Nie daj się trikom marketingowców

Opublikowano: 2020-07-15
Uwaga na chwyty marketingowego.
Warto być wyczulonym na chwyty, jakie stosują marketingowcy, by przekonywać potencjalnych klientów do uszczuplania swoich portfeli.

Sposobów, by zachęcić konsumenta do niekontrolowanych wydatków, jest mnóstwo. Jednym z nich jest kreowanie sztucznych potrzeb i nakłanianie do zakupu jakiegoś towaru, bo miliony osób, już go posiadają. Nie spróbujesz nowego smaku popularnego gazowanego napoju? Nie kupisz ubrania w najmodniejszym kolorze? Nie masz jeszcze butelki filtrującej albo maty do ćwiczeń? Kup jak najszybciej, żeby nie odstawać od otoczenia. Ta strategia marketingowców sprawdza się od wielu, wielu lat.

Kolejny chwyt, by sprzedać więcej to produkcja towarów limitowanych, będących dostępnych na rynku tylko w krótkim czasie lub w bardzo ograniczonej ilości. Na pewno obiło Ci się o uszy hasło: oferta ważna do końca tygodnia. Marketingowcy dobrze bowiem wiedzą, że nikt nie lubi być stratnym, nikt nie lubi, gdy coś fajnego go omija albo gdy na coś się spóźni. Bardzo łatwo podkręcić więc dzięki temu popyt.

Gdy dany produkt zareklamuje znana i lubiana przez społeczeństwo osoba, zwiększa się prawdopodobieństwo tego, że klienci, którzy ją cenią, popędzą do sklepów, by nabyć towar, który taki autorytet, sportowiec lub celebryta poleca. Wielkie firmy nie skąpią więc funduszy na kampanie reklamowe z ich udziałem. Mają bowiem świadomość, że poniesione na ten cel wydatki i tak im się szybko zwrócą.

Podstawowym trikiem marketingowców jest również nieustanne przypominanie konsumentom o licznych okazjach, na które wypada kupić komuś prezenty. Potencjalni klienci w hurtowych ilościach bombardowani są więc informacjami o tym, że niedługo: Dzień Babci, Walentynki, Dzień Dziecka, Święta Bożego Narodzenia, Mikołajki, okres komunijny itd. Na pewno też nie zapomnisz, że wypada udać się na zakupy z takich okazji jak Sylwester, karnawał, Wszystkich Świętych, wyjazd wakacyjny czy zbliżający się rok szkolny.

Sprzedaż towarów zwiększa też zazwyczaj dodawanie do nich tzw. gratisów. Trudno przecież oprzeć się przed zapakowaniem do koszyka opakowania herbaty, z darmowym kubkiem albo czasopisma z notesem, balsamem lub płytą.

Sklepy internetowe również mają swoje sposoby na przyciągnięcie klienteli. Komu nie świecą się bowiem oczy na widok hasła: "darmowa wysyłka" albo "20% gratis przy pierwszych zakupach"?

Iwona Trojan
(iwona.trojan@dlalejdis.pl)

Fot. freepik




Społeczność
Reklama


 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat