„Ogród w torebce” - recenzja


„Ogród w torebce” - recenzja

Opublikowano: 2018-03-01
Recenzja książki „Ogród w torebce”.
Miłośnicy zdrowego stylu życia marzą o własnym ogrodzie i ekologicznych plonach. Niestety niewielu z nas może sobie na to pozwolić. Czy wreszcie znajdziemy rozwiązanie idealne dla wszystkich?

W tym roku postanowiłam wreszcie zaangażować się w prace w przydomowym ogrodzie. Pełna zapału przystąpiłam do planowania, zastanawiając się jednocześnie, czy nie można byłoby cząstki tego zielonego, pachnącego świata przenieść także do domu, by cieszyć się zdrowymi warzywami, owocami i ziołami przez cały rok. Odpowiedź na nurtujące mnie pytania znalazłam w książce Romany Hasenöhrl pod tytułem „Ogród w torebce”. Choć zamknięcie roślin w foliowych torebkach czy workach wydaje się szalonym pomysłem, to jednak jest to prawdziwy strzał w dziesiątkę – nie tylko dla tych, którzy kochają innowacje, a także dla tych, którzy nie mają działki, nie mogą sobie pozwolić na zakup ozdobnych doniczek czy też pragną zadbać o środowisko.

W każdym domu znajdziemy stosy foliówek, torebek po prezentach czy worków na ziemniaki. Nie wiedząc, co z nimi począć, składujemy je w piwnicach bądź na strychach, a tymczasem możemy wykorzystać je do stworzenia domowego ogrodu. Niezależnie od tego, czy preferujemy uprawianie roślin na okiennych parapetach czy na zewnątrz, w książce znajdziemy wiele rozwiązań, które pozwolą nam urzeczywistnić nasze marzenia o własnym ogródku. Autorka nie tylko podpowiada, w jaki sposób założyć własną plantację, ale także wskazuje ekologiczne sposoby nawożenia i pielęgnacji roślin. W książce znajdziemy opis poszczególnych zabiegów, a także pory ich wykonania. Dzięki temu mamy szansę nie tylko wzbogacić swoją dietę, ale także podreperować swój domowy budżet czy ochronić rośliny przed szkodnikami.

Przyznam szczerze, że z ideą tworzenia ogródków w torebkach spotkałam się po raz pierwszy i od razu zakochałam się w tym pomyśle. Chociaż w sklepach i supermarketach większość warzyw i owoców możemy kupować przez okrągły rok, to jednak możliwość wyhodowania własnych, ekologicznych roślin w warunkach domowych jest nieocenioną szansą dla naszego zdrowia. Zakładając domową plantację mamy wpływ na to, jakich środków używamy i w jaki sposób pielęgnujemy nasze rośliny. Przy okazji – co również jest bardzo ważne – wykorzystujemy surowce, które zalegają w naszych domach oraz te, które rozkładają się setki lat. Nie wiem, czy takie rozwiązanie może mieć jakiekolwiek wady. Ja w każdym razie ich w ogóle nie znajduję.

Zdrowy styl życia wielu z nas kojarzy z wysokimi cenami produktów i koniecznością częstego zaopatrywania się w świeże owoce i warzywa. Od dziś koniec z wymówkami – z własnym domowym ogródkiem zdrowe odżywianie będziemy mieć dosłownie na wyciągnięcie ręki.

Katarzyna Kubiak
(katarzyna.kubiak@dlalejdis.pl)

Romana Hasenöhrl, „Ogród w torebce”, Wydawnictwo Bellona 2018




Społeczność
Reklama


 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat