„Łowcy ognia” – recenzja

Opublikowano: 2017-03-07
Recenzja książki „Łowcy ognia”.
Życie bywa nieprzewidywalne i chwilami naprawdę okrutne

Czym tak naprawdę jest ogień? Symbolem czego? Według niektórych osób jest symbolem ciepła, miłości, przyjaźni. Inni uważają go za symbol diabła, piekła i zła. Prawdą jest, że jest symbolem wieczności. Towarzyszy nam od zawsze i do końca świata towarzyszyć nam będzie, bo to on daje nam przetrwanie i tylko my wiemy jak nim władać, by wszystko miało swoje miejsce w naszym życiu. Bardzo chciałam zrozumieć tytuł książki, która trafiła w moje ręce. Na pierwszy rzut oka miałam pewne skojarzenia, ale niestety minęły się z tym co przeczytałam. Historia bohaterów jest zupełnie inna niż sobie wyobrażałam.

Komisarz Fors Malin jest tutaj główną bohaterką. Targają nią różne emocje. Wpada ze skrajności w skrajność. Noce są dla niej koszmarne. Miewa dziwne sny, które niekiedy bardzo męczą ją psychicznie. W dzień jednak stawia czoła problemom i robi po prostu swoje.

Z biegiem czasu dostrzega wokół siebie coś dziwnego. Z większym dystansem podchodzi do swojej pracy. Jest bardziej ostrożna, ponieważ czuje niepokój o swoich najbliższych.

Pewnego dnia dostaje do rozwiązania dwie sprawy. Sprawy morderstw – dziewięciolatka i imigrantki. Kobieta szuka odpowiedzi i ma przeczucie, że obie sprawy mają coś wspólnego ze sobą. Początkowe analizy nie wskazują na to, ale potem to się zmienia. Ciało kobiety zostało znalezione w lesie, zaś chłopca zwłoki odnaleziono w kontenerze na śmieci.

Czytając książkę trafimy na monologi ofiar. „Paliłam się w lesie, ale wtedy o tym nie wiedziałam. Nie rozumiałam, że to był ogień. Czułam jak płonę. I jęczałam, krzyczałam. Nie wiem, dlaczego ktoś uderzył mnie w głowę. Oblał benzyną. Podpalił. Wy będziecie musiały mi powiedzieć. Ktoś się teraz zbliża. Jest gorąco, ale nie czujecie woni dymu w nozdrzach, bo przyzwyczaiłyście się do tego, że świat płonie. Nie powinno tak być.”

Nie brakuje na pewno emocji w tym kryminale. Każdy z bohaterów ma ich tyle w sobie, że czuć, że mają ochotę wyrzucić z siebie wszystko i pokazać nam czytelnikom. Wiele innych aspektów zostało tutaj poruszonych. Aspektów bardzo istotnych dla nas ludzi. Jakie dowiecie się czytając.

Czy polecam książkę? Z ręką na sercu mogę powiedzieć, że jest warta przeczytania. Kryminały to nie moja bajka, ale historie bohaterów przemówiły do mnie. Bardzo wczułam się w klimat autorki i przeniosłam się do jej świata.

Monika Pawlak
(monika.pawlak@dlalejdis.pl)

Mons Kallentoft, „Łowcy ognia” ,Poznań , Dom Wydawniczy REBIS Sp. z o.o. , 2017




Społeczność
Reklama


 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat