W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies.
Ukryj komunikat


„Psi dar” – recenzja

Opublikowano: 2017-07-10
Recenzja książki „Psi dar”.
To, że psiaki to bardzo mądre zwierzęta wiadomo nie od dziś, ale że są aż tak inteligentne nie wiedziałam.

Claire Guest całe swoje życie poświęciła psom. Od najmłodszych lat wykazywała zainteresowanie zarówno nimi jak innymi zwierzętami. Gdy zaczęła szkolić psy widziała, że to jest droga na dalsze życie, ale ponad dwadzieścia lat temu nie mogła zdawać sobie sprawy jak jej praca będzie ważna dla ludzi i dla samych psiaków. Obecnie Clair przewodzi fundacji Medical Detection Dogs, która m.in. szkoli psy identyfikujące ludzkie choroby po zapachu. W 2011 roku odznaczono ją honorowym doktoratem w uznaniu jej ogromnego wkładu w rozwój nowatorskich metod wykrywania przewlekłych i nowotworowych chorób u ludzi. W połowie czerwca w Polsce ukazała się książka jej autorstwa pt. „Psi dar”.

W książce Clair opowiada swoją historię od pierwszych kontaktów z psiakami w dzieciństwie po założenie fundacji. W niezwykle ciekawy i przejmujący nie raz sposób przedstawia swoją ciężką (chodź nie wątpię, że nie zamieniłaby jej na żadną inną) pracę trenera. Opisuje psy, jakie w jej życiu stanęły na jej drodze, jak niezwykle inteligentne, przyjazne ludziom i chętne do pomocy są to zwierzęta.

O tym, co może zdziałać psi nos wiedziałam już co nie co, ale przyznam szczerze, że nie spodziewałam się, że może on aż tyle. Psy identyfikujące nowotwory z próbek moczu, czy oddechu, psy wytrenowane do pomocy osobom z cukrzycą, które informowały ich o niebezpiecznych dla życia skokach insuliny itp. Niesamowita sprawa i niesamowita Clair za ciągłą walkę o to, co wymyśliła. Bo to ona stworzyła swój wtedy bardzo nowatorski, bo nieopierający się na negatywnych rzeczach, a na nagradzaniu system szkoleniowy, ona wyszukiwała zwierzaki o odpowiednich cechach i nie ustawała w rozwoju tego, co robi.

W „Psim darze” bez ogródek opisuje jak cała jej praca związana była z jej życiem prywatnym. Relacjonuje swoje dobre chwile, ale i te, z którymi nie raz nikt nie chce się dzielić jak ciężki rozwód, choroba czy depresja. Mówi o swoim przywiązaniu do psiaków, z którymi pracowała i o ciężkich bolesnych rozstaniach. Ale jej historia napawa optymizmem, bo pokazuje, że to prawda, że są te gorsze dni, są ludzie, którzy mówią ”jesteś szalona”, „nie dasz rady tego zrobić” i niech będą, ale nigdy przenigdy nie wolno się poddawać. Dla innych patrzących na nią z boku Clair była świruską od psów, która prosi ludzi o próbki moczu, dla siebie była dziewczyną z ogromną pasją i misją, by jej psy pomagały ratować ludzkie życie.

Uwielbiasz psy? „Psi dar” to pozycja zdecydowanie dla Ciebie, bo rozkochasz się w nich jeszcze bardziej. Nie lubisz, czy boisz się psów? Koniecznie przeczytaj tą książkę, bo to, co i w jaki sposób pisze o nich Clair daje do myślenia. Po przeczytaniu „Psiego daru” nie sposób jest nie chcieć mieć za towarzysza życia mokrego nosa z merdającym ogonem na końcu.

Anna Pytel
(anna.pytel@dlalejdis.pl)

Claire Guest, Psi dar, Wydawnictwo Marginesy, 2017




Społeczność
Reklama