W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies.
Ukryj komunikat


„Nowy Jork – przewodnik” - recenzja

Opublikowano: 2017-05-08
Recenzja przewodnika „Nowy Jork”.
Są takie miasta na Ziemi, które wzbudzają zachwyt milionów ludzi. Uwielbiane, licznie odwiedzane i wywołujące ekscytację. Jednym z nich jest Nowy Jork. Co sprawia, że jest tak wyjątkowy i pożądany?

Fabuła
W najnowszej odsłonie dzieła, National Geographic przedstawia czytelnikowi znane miejsca w ulepszonej oprawie. Michael S. Durham pozwolił na rozszerzenie książki za pomocą przedstawienia nowych oraz ciekawych miejsc, na które wcześniej nie zwracano uwagi. Dzięki przewodnikowi, czytelnik ma możliwość poznać Nowy Jork nie tylko po utartych szlakach. Daj się porwać czarowi „Wielkiego Jabłka” i już dziś zaplanuj wycieczkę w najdrobniejszych szczegółach. Ten informator zdecydowanie Ci w tym pomoże.

Moim zdaniem
Jestem na wielkie tak, od kiedy tylko otworzyłam najnowszą odsłonę przewodnika. Jako miłośniczka Nowego Jorku, wiedziałam, że muszę sprawdzić co kryje nowe dzieło spod znaku National Geographic. Jestem bardzo wybredna, ponieważ wiele informatorów zahacza tylko o najważniejsze atrakcje. Myślę, że każdy słyszał o Empire State Building czy o Times Square. Od przewodnika wymagam dodatkowych informacji, ciekawych smaczków, których dotąd nie znałam. Tegoroczna odsłona dzieła Michael'a S.Durham'a to zapewnia. Zabiera czytelnika w nowe rejony, np. gdzie wybrać się najlepiej na popołudniową herbatę. Jest to odrębny dział, od tego z notatką gdzie warto zjeść. Innym ciekawym przykładem jest Grand Central i jego szeptana ściana. Dwie osoby stoją do siebie plecami przy przeciwległych ścianach, a i tak słyszą swój szept.

Przygoda zaczyna się od rozpiski co najlepiej zwiedzić kiedy ma się tylko siedem dni. Szczegółowo wyłożono co, w który dzień poznać i jak się tam dostać. Bardzo praktyczna pomoc dla całkowicie zagubionych. Całość okraszona jest cudownymi zdjęciami, które aż wołają żeby w nie wskoczyć i przenieść się do wybranego miejsca. Jest to jeden z mocnych punktów informatora, ponieważ daje czytelnikowi możliwość również zobaczenia co ciekawszych miejsc. Innym wyjątkowym zabiegiem są wstawki spod znaku: Rada bywalca czy Na własnej skórze. To pierwsze, to krótkie notatki mieszkańców lub miłośników Nowego Jorku, którzy w ciekawy sposób mogą urozmaicić wizytę w mieście. Drugi cykl przedstawia miejsca, które warto odwiedzić albo gdzie czymś dojechać, aby na własnej skórze odczuć uroki miasta.

Oprócz ciekawych zdjęć można spotkać się z pomocnymi mapkami metra, okolic czy rycinami. Ciekawym zabiegiem jest rozrysowanie najlepszej trasy poruszania się po Central Parku czy Brooklyn Heights. Informacje wydane są na dobrej jakości papierze. Od nadmiernego czytania druk się nie rozmazuje, mimo śliskich kartek.

Przewodnik podzielony jest na większe sekcje, jak: historia i kultura, wycieczki, Upper East Side oraz wiele, wiele innych, które przybliżają najważniejsze miejsca Nowego Jorku. Między nimi wciśnięte są ciekawe fakty z życia miasta. Jednym z najważniejszych działów informatora, podczas planowania podróży, są rady praktyczne. Dzięki nim można w łatwy sposób dowiedzieć się jak poruszać się po mieście bez problemu, czego nie robić będąc w mieście, czy gdzie zgłosić się po pomoc. Żałuję, że nie miałam tej wiedzy kiedy odwiedzałam Nowy Jork. Autor, na samym końcu, zebrał spis hoteli, restauracji, ciekawych punktów rozrywki, które mogą w łatwy sposób pomóc w potrzebie. Wszystko oznaczone jest najważniejszymi informacjami jak cena czy godziny i dni otwarcia.

Podsumowując: polecam. Jest to bardzo dobry przewodnik, który zawiera najważniejsze informacje oraz także ciekawe smaczki. Jest to istne kompendium wiedzy dla kogoś, kto planuje swoją podróż. Polecam również fanom miasta, którzy uwielbiają poznawać nowe rzeczy o Nowym Jorku. Ja jeszcze mocniej zapragnęłam ponownie wybrać się w podróż. Dwoma mankamentami, które mogą rzutować na odbiór jest wielkość czcionki i waga książki. Ta pierwsza jest mała, zaś druga – duża. Litery nie są jakieś mikroskopijne, ale niektórym może wadzić czcionka mniejsza niż typowa 12. Gdyby jednak to zmienić, wtedy waga przewodnika by wzrosła, więc potrafię wybaczyć taką wadę. Niezmiennie przekonuje do zapoznania się z całą serią National Geographic, która dla mnie jest świetna.

Katarzyna Gnacikowska
(katarzyna.gnacikowska@dlalejdis.pl)

Michael S. Durham, „Nowy Jork. Przewodnik”, Warszawa, Burda NG Polska, 2017




Społeczność
Reklama