Depresja bywa wszechogarniająca, uniemożliwia normalnie funkcjonowanie. Nie jesteśmy w stanie pójść do pracy, zająć się czymkolwiek, sobą, dziećmi lub rodziną. Brak nam nawet chęci (nie mówiąc już o radości) do życia, każdy problem wydaje się być górą nie do pokonania. Możemy stracić na wadze, przytyć, nie spać lub spać po dwadzieścia godzin. Odczuwać skrajną euforię, żeby zaraz spaść w totalny dół. Choroba dotyka osoby w każdym wieku. Dzieci, nastolatków, osoby pracujące, emerytów i ludzi w podeszłym wieku. Bardziej podatne są kobiety ze względu na zaburzenia hormonalne, które mogą u nich występować (włącznie z depresją poporodową, która może trwać do roku).
Według WHO (Światowa Organizacja Zdrowia) w 2020 roku depresja może być drugą przyczyną zachorowalności ludzi na świecie, po chorobach układu krążenia. W Polsce obecnie na depresję cierpi mniej więcej co 10 osoba. Są to jednak również wyniki szacunkowe, ponieważ blisko połowa chorych nie trafia do lekarza. Być może nadal wiele osób uważa wizytę u psychologa lub psychiatry za coś bardzo wstydliwego. Ponadto można przypuszczać, że nie wszyscy lekarze pierwszego kontaktu są na tyle wyczuleni, by zauważyć określone objawy u pacjenta (depresja nie zawsze jest łatwa do zdiagnozowania). W najbliższych latach liczba osób chorych może się stopniowo zwiększać. Wynika to i z faktu, że coraz dłużej żyjemy, jak i z innych powodów np. częstych migracji za pracą, samotności itd. Osobiście zetknęłam się i z depresją w wieku starczym (u ponad 70-letniego energicznego zwykle pana), z przypadkiem wypalenia zawodowego (u trzydziestokilkulatki) jak i z depresją powypadkową. Znam także np. matkę dwójki dzieci, która popadła w depresję kilka lat po urodzeniu długo oczekiwanego pierwszego syna. Jej kariera zawodowa rozwijała się pomyślnie, świeżo wyremontowane mieszkanie wyglądało jak z obrazka, ale jak sama mi kiedyś powiedziała „coś przestało odpowiednio działać w mojej głowie”. Każda ze wspomnianych tu osób obecnie funkcjonuje normalnie; wszyscy musieli jednak skorzystać z pomocy psychiatry, leków i nieraz psychologa. Ten mikroskopijny przekrój skali chorych pozwala zobaczyć, jak bardzo mogą się oni różnić od siebie oraz w jak różnych momentach życia choroba może się uaktywnić.
W 2001 roku 23 luty uchwalono Ogólnopolskim Dniem Walki z Depresją. W wielu miastach organizowane są wydarzenia: spotkania z lekarzami, kampanie społeczne czy inne działania mające na celu przybliżenie tej choroby. W Internecie z łatwością można znaleźć strony oraz fora poświęcone depresji. Jeżeli więc zauważamy u siebie pewne objawy lub czujemy, że nie jesteśmy w stanie sobie poradzić z własnym życiem – warto poszukać pomocy. Pamiętajmy, że jest to choroba, którą można wyleczyć lub sprawić żeby komfort życia chorego uległ znacznej poprawie.
Agnieszka Pater
(agnieszka.pater@dlalejdis.pl)