"Macbeth" - recenzja

Opublikowano: 2019-02-10
Recenzja książki "Macbeth".
Co by było, gdyby Szekspirowi przyszło tworzyć w czasach szerzącej się narkomanii, korupcji i ślepej pogoni za jak najwyższą pozycją społeczną?

Od lat przysłuchuję się dyskusji na temat tego, jakie książki powinny znajdować się w kanonie lektur. Młodym czytelnikom za wszelką cenę próbuje się narzucić czytanie i znajomość światowych klasyków. Jednak czy wraz z coraz dynamiczniejszymi zmianami w oczekiwaniach i funkcjonowaniu dzisiejszego społeczeństwa nie jest to walka z wiatrakami? Większość z nas zna losy szekspirowskich bohaterów, ale czy w trakcie czytania naprawdę utonęliśmy w fabule, zżyliśmy się z postaciami, np. zastanawiając się, co my byśmy zrobili na ich miejscu? Niewątpliwie w dzisiejszych czasach nie jest to łatwe. Jo Nesbo podjął się próby przeniesienia zmieniającego się Makbeta, jego wyrazistej ukochanej i innych, niezwykle złożonych postaci z zamkniętego kręgu do naszego świata. Postanowiłam przeczytać „Macbetha”, by sprawdzić, czy skandynawskiemu autorowi udało się to, co nie śniło się naukowcom, a więc podróż w czasie i realiach.

W skorumpowanym mieście, którego mieszkańcy zmagają się m.in. z problemem narkomanii, lokalnej policji udała się akcja wymierzona przeciw niebezpiecznemu gangowi. Macbeth, stojący na jej czele, został niedługo później kandydatem na stanowisko szefa oddziałów narkotykowego i przeciw przestępczości zorganizowanej. Miał wizję lepszego miasta, „czystego” od przestępczości, lecz po usłyszeniu przepowiedni, to ona zawładnęła nim całkowicie. Stojąca u jego boku Lady nie pozostaje bierna. Razem dołączają do walki o władzę. Przywódcy świata przestępczego, idealiści z kręgów policji czy otoczenie głównego bohatera – oni wszyscy stają się uczestnikami tej krwawej gry.

Ogólną konwencję łatwo jest szybko zrozumieć, jednak mimo znanego zarysu historii, fabuła zaskakuje. Nie sposób bowiem przewidzieć, w jaki sposób rozwiążą się dane kwestie. Autor zaproponował parę naprawdę inwestujących rozwiązań. Cechy psychologiczne bohaterów są złożone, a z pokazaniem ich dynamiki poradził sobie świetnie. Nie przesadził z retrospekcjami, dzięki czemu opowieść jest spójna, a akcja niezaburzona. Tej także nie brakuje. Chwilami bardziej niż kryminał, przypomina to film akcji w formie książki. Mimo wszystko fabuła wciąż oscyluje w realiach dzisiejszego świata. Właśnie to sprawia, że postacie przeżywające to, co szekspirowskie, są nam bliższe.

Mamy okazję poznać bohaterów w warunkach normalnych. Dopiero później obserwujemy, jak walczą z przeciwnościami losu i zatracają swoje wartości lub do końca pozostają sobą. Nesbo pozwolił sobie na małą analizę, jednak to nie jest ona aż tak istotna, jak w przypadku pierwowzoru.

Autor skupił się na zbrodni i jej krwawych konsekwencjach w charakterystycznym dla siebie stylu. Macbeth do pewnego stopnia przypomina bohatera innego cyklu tego Norwega (o Harrym Hole'u), więc w książce znajdziemy inny znany i lubiany smaczek.

„Macbeth” wydaje się więc w pewien sposób liniowy, trudno w nim też o coś szokującego czy zupełnie niespodziewanego. Paradoksalnie można zaliczyć to do atutów, gdyż bardziej niż fabuła, intryguje tutaj przedstawienie jej, podejście do niej. Gdyby był to film, mielibyśmy niecodzienny remake. To wierne odzwierciedlenie głównych wątków z silnie zaznaczonym charakterem pisarza.

W książce trudno znaleźć większe minusy. Nie jest przesadzona, trzyma w napięciu i czyta się ją szybko. Przede wszystkim trzeba ją pochwalić za innowacyjność, choć wyjątkowo przełomowa nie jest.

Czy Szekspir byłby dumny? Czuję, że „Macbeth” wyszedł na tyle uniwersalnie, że odpowiedź jest twierdząca. Powinien spodobać się i obeznanym w klasykach, porusza bowiem podobne problemy, ale i wielbicielom skandynawskich kryminałów. Nesbo połączył cechy jednego i drugiego, co przed lekturą wydawało mi się bardzo ryzykowne. Poradził sobie, wydając kolejną, dobrą książkę. Nie sądzę jednak, że gdyby nie cykl o komisarzu Hole’u, zdobyłby dzięki niej światową sławę.

Kinga Żukowska
(kinga.zukowska@dlalejdis.pl)

Jo Nesbo, „Macbeth”, Wydawnictwo Dolnośląskie, 2018 r.




Społeczność
Reklama


 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat