W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies.
Ukryj komunikat


„Łowcy smaków” – recenzja

Opublikowano: 2017-08-03
Recenzja książki „Łowcy smaków”.
Kuchnia roślinna, choć w Polsce z roku na rok staje się coraz popularniejsza, nadal wielu osobom kojarzy się z wyrzeczeniami.

Ktoś, kto nie próbował nigdy tego typu kuchni, może uważać, że wegetarianie i weganie jedzą tylko rośliny; że ich dieta może i jest w jakimś stopniu zdrowa, ale raczej mało smaczna i uboga w różnorodność potraw. Te i podobne stereotypy dotyczące kuchni roślinnej przełamują coraz to nowe osoby publikując w Internecie, na swoich blogach czy fanpage’ach przepisy na naprawdę nietypowe i czasami wręcz niesamowite potrawy.

Tak też kilka lat temu zaczęła Ina Rybarczyk, tworząc bloga zatytułowanego truetastehunters.com. Opisywała na nim i nadal opisuje swoje eksperymenty z kuchnią roślinną. Z (można by powiedzieć) przepisu na przepis jej blog zyskiwał coraz większą popularność; coraz więcej osób próbowało kuchni wegetariańskiej i jeszcze więcej przy niej pozostawało. W kwietniu tego roku ukazała się pierwsza książka Iny zatytułowana "Łowcy smaków".

Zacznijmy od tego, że książka jest przepięknie wydana. Gruba okładka, przyjemny w dotyku papier, bardzo ładne zdjęcia autorki i oczywiście samych potraw. "Łowcy smaków" pod względem merytorycznym, również wybijają się na tle wielu kulinarnych pozycji. Książka Rybarczyk zawiera ponad 140 przepisów nie tylko potraw stricte wegetariańskich, ale również tych nie zawierających glutenu i rafinowanego cukru.

Kilka początkowych stron stanowi wstęp do książki, w którym autorka pisze nieco o sobie i swojej kulinarnej przygodzie, opisuje niezbędne w jej kuchni produkty, prezentuje podstawowe przepisy na np. mleko migdałowe, bulion warzywny, czy sposoby na prawidłowe przygotowanie soczewicy, ciecierzycy, czy fasoli. W dalszej części książki dostajemy całe mnóstwo, niekiedy mocno zaskakujących, przepisów. Cieszy mnie to, że jest to kolejna książka, która zawiera przepisy na konkretne i proste w przygotowaniu dania, których przygotowanie odbędzie się bez konieczności stania wielu godzin w kuchni i bez straty czasu na poszukiwania dziwnych składników w sklepach.

"Łowcy smaków" podzielone są na rozdziały, w których znajdziemy przepisy na: śniadania, zwykłe – niezwykłe kanapki, niebanalne sałatki i zupy, niespotykane obiady i naprawdę dużo przepisów dla łasuchów kochających ciasta, desery itp. Z tej całej puli potraw zamierzam dość szybko wypróbować krem z topinamburu z gruszką, lody mojito z awokado oraz czekoladową tatrę z kaszy gryczanej z truskawkami.

Jeśli chcesz odkryć, że kuchnia roślinna, bez rafinowanego cukru i glutenu może być ciekawa i okazać się źródłem niesamowitych połączeń i smaków, koniecznie wypróbuj przepisy z książki Iny Rybarczyk. Autorka zaprasza nas w niesamowitą podróż po świecie warzyw, owoców, kasz i roślin strączkowych, która zapewni nam bombę aromatów i doznań kulinarnych.

Anna Pytel
(anna.pytel@dlalejdis.pl)

Ina Rybarczyk, Łowcy smaków, Dom Wydawniczy Rebis, 2017




Społeczność
Reklama