W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies.
Ukryj komunikat


"Rzeczy utracone" – recenzja

Opublikowano: 2017-07-17
Recenzja książki "Rzeczy utracone".
Na każdy temat…Szczera prawda o naszej codzienności…Coś co pokazuje, jakimi jesteśmy ludźmi.

Trafiając na książkę Pana Łukasza Orbitowskiego nie miałam pojęcia z czym się spotkam i zmierzę. Liczyłam na coś dobrego i nie przeliczyłam się.

To, jak odbieramy rzeczywistość i otaczający nas świat, zależy tylko i wyłącznie od nas. Jedni podchodzą do życia dość na luzie, a inni ostrożnie i z ogromnym dystansem. Ważne jest jednak to, by życie przeżyć tak, by niczego nie żałować, albo nie żałować, że czegoś się nie zrobiło. Autor tej książki urzekł mnie podejściem do ludzi i ogromnym dystansem do siebie samego. Sposób w jaki opowiada o naszej rzeczywistości jest dość oryginalny. Często przybiera formę bajki. Cała książka to zbiór wpisów z bloga samego pisarza. Codzienność, osobiste doświadczenia, uczucia, przemyślenia. Ludzi dzielę na tych, którzy śpią i tych już przebudzonych. Sam nigdy nie zasnąłem. Jaka jest rola światła w tym ciemnym pokoju , który noszę pod sercem? W jaki sposób światło  wysługuje się w nim ciemności? W tym pokoju są moje uczynki. Czytając bloga Pana Łukasza możemy domyślać się, co tak naprawdę kształtuje go jako człowieka, ale także jako pisarza. Opowiada nam co jest jego pasją i napędza go do działania, ale czytamy także o frustracji w pewnych sytuacjach i zdarzeniach, które mają miejsce w jego otoczeniu.

Bardzo cenię pisarzy, którzy nie boją się pokazać tego, jakimi są ludźmi. Pokazują swoje życie, codzienność i nie ukrywają emocji. Dzielą się z czytelnikami tym, co najważniejsze, czyli swoją autentycznością. Sam przekaz książki jest genialny i będę ją polecać każdemu znajomemu, by zajrzał do niej i przeczytał choć kawałeczek. Myślę, że wiele osób odnajdzie w niej cząstkę siebie, aby móc utożsamić się w pewnych momentach z autorem. Pan Łukasz jest dla mnie genialnym pisarzem. Czekam na kolejne książki i mam nadzieję, że następna także trafi w moje ręce, a potem na wysokie miejsce w mojej biblioteczce.

Monika Pawlak
(monika.pawlak@dlalejdis.pl)

Łukasz Orbitowski, „Rzeczy utracone”, Warszawa, Zwierciadło Sp. z o.o. , 2017




Społeczność
Reklama