„Morsowanie” – recenzja

Opublikowano: 2020-02-14
Recenzja książki „Morsowanie”.
Jeśli podziwiasz ludzi kąpiących się w morzu przy ujemnych temperaturach ale kompletnie nie wiesz, jak się do tego zabrać, ta książka wprowadzi ciebie w świat tajników zimnych kąpieli!

Przy niskiej temperaturze pragniemy raczej opatulić się szczelnie, założyć grubszą kurtkę i czapkę i unikać przebywania na dworze. Dla wielu z nas najmniejsza nawet myśl o kąpieli w zimnej wodzie, może wywoływać co najwyżej dreszcze. Niektórych jednak taka tempertura nie przeraża, a nawet więcej - zachęca do zanurzania się w okolicznych jeziorach lub morzu. Na zdjęciach uwieczniających te chwile możemy później zobaczyć zadowolone twarze osób, które w strojach kąpielowych prezentują się na tle zimowych pejzaży. Czy warto zatem pokonać naturalny odruch uciekania przed zimnem?

W swojej książce „Morsowanie” Ewa Zwierzchowska poszukuje odpowiedzi na wszystkie pytania związane z tym tematem. Wiedzy szuka nie tylko u zaprawionych w boju morsów. Rozmawia także m.in. z  (morsującym) dietetykiem Katarzyną Błażejewską-Stuhr, dr nauk medycznych w dziedzinie neonantolgii Joanną Selig-Siwecką, specjalistką od chorób wewnętrznych i interny Anną Plucik-Mrożek, psycholożką sportu Ewą Serwotką oraz Leszkiem Naziemcem, fizjoterapeutą i psychologiem, a także promotorem pływania w zimnej wodzie. Poza tym mamy także możliwość wysłuchania wielu ciekawych rozmów z morsami o wieloletnim doświadczeniu jak chociażby z Aleksandrem Cierpickim, prezesem gdańskiego klubu morsów, uprawiającym to hobby od blisko 40 lat! Przeczytanie samych wspomnień może być wręcz imponujące. Nawet wyłącznie ze względu na tyle lat morsowej działalności.

Dzięki tak wielu rozmówcom oraz bardzo zróżnicowanym punktom spojrzenia na temat morsowania, możemy rozpoznać ten temat dokładnie. Generalnie dla wielu osób morsowanie jest nie tylko zażywaniem kąpieli, które są przekroczeniem bariery ciepła. To także świetna metoda na lepszą tolerancję zimna, a także co ważniejsze na zahartowanie ciała. Sprzyja to poprawie odporności, lepszemu krążeniu; także dla wielu osób np. zmniejszeniu stanów zapalnych itd. Wiele osób doświadcza także uderzenia endorfin, które pozytywnie dopingują całe ciało i mózg. Ważne, by przestrzegać reguł, które są obowiązujące przy każdej wersji morsowania. Trzeba pamiętać o obowiązkowej rozgrzewce, założeniu czapki i rękawiczek, a także ewentualnie butów do chodzenia po nierównym dnie. Same kąpiele, nawet dla doświadczonych morsów, często są bardzo krótkie i trwają od kilku do kilkunastu minut.  Poza tym trzeba wspomnieć, że morsowanie to nie tylko zdrowotne zimne kąpiele, ale także bogate życie towarzyskie. Przekraczanie granic zimna, może być zatem nie tylko sposobem na lepszą odporność, ale także na zawarcie przyjaźni i ciekawych znajomości!

Agnieszka Pater
(agnieszka.pater@dlalejdis.pl)

Ewa Zwierzchowska „Morsowanie” wydawnictwo Harde 2019




Społeczność
Reklama


 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat