Przyjaźń pomiędzy matką i córką

Opublikowano: 2018-09-04
Relacje na linii matka i córka potrafią być bardzo złożone i niejednokrotnie trudne.

Mamę i córkę łączą silne więzi o wyjątkowych charakterze, które mogą być źródłem wsparcia dla obu stron, ale też wywoływać niestabilność emocjonalną, jeśli są zbudowane na złych fundamentach. Czym się charakteryzuje relacja matki z córką? Czego matka może, a raczej powinna, nauczyć córkę? Jakie wypaczenia występują w tej więzi? Jak zbudować świetną relację z córką? Spróbujemy odpowiedzieć na te pytania w artykule.

Silna więź

Wyjątkowość kontaktów między matką a córką polega na utożsamianiu się. Ze względu na tą samą płeć, łatwo jest identyfikować się z matką. Matki czasem wychowują córki jako swoje odbicie, doszukują się cech wspólnych, chcą dla nich przyszłości lepszej niż sama była ich udziałem. Są dumne z córek, obserwują jak spełniają one swoje marzenia i cieszą się razem z nimi. Z kolei córki w pierwszych latach życia są w totalnej symbiozie z mamą. Ich tożsamość i wizerunek często zlewają się w jedno z tożsamością matki. Matka stanowi dla córek wzór do postępowania, jest najwspanialszym przykładem kobiecości. Dynamika wzajemnych relacji zmienia się w ciągu życia córki. Początkowa fascynacja i utożsamianie przechodzą do ustawiania się w kontrze do matki. Pozwala to córkom odkryć, kim są. Ta separacja jest niezbędna na pewnym etapie życia. Jeśli do niej nie dojdzie, może się okazać, że więź ulegnie zaburzeniu, a córka może wykazywać niestabilność emocjonalną związaną z nadmierną symbiozą z matką. Odseparowanie się od matki nie oznacza zniszczenia więzi, a wręcz przeciwnie. W zdrowych relacjach, matka i córka żyją swoim życiem, ale dalej są sobie bliskie. Ich więź jest silna, bo łącza je te same kobiece doświadczenia. Są dla siebie wsparciem i rozumieją się idealnie.

Czego uczy matka córkę?

Matka przede wszystkim powinna nauczyć córkę miłości. Poprzez swoją miłość do ojca, własnych rodziców, siostry, brata, daje córce przykład czym jest czysta, mądra miłość. Matka pomaga córce wskazać, jaka jest rola kobiety, matki, partnerki w rodzinie i społeczeństwie. Nie zawsze córka musi się z tym wzorcem zgadzać – czasy się zmieniają, a wraz z nimi postrzeganie roli kobiety i matki. Jednak nawet jeśli uzna, że wzorzec przekazywany przez matkę nie jest dla niej odpowiedni, to ustawiając się w kontrze do niego, odkryje swoją własną ścieżkę. Z tego też płynie nauka. Matka daje córce poczucie bezpieczeństwa, stabilności. Poprzez akceptację wyborów buduje poczucie własnej wartości u córki.

Wypaczenia relacji matki z córką

Istnieje kilka form wypaczeń relacji matki z córką, gdzie dochodzi do wymieszania ról, rozwoju niezdrowych emocji czy zmiany natury więzi. Wszystkie są zagrożeniem zarówno dla stabilności emocjonalnej matki, jak i córki i mogą rzutować na dorosłe życie córki i jej zdolność do zawierania prawidłowych relacji z otoczeniem. Co może pójść nie tak na linii matka-córka?

l Przemieszanie ról: matka przyjaciółką

Współcześnie w mediach często pojawia się model stawiający matkę jako przyjaciółkę córki – kogoś stojącego na równi, kumpelę od ploteczek i zakupów. Oczywiście, wskazane jest, aby uważać mamę za przyjazną duszę, ale nie należy zaburzać prawidłowej relacji, w której jednak mama nie jest przyjaciółką, ale kimś więcej. W przyjaźni nie ma wymagań, można ją zerwać w każdej chwili. Przyjaźń nie łączy się z zależnością, tymczasem matka i córka są od siebie zależne. Przyjaźń nie oznacza stawiania granic, uczenia postaw, dawania wzorców – a to wszystko role, które powinna spełniać matka. Gdy córka uzna matkę za swoją przyjaciółkę tylko i wyłącznie, to zniknie też szacunek do niej, a matka straci autorytet. Przyjaciółek można mieć na pęczki. Mamę ma się tylko jedną i warto pamiętać, że relacja z nią musi być wyjątkowa.

l Parentyfikacja

To także wymieszanie ról, w którym to córka przejmuje postawę matki. Patologiczna zależność opierająca się na części funkcjonalnej, w której córka dba o porządek w domu czy zarabia na matkę oraz emocjonalnej, w której to córka wspiera matkę, pomaga rozwiązywać jej problemy i staje w obronie w konfliktach rodzicielskich. Córka może wspierać matkę doraźnie, natomiast jeśli dojdzie do całkowitego wypaczenia ról, w którym to córka pełni matczyną opiekę nad niezdolną do funkcjonowania matką, to taka sytuacja fatalnie wpłynie na dorosłe życie córki oraz jej psychikę.

l Zbytnia symbioza lub nadopiekuńczość

Przychodzi moment odcięcia pępowiny także w relacji matki z córką. Nadmierna symbioza matki i córki w dorosłym życiu tej drugiej nie jest wskazana, bo zaburza naturalną dynamikę tej więzi. Zdarza się, że matki przejawiają nadopiekuńcze skłonności, co także szkodzi córkom i nie pozwala im rozwinąć skrzydeł i samodzielnie mierzyć się z życiem.

l Obwinianie matki za swoje błędy

Najłatwiej zrzucić winę na matkę. To ona kształtowała córkę, dawała jej wzorzec zachowania, opiekowała się i wychowywała w dużej mierze. Ojcowie też oczywiście mają swój udział w wychowaniu córki, ale jednak więź z matką jest bliższa i bardziej wyjątkowa, ze względu na tożsamość płci. Dlatego często dorośle córki za swoje błędy obwiniają matki. Chcą je zmieniać, oczekują od nich przeprosin czy poczucia winy. To droga donikąd. Za swoje czyny każdy odpowiada samodzielnie. Matki nie da się zmienić czy wymagać od niej bycia innym człowiekiem – należy zrozumieć, że matka to oddzielna jednostka, która – owszem – mogła popełniać błędy wychowawcze, ale nie może odpowiadać za życie swoich dzieci. Córki nie powinny być nazbyt surowe w stosunku do matek.

Jak zbudować mocną więź z córką?

Najprościej odpowiedzieć, że mądrze ją kochając. Co to znaczy mądrze? Kochać, ale też szanować, nie uwłaczać godności. Kochać, ale nie straszyć, krzyczeć, bić. Kochać i nie pozbawiać dziecka poczucia stabilności oraz bezpieczeństwa. Kochać i wymagać, ale nie rzeczy niemożliwych. Kochać, ale pozwalać na własną ścieżkę i nie być nadopiekuńczą. Kochać i dawać wzorzec dobrej matki, żony czy partnerki oraz szanującej się kobiety znającej swoją wartość. Akceptacja samej siebie i pewność siebie przekłada się na silną relację z córką. Matka musi być świadoma swojej wartości, pogodzona z życiem, znająca swoje słabe i mocne strony. Matka nie powinna być kumpelką czy towarzyszką na zakupy czy drinka. Powinna być matką – oparciem i przyjazną duszą, ale też osobą, która czegoś od córki wymaga i stawia pewne granice w ich wzajemnej relacji. Powinna też pamiętać o swoim rozwoju i nie poświęcać siebie całkowicie córce czy dzieciom. Matka musi mieć swoje pasje, marzenia i potrzeby, niezależne od funkcjonowania córki.

Relacja matki z córką jest niełatwa, ale jeśli uda się przez cale życie zachować ją silną, zdrową i harmonijną, to przyniesie wiele radości i wsparcia dla obu stron. Jeśli jako córka masz szczęście mieć wspaniałą mamę, z która łączy Cię wyjątkowa więź, nie stroń od okazywania tego. Słowem, gestem czy drobnym prezentem dla mamy, darowanym nawet bez okazji. Zainspiruj się na https://katalogmarzen.pl/pl/k/prezent-dla-mamy.

Źródła:

l https://parenting.pl/czy-matka-powinna-byc-przyjaciolka-swojej-corki

l https://zwierciadlo.pl/parenting/wychowanie-dziecko/matka-i-corka-dajesz-tyle-ile-dostalas

l http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,96856,16013067,Uwolnic_matke.html?disableRedirects=true

Materiały zewnętrzne




Społeczność
Reklama


 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat