„Pani Walewska” - recenzja

Opublikowano: 2018-05-17
Recenzja książki „Pani Walewska”.
Nazwisko Walewska do dziś elektryzuje pasjonatów postaci Napoleona. Czy romans z historią w tle spełni pokładane w nim oczekiwania?

Od razu uprzedzam, że książka Wacława Gąsiorowskiego jest fikcyjną opowieścią, w której główne role grają jak najbardziej realne, historyczne postacie. Tak naprawdę niewiele wiemy o kulisach romansu Napoleona z Marysią Walewską. W książce „Pani Walewska” poznamy jedną z alternatywnych wersji tej miłosnej historii.

Główną bohaterkę poznajemy jako młodą mężatkę. Mąż Marii Walewskiej jest już dość zaawansowanym wiekowo mężczyzną, uskarżającym się na wiele dolegliwości, uwielbiającym narzekać i marudzić. Życie Marysi płynie dość monotonnie do momentu spotkania z Napoleonem Bonaparte. Francuz jest zafascynowany młodą Polką i wszelkimi możliwymi sposobami dąży do ponownej konfrontacji. Całe otoczenie widzi w słabości Napoleona do szambelanowej szansę na osiągnięcie swoich celów. Walewska zostaje wciągnięta w sieć intryg i zmuszona do poświęcenia swej godności w imię patriotycznych pobudek.

Wacław Gąsiorowski z taktem i wyczuciem opowiada czytelnikom o romansie, który do tej pory budzi ogromne zainteresowanie. W tle autor przedstawia nadzieje Polaków na odbudowę państwa i rolę, jaką w ich planie ma odegrać francuski generał. Wspólnie z bohaterami uczestniczymy w wystawnych przyjęciach, rautach. Jesteśmy świadkami knowań, intryg, rozgrywek politycznych. Widzimy jak cudzym kosztem załatwia się własne, partykularne interesy. W sam środek tej arystokratycznej burzy trafia Marysia Walewska. Czy los będzie dla niej łaskawy? Czy podjęte decyzje przyniosą realizację upragnionego celu? Warto przebrnąć przez te kilkaset stron, by się przekonać.

Pani Walewska” to książka, którą czyta się z przyjemnością, choć czasami natłok nazwisk przyprawia o zawrót głowy. Kunsztownie skonstruowaną treść, burzy jednak umiejscowienie przypisów. Ich lokalizacja na końcu powieści jest odrobinę uciążliwa podczas lektury. Poza tym technicznym szczegółem nie mogę niczego zarzucić książce Wacława Gąsiorowskiego. Tło społeczno-polityczne zostało przez autora nakreślone zadziwiająco dobrze, a sam wątek miłosny? Sami się przekonajcie, zwłaszcza jeśli romans historyczny to gatunek, który powoduje szybsze bicie Waszego serca. Związek Napoleona z Marią Walewską mimo upływu tylu lat, nadal owiewa tajemnica, a jak wiadomo, ta jest najbardziej fascynująca – także w literaturze.

Anna Wasyliszyn
(anna.wasyliszyn@dlalejdis.pl)

Wacław Gąsiorowski, „Pani Walewska” , Kraków, Wydawnictwo MG, 2018




Społeczność
Reklama


 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat