W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies.
Ukryj komunikat


Poliamoria

Opublikowano: 2018-02-14
Czym jest poliamoria?
Czy wiesz czym jest poliamoria? W skrócie i dużym uproszczeniu: jest to utrzymywanie równocześnie kilku związków romantycznych.

Istotne jest to, że wszystkie zainteresowane osoby w tego typu układzie są o wszystkim poinformowane - nie ma więc mowy o oszustwie i zdradzie.

Czy poliamoria i związek otwarty to to samo? Nie do końca. W związku otwartym chodzi bardziej o swobodę seksualną, zaś w poliamorii… o uczuciową. Wiele osób utożsamia poliamorię z rozwiązłością - niesłusznie! Bowiem nie chodzi w niej o folgowanie bez ograniczeń swoim zachciankom erotycznym, lecz o możliwość PRAWDZIWEGO kochania więcej niż jednej osoby.

Wydaje ci się to niemoralne? A jeżeli tak: dlaczego? Przecież można stworzyć bliską emocjonalną więź z wieloma osobami. Można bardzo kochać zarówno swoich rodziców, przyjaciół, dzieci… dlaczego miłość romantyczna miałaby różnić się pod względem wyłączności od miłości platonicznej? Czy naprawdę nigdy nie zdarzyło ci się kochać dwóch mężczyzn równocześnie? I co byś powiedziała, gdyby okazało się, że wcale nie musisz pomiędzy nimi wybierać...?

Nie sądzisz, że w naszej kulturze monogamia może być uwarunkowana nie tyle względami uczuciowymi i etycznymi, co po prostu praktycznymi i ekonomicznymi? Dużo łatwiej jest przecież utrzymać we dwoje jedną wspólną rodzinę niż tworzyć „komunę” kochających się ludzi albo dzielić swój czas pomiędzy wszystkich ukochanych/wszystkie ukochane…

No dobrze, a co z zazdrością? Z pragnieniem bycia dla ukochanego najważniejszą kobietą na świecie? Otóż zazdrość wynika z tego, że postrzegamy ewentualną partnerkę naszego partnera jako konkurencję i zagrożenie. Mamy ochotę z nią rywalizować i porównywać się. Jednak wcale nie musiałoby tak być! Każdego człowieka kocha się bowiem inaczej, ceni się w nim inne rzeczy. Można kochać kilka zupełnie różnych ludzi, nie wartościując, która z tych miłości jest „lepsza”…

Oczywiście, nie każdy jest stworzony do poliamorii. Nie jest ona na pewno dla ludzi zaborczych, ani dla tych, którzy potrafią oddać swoje serce tylko jednej, wyjątkowej osobie. Absolutnie nie należy się zmuszać do poliamorii wbrew sobie, na prośbę partnera! W miłości bowiem dobre jest wszystko to, co daje radość, szczęście i spełnienie. Poświęcanie się i wyrzekanie dla miłości własnych wartości z pewnością tego nie daje…

Katarzyna Lewcun
(katarzyna.lewcun@dlalejdis.pl)

Fot. pixabay.com




Społeczność
Reklama