naukowe nie mogłyby powstać.

Podczas  opowieści czytelnik napotka ogrom znanych nazwisk. Światowej sławy muzycy oraz naukowcy są dla autora niczym bracia, próbujący rozwiązać zagadkę, czym jest wszechświat. Dwaj najważniejsi dla profesora mistrzowie swojej dziedziny to właśnie Coltrane i twórca teorii względności - Einstein. Profesor opowiada również o twórczości i odkryciach Mikołaja Kopernika, Pitagorasa, Richarda Feynmana, Briana Eno, Mozarta, Davida Bowiego i wielu innych. Poza rozważaniami naukowymi dzieli się z czytelnikiem dużą dawką osobistej historii. Opisuje lata, kiedy był zmuszany do gry na fortepianie, ale też budzące się w nim zamiłowanie do fizyki, kiedy dostrzegł równania Einsteina. Dalej opowiada o swojej rozbudzonej pasji muzycznej, gdy otrzymał swój saksofon, by dotrzeć do momentu, w którym miał zaszczyt współpracować z legendami jazzu oraz nauki. Profesor Alexander posługuje się ciekawymi analogiami, które mają pomóc czytelnikowi zrozumieć liczne powiązania między fizyką a muzyką. Wszechświat w książce został porównany do instrumentu muzycznego, który ma zdolność do samodostrajania się przy pomocy środków nam nieznanych. Widoczne są tylko efekty tego doskonałego dostrojenia – stworzenie ludzi oraz wszystkiego, co nas otacza.

Mimo że książkę czyta się szybko, może nastręczyć trudności w zrozumieniu zarówno opisywanych zjawisk fizycznych, jak i samej teorii muzyki. Moim zdaniem po książkę mogą sięgnąć osoby niezwiązane z żadną z tych dwóch dziedzin, ale chcące zgłębić tajemnicę wszechświata. Zrozumienie zaprezentowanych przez autora analiz ułatwiają wykresy i ryciny, ale pomocne są również przypisy, które kierują czytelnika do artykułów, literatury oraz nagrań wideo związanych z omawianym tematem.

Katarzyna Lubińska
(katarzyna.lubinska@dlalejdis.pl)

Stephon Alexander, „Jazz i fizyka”, Warszawa, Wydawnictwo Prószyński i S-ka, 2017.




Społeczność
Reklama