„Kochaj mnie” – recenzja

Opublikowano: 2019-09-29
Recenzja książki „Kochaj mnie”.
Podobno, żeby stworzyć szczęśliwy związek z drugą osobą, najpierw należy pokochać samego siebie.

Z pozoru nie wydaje się być to zbyt trudnym zadaniem, jednak kiedy bardziej zagłębimy się w temat, może się okazać, że ten rodzaj miłości dla wielu z nas jest szczytem nie do zdobycia. A może jednak i tu nie ma rzeczy niemożliwych?

Powieść Karoliny Klimkiewicz pod tytułem „Kochaj mnie” trafiła prosto do mojego serca. Ujęła mnie fabułą, językiem, ale przede wszystkim emocjami, które kipiały dosłownie z każdej strony. Ciężko mi było przerwać lekturę choć na chwilę, bo w pewnym sensie wraz z kolejnymi rozdziałami zżywałam się z głównymi bohaterami książki, odnajdując w nich siebie i swoje życiowe rozterki. Uwielbiam pozycje wydawnicze, które są o „czymś” – poruszają ważne kwestie, pokazują pewne rzeczy i zwracają uwagę na te sprawy, o których często nawet nie mamy pojęcia lub najzwyczajniej w świecie sobie ich nie uświadamiamy. Autorka opowiadając tę piękną, wzruszającą i trudną historię, prowadzi swego rodzaju cichy dialog z odbiorcą, zadając mu szereg pytań o jego relacje z innymi ludźmi, o jego przyszłość i to, jaki wpływ dawne wydarzenia wywarły na to, kim jest obecnie i jakie podejmuje decyzje. Te kilka godzin spędzonych z powieścią „Kochaj mnie” to okazja do stanięcia w prawdzie przed samym sobą.

Emilia podejmuje bardzo trudną decyzję. Postanawia odejść od zakochanego w niej Dymitra, ponieważ chce sobie wszystko poukładać i nauczyć się prawdziwej miłości. Raniona przez lata, krzywdzona przez najbliższych, chce najpierw pokochać samą siebie, by móc ofiarować swoje serce drugiej osobie. Po powrocie do domu chce porozmawiać ze swym ojcem o tym, czego dowiedziała się o swojej mamie. Niestety po raz kolejny natrafia na mur nie do przebicia. Zachowanie taty przelewa czarę goryczy. Główna bohaterka pakuje swoje rzeczy i wyprowadza się do znalezionego naprędce mieszkania, które ma dzielić z kilkoma innymi osobami. Chociaż na miejscu zastaje brudne ściany i stary materac, jest przeszczęśliwa, że podjęła właśnie taką, a nie inną decyzję.

Książka „Kochaj mnie” to przepiękna historia walki o dobrą przyszłość, której wstępem jest rozliczenie się z trudną przeszłością. Nie znajdziecie tutaj cukierkowej fabuły, kipiącej szczęściem i radością, ale za to otrzymacie dużo więcej – prawdziwe emocje, łzy wzruszenia i nadzieję. Myślę, że wielu z Was odnajdzie siebie w głównych postaciach. Może dzięki temu dostrzeżecie światło w ciemności i uwierzycie, że z każdego dołka jest jakieś wyjście.

Katarzyna Kubiak
(katarzyna.kubiak@dlalejdis.pl)

Karolina Klimkiewicz, „Kochaj mnie”, Wydawnictwo Szara Godzina, 2019 r.




Społeczność
Reklama


 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat