W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies.
Ukryj komunikat


„Niedyskretnik” – recenzja

Opublikowano: 2018-04-15
Recenzja książki „Niedyskretnik”.
Książka przedstawia smakowitą obietnicę intrygującej, bardzo śmiałej i łamiącej wszelkie stereotypy lektury.

Życie codzienne ludzi, które toczyło się za czasów wiktoriańskich to temat na bardzo interesującą książkę. Często bywa traktowany przez literaturę lub film z lekkim przymrużeniem oka. Wiele wątków zostaje niedopowiedzianych, zatuszowanych lub upiększonych. Therese Oneill wyszła naprzeciw utartym standardom. Od zawsze ciekawiło mnie to, jak kiedyś żyło się ludziom. Jestem kobietą i nie wyobrażam sobie funkcjonowania bez wielu rzeczy dostępnych dzisiaj, bez których radziły sobie kobiety na przestrzeni czasów. Nie ważne czy były biedne, czy bogate.

Niedyskretnik” przedstawia wiele ciekawych kwestii, które mogą stać się dużym zaskoczeniem dla czytelników nieznających tematu. Therese Oneill przedstawiła najbardziej intymne aspekty życia w dziewiętnastym wieku. Osoby interesujące się historią potraktować mogą te pozycję jako lekką odskocznię od typowych naukowych opracowań. Książka będzie idealna dla tych, którzy chcą poznać historię pomijaną w szkole, a znacznie bliższą zwykłym ludziom, którzy nie lubią dat i wojen. Zaimponowała mi praca badawcza pisarki. Czytelnikowi towarzyszy poczucie, iż opisywana rzeczywistość nie została wykreowana przez autorkę, ewentualnie momentami podkręcona. Therese Oneill sięga do wielu źródeł historycznych i używa cytatów. Podkreśla, że na wiele tematów nie powstała obszerna literatura, a ta, która istnieje – została napisana przez mężczyzn. Pisali oni o kobiecym wyglądzie, ciąży i niezrozumiałych dla nich zrachowaniach kobiet w różnych sytuacjach.

Autorka zwraca się bezpośrednio do czytelnika i przenosi do dziewiętnastowiecznej Ameryki. Książka składa się z czternastu rozdziałów, a każda część dotyczy kolejnych obszarów życia kobiety. Jaką pozycję w społeczeństwie zajmowały kobiety? W jaki sposób radzono sobie bez kanalizacji? Jak kobiety znosiły miesiączki? Na te pytania wyczerpująco odpowiada autorka. Pisze o higienie, seksie i życiu pozamałżeńskim. Między kolejnymi częściami można swobodnie się przemieszczać, ponieważ autorka umiejętnie prowadzi czytelnika przez kolejne sfery kobiecej alkowy. Oneill pisze lekko, a jednocześnie elokwentnie i ciekawie.

Książka została napisana ze swadą, żywym językiem i dużym poczuciem humoru. Zawiera mnóstwo interesujących faktów, pikantnych szczegółów opisujących życie kobiet. Wzbogacona została o ilustracje i zdjęcia z tamtych czasów, które doskonale urozmaicają lekturę. Przyznam, że chętnie przeczytam podobną pozycję traktującą o mężczyznach.

Patrycja Zajkowska
(patrycja.zajkowska@dlalejdis.pl)

Therese Oneill, „Niedyskretnik”, Warszawa, Wydawnictwo Muza, 2018 rok.




Społeczność
Reklama