„Komunizm po polsku” – recenzja

Opublikowano: 2018-01-11
Recenzja książki „Komunizm po polsku”.
Nikołaj Iwanow bardzo skrupulatnie przedstawił scenariusz budowania polskiego komunizmu – jego autorów, realizatorów i wszelkie poprawki, które trzeba było na nim nanieść.

Dla przeciętnego czytelnika (przynajmniej z mojego pokolenia) stroniącego od historycznych opracowań, komunizm kojarzy się z kolejkami w sklepach, żywnością na kartki, PGR-ami, sekretami alkoholowymi i plakatami traktorzystek nawołującymi do pracy. Nikołaj Iwanow dzięki swojej książce daje nam szansę spojrzenia na ten okres przez pryzmat uwarunkowań historycznych, politycznych, społecznych i kulturowych, które wytarły drogę komunistycznej propagandzie.

W tym celu, autor przeanalizował szereg dokumentów polskich i zagranicznych. Wyniki swoich badań zaprezentował w sposób bardzo ciekawy i wnikliwy. Skupia się on nie tyle na utartych stereotypach peerelowskiej Polski, ile na faktach i zdarzeniach, o których wiedzą tylko wtajemniczeni wielbiciele historii. Jest to moim zdaniem największa zaleta książki – przedstawienie zagadnienia w sposób odkrywczy i daleki od wiedzy przeciętnego obywatela. Nikołaj Iwanow omówił wiele wydarzeń, które miały wpływ na kształtowanie się takich, a nie innych realiów społecznych i politycznych, począwszy od samego powstania komunizmu i skończywszy na pierwszej połowie lat 50-tych. Zdaniem autora był to okres sowietyzacji Polski – wdrażania komunizmu, który od tego czasu stał się niczym nieskrępowanym ustrojem społeczno-politycznym. Nieskrępowanie oczywiście nie dotyczyło żyjących wówczas ludzi.

Dzięki książce możemy się dowiedzieć, że proces sowietyzacji nie był tak prosty, jak nam się wydaje. Autor przytacza wiele sytuacji i zachowań Polaków, które przerastały nawet samego kreatora wschodniego świata – Stalina. Demaskuje działania i absurdy polskich i sowieckich działaczy politycznych. Przytacza dowody na to, jak duży był opór polskiego społeczeństwa, zwłaszcza podziemia wojennego w całym okresie. Przedstawia znane wydarzenia historyczne np. Powstanie Warszawskie w całkiem nowym ujęciu - jako wydarzenie będące tak naprawdę na rękę Stalinowi, a nie przez niego potępiane.

W powojennym podziale Europy, który był kreowany przez Wielką Brytanię, Stany Zjednoczone i Rosję na konferencji w Jałcie, Polska znalazła się w sowieckiej strefie wpływów. Dla wielu współczesnych Polaków jest to utożsamiane ze zdradą ze strony zachodnich sojuszników, którym pomogliśmy wygrać wojnę. Tak samo dla naszych przodków, którzy wyczerpani okupacją, ciągłym strachem o swoje życie, biedą, głodem, śmiercią najbliższych, złudnie liczyli na to, że im bardziej zaangażują się w działania na rzecz innych państw, tym większe szansę będą mieli na wolną i niepodległą ojczyznę. Ojczyznę, która na arenie międzynarodowej będzie traktowana przez pryzmat przelanej krwi na wielu światowych frontach, a także ofiarności ludności w kraju, która dla dobra wojennego poświęcała życie i zdrowie swoje i swoich bliskich. Oczekiwania te jednak nie zostały spełnione. Co więcej, potwierdziły prostą życiową zasadę, że jeśli oczekujemy wdzięczności od ludzi, którym w trudnych chwilach udzieliliśmy pomocy, możemy zwyczajnie się rozczarować. A niestety każde rozczarowanie nie jest wolne od kosztów, które przez nie ponosimy.

Barbara Drapikowska
(barbara.drapikowska@dlalejdis.pl)

Nikołaj Iwanow, Komunizm po polsku. Historia komunizacji Polski widziana z Kremla, Kraków, Wydawnictwo Literackie, 2017.




Społeczność
Reklama


 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat