W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies.
Ukryj komunikat


Karolina Latus – “Krawcowa Rekrutacji”

Opublikowano: 2017-10-12
Wywiad z Karoliną Latus.
Karolina Latus jest właścicielką Agencji Zatrudnienia CRAFTS, headhunterem, HR business partnerem, coachem, asesorem oraz trenerem.

W 2015 roku była jedną z bohaterek książki “Sukces jest kobietą. Polka potrafi”, a rok później głosami internautów została główną bohaterką kolejnej edycji “Sukces jest kobietą. Królowe polskiego biznesu”. Należy do jednych z niewielu osób, które lubią poniedziałki. Jej posty „Motywacyjny Poniedziałek” stawiają mnie na nogi na początku tygodnia i sprawiają, że idę z uśmiechem do pracy.

Karolina Latus udzieliła portalowi dlaLejdis.pl wywiadu.

Co wpłynęło na to, że zdecydowałaś się założyć własną firmę?
Siedem lat temu, chwilę po zakończeniu studiów, kiedy jeszcze pracowałam w jednej z warszawskich korporacji, pojawiła się opcja założenia swojej firmy. Kilka miesięcy biłam się z myślą czy spróbować, czy nie. Byłam młoda, niedoświadczona; bałam się, że poniosę spektakularną porażkę. Coś pchało mnie jednak ku temu, żeby zaryzykować. Odpowiedziałam sobie wtedy na pytanie, co może stać się najgorszego i najlepszego, jeśli to zrobię i na odwrót. To moje cztery ulubione pytania, które zadaję sobie zawsze na rozstaju dróg :) Bardzo szybko pomagają podjąć decyzję i tak też stało się w tamtym przypadku. Oklepane powiedzenie “lepiej żałować, że coś się zrobiło niż myśleć do końca życia, co by było gdyby” ma w moim przypadku dość częste zastosowanie.

Skąd pomysł na nazwę „Krawcowa Rekrutacji” po którym można znaleźć Cię w social media?
Firma, którą prowadzę nazywa się CRAFTS i często słyszałam jak ludzie mówią o mnie Krawcowa. W związku z tym, że na co dzień zajmuję się zarówno budowaniem kariery kandydatów, jak i planowaniem rekrutacji dla firm, naturalną nazwą wydała mi się właśnie Krawcowa Rekrutacji. Zależy mi na tym, aby ludzie, którzy trafiają na moje profile od razu wiedzieli, czego mogą się na nich spodziewać. A tam czeka na nich duża dawka motywacji w #motywacyjne poniedziałki, spis ciekawych wydarzeń z zakresu HR, rozwoju osobistego, networkingi, porady rekrutacyjne - zarówno bardziej zaawansowane jak i te elementarne, a także spis książek, które polecam. Jestem otwarta na dialog z osobami, które są na moich profilach, dlatego też odpowiadam na wszystkie nurtujące pytania, ale również piszę artykuły w odpowiedzi na zapotrzebowanie zgłaszane przez czytelników.

Czym jest HR NA DESER?
HR NA DESER to konferencja HRowa skierowana do osób, które interesują się bieżącą tematyką, trendami z rynku pracy. Do tej pory mieliśmy już 3 edycje HR NA DESER w Kielcach. Jesienią będziemy organizować IV edycję, a już na wiosnę planujemy rozszerzyć nasze słodkie konferencje o inne miasta.

Na czym polega Personal Branding i czy my go w ogóle potrzebujemy?
Jeff Besos powiedział, że “Twoją marką jest to, co mówią o Tobie ludzie, kiedy wyjdziesz z pokoju”.
Personal branding to w tłumaczeniu marka osobista. Każdy z nas ją ma. Pamiętam, jak nauczyciel w szkole mówił o jednym z uczniów “solidna firma”. Dzięki temu marka osobista tego dzieciaka (jakkolwiek górnolotnie by to nie brzmiało) była budowana od najmłodszych lat. Inni nauczyciele czasami pobłażali, z kolei uczniowie wiedzieli do kogo się zgłosić, kiedy potrzebne była pomoc. Możemy w takim razie przełożyć ten przykład na życie dorosłych. Budując już świadomie swoją markę osobistą, otwieramy sobie wiele drzwi. Ludzie chętniej współpracują z osobami, o których wcześniej już słyszeli. Dobrze zbudowana marka osobista pozwala nam łatwiej i szybciej odnaleźć się na rynku pracy.

Czym jest mentoring rekrutacyjny?
Sama wymyśliłam takie pojęcie na potrzeby mojego planu, który zbudowałam dla swoich klientów. Mentoring rekrutacyjny to mój autorski program; usługa polegająca na stałym wsparciu kandydata, aż do momentu znalezienia przez niego pracy. Przyjmuję, że przy zastosowaniu się do wszystkich wskazówek w ciągu maksymalnie miesiąca kandydat znajduje odpowiednią pracę.
Narzędzia, których używam w mentoringu rekrutacyjnym to m.in.:
- Profesjonalne szkolenia,
- Sesje coachingowe,
- Doradztwo personalne.

Każde szkolenie poprzedzam moim ulubionym cytatem:
„Pamiętaj, że ja nie złowię za Ciebie ryby, natomiast dam Ci najlepszą wędkę i pokażę, jak się nią posługiwać.”

W ramach mojej usługi kandydat otrzymuje opracowanie i tłumaczenie dokumentów aplikacyjnych, coaching kariery i szkolenie z zakresu:
- roli kompetencji w procesie rekrutacji,
- najczęściej popełnianych błędów w trakcie rozmowy kwalifikacyjnej,
- dostosowania dokumentów aplikacyjnych do ogłoszenia,
- przygotowanie do sesji Assessment Center.
Przeprowadzam symulacje rozmowy rekrutacyjnej w oparciu o wywiad behawioralny. Pomagam przy tworzeniu profesjonalnego wizerunku w serwisie LinkedIn. Raz w tygodniu wysyłam mailing z wyselekcjonowanymi ofertami pracy wraz z informacją, jak dopasować dokumenty aplikacyjne do każdego z nich oraz z raportem z wykonanej pracy.

Na kim się wzorujesz w życiu i w pracy zawodowej?
Wydaje mi się, że nie ma takiej jednej osoby. Bardzo dużo czytam, obserwuję, pochłaniam wiedzę z każdej strony. Obserwuję wiele profili zarówno coachów, psychologów, businessmanów, blogerów, marketingowców, mówców motywacyjnych, śledzę rozwój karier osób, które szczególnie mnie interesują, ze szczególnym uwzględnieniem konkurencji. Od każdej osoby można się wiele nauczyć. Każdy z nas ma unikalne doświadczenia przez pryzmat których ocenia życiowe sytuacje. Mając otwarty umysł i ucząc się od każdego możemy jeszcze bardziej poszerzać swoją perspektywę, a i jeśli jesteśmy na to gotowi, uczyć się na cudzych błędach.

Kto jest Twoim ulubionym pisarzem?
Odpowiem w swój ulubiony sposób. To zależy, z którego etapu mojego życia. Kiedyś zaczytywałam się w książkach Siesickiej i Musierowicz. Nie mogłabym o tym nie wspomnieć, ponieważ ich książki miały ogromny wpływ na mój rozwój. Następnie Chmielewska i jej kryminały, a szczególnie seria o Joannie. I mój ulubiony Neil Gaiman z serią książek i powieści fantastycznych. Natomiast książki, które zdecydowanie polecam to „Krótka historia czasu”  Hawkinga, „Dzień w którym nauczyłem się żyć” Gounelle’a, „Potęga teraźniejszości” - Eckharta, „Zaklinacz czasu” - Alboma.

O jakim zawodzie marzyłaś będąc dzieckiem?
Chciałam być stomatologiem albo zakonnicą.

Co robisz najchętniej w wolnym czasie?
Czas… moje ulubione zagadnienie. Ale o tym może później. Hmmm… jest tego całkiem sporo. W tygodniu mam treningi na siłowni, jeżdżę na rowerze, dodatkowo biegam startując zarówno w biegach ulicznych jak i przełajowych. W tym roku miałam okazję przebiec Półmaraton Warszawski, Rzeźnika Enigmę, Runmagedon i kilka mniejszych biegów. Poza tym, jeśli tylko mam okazję, chodzę po górach - kocham miłością bezgraniczną włoskie Alpy i Dolomity. Kiedy jest sezon, jeżdżę na nartach i snowboardzie. Nie mam w domu telewizora od… bardzo dawna. W związku z tym nie jestem na bieżąco z serialami, natomiast pierwsza wiem czy jakaś nowa sportowa atrakcja otwiera się w okolicy. Uwielbiam Hangar i ich trampoliny, ścianki wspinaczkowe. Żeby nie było, to wszystko robię z “moją drugą rodziną”. Zdecydowanie nie jestem typem samotnika. Trochę się rozgadałam, a nie wspomniałam o mojej największej miłości, której poświęcam się przy każdej możliwej okazji. Ja po prostu kocham podróżować. Uwielbiam tą ekscytację podczas planowania kolejnej podróży, uwielbiam poznawać nowych ludzi, smakować regionalne przysmaki, nawet jeśli jest to Balut czy Durian. Uwielbiam zapach nowych miejsc, poznawanie zwyczajów, kultury, języka.

Jest tego całkiem sporo. Jak to wszystko godzisz, jak znajdujesz na to czas?
Przede wszystkim nie uznaje pojęcia, że “nie mam na coś czasu”. To jest zawsze kwestia priorytetów. Jeśli ktoś dzwoni do Ciebie i chce się z Tobą spotkać, a Ty mówisz że nie masz czasu oznacza to wyłącznie tyle, że jest coś, co wskoczyło wyżej na liście priorytetów. I nieistotne, czy jest to pranie, prasowanie, spotkanie biznesowe, czy zwykłe lenistwo. Cały pic polega na tym, żeby zastanowić się jaki mamy cel w życiu, jakie priorytety i raz na jakiś czas aktualizować je. Mając z tyłu głowy posegregowane te rzeczy dużo łatwiej podejmuje się decyzje o wyborze. W związku z tym dość łatwo podjąć mi decyzje o tym, że zamiast posprzątać mieszkanie pójdę się spotkać ze znajomymi, a zamiast iść do kina, pójdę na siłownię. Istotnym elementem dla mnie jest zdrowie, więc mam czas na przemyślane zakupy żywieniowe, dentystę, etc. I coś, co dla wielu jest ogromnym zdziwieniem. Praca nigdy nie była i mam nadzieję - nie będzie dla mnie najważniejsza. Ważniejsi są dla mnie moi przyjaciele, moje zdrowie, rodzina. Praca to tylko mój wybór robienia na co dzień tego, co lubię.

Za jakie cechy cenisz innych ludzi?
Najważniejsza jest dla mnie: szczerość, otwartość umysłu, wola walki, chęć uczenia się, zaradność, pozytywne myślenie, umiejętność cieszenia się z drobnostek, tolerancja.

Co jest Twoim największym sukcesem zawodowym?
Z raportu GUS wynika, że tylko 33% firm dożywa w Polsce swoich 5. urodzin. Moja ma już 7 lat i dzielnie się trzymamy. Patrząc na polskie realia jest to z pewnością sukces, zwłaszcza, że nie miałam bladego pojęcia o zarządzaniu firmą czy ludźmi i uczyłam się wszystkiego na żywym organizmie metodą prób i błędów.

Przeczytałam ostatnio Twojego posta na Twoim publicznym profilu na FB o zazdrości. Dlaczego nikomu nie należy zazdrościć?
Zwykłam mówić: “Jeśli ktoś ocenia Twoje życie, pożycz mu swoje buty”. Zastanów się, czego najczęściej zazdrościmy innym? Pieniędzy, zdrowia, dzieci lub ich braku, partnera lub jego braku, mieszkania, samochodu, pracy… Trawa jest zawsze bardziej zielona u sąsiada.
Zanim komuś czegokolwiek pozazdrościmy zastanówmy się:
- jak dużo ciężkich treningów trzeba wykonać ,żeby mieć sześciopak na brzuchu i czy jesteśmy gotowi na regularne wylewanie siódmych potów na siłowni i poświęcenie, wyrzeczenia związane z dietą...;
- czy osoba, która ma ma dużo pieniędzy w naszych oczach nie jest samotna i nie ma prawdziwych przyjaciół wokół siebie ...
- czy bylibyśmy w stanie zamienić się z kimś takim;
- czy osoba, która ma męża/żonę i dzieci, których tak zazdrościmy będąc "singlami z wyboru" jest w szczęśliwym związku, a nie w związku z przywiązania i konieczności;
- czy osoba, której zazdrościmy, że jest singlem, a my mamy na głowie partnera i dzieci, ma do kogo się wieczorem przytulić?;
- czy osoba uśmiechnięta i nie pokazująca problemów właśnie nie zmaga się z ciężką chorobą... dalej zazdrościsz jej "braku problemów"?;
- czy kobieta, która w młodym wieku osiągnęła sukces i pozwoliła sobie na zakup sportowego samochodu nie słyszy przypadkiem z samochodu obok "to ile bierzesz mała za godzinę"?;

Co się czuje osiągając w tak młodym wieku sukces zawodowy?
Jak wyżej wspomniałam, dla mnie sukcesem samym w sobie jest to, że moją firmę prowadzę już 7 lat. Już nie czuję strachu jak na samym początku, kiedy mając 25 lat właściwie z dnia na dzień byłam odpowiedzialna za około setkę osób. Szczerze mówiąc nie byłam przygotowana na rolę, jaką nagle musiałam pełnić. Paraliżowała mnie myśl, że jestem odpowiedzialna poniekąd za życie tych wszystkich ludzi. Na pewno mogę powiedzieć, że jestem dumna i nie ma niczego, czego mogłabym się wstydzić lub żałować. Każde, nawet najbardziej bolesne doświadczenie prowadzenia własnego biznesu dało mi odpowiednią lekcję, którą zapamiętam.

Czy jest coś, co chciałabyś przekazać naszym Czytelniczkom?
Kobiety mają moc, z której rzadko korzystają. Dziewczyny słuchajcie swojej kobiecej intuicji. Kobieta staje się potężna dopiero wtedy, kiedy zaczyna słuchać swojej intuicji, która zawsze podpowiada dobre rozwiązania, nawet jeśli wydają nam się niedorzeczne.

Dziękuję za rozmowę
Agnieszka Krakowiak
(agnieszka.krakowiak@dlalejdis.pl)

Fot. Archiwum Karoliny Latus




Społeczność
Reklama