„Siedemdziesiąt siedem słoni” - recenzja

Opublikowano: 2018-11-07
Recenzja książki „Siedemdziesiąt siedem słoni”.
Fascynująca opowieść o pobycie pewnego Polaka w Indiach.

Nietrudno zauroczyć się Indiami. Jest to bowiem kraj, który oszałamia, ekscytuje, zachwyca, urzeka, hipnotyzuje, zaciekawia, uczy, porusza, zaskakuje i bardzo głęboko zapada w pamięć wszystkim tym, którzy mieli okazję w nim przebywać. Nic więc dziwnego, że Piotr Biedrzycki, autor: „Siedemdziesięciu siedmiu słoni”, z miejsca stał się wielkim pasjonatem Indii i napisał o nich książkę, która liczy sobie ponad 650 stron.

Publikacja wydawnictwa Novae Res to lektura interesująca, wielowątkowa i dająca do myślenia. Pełno w niej egzotyki oraz rozmaitych przygód i refleksji autora. „Jechałem ku swojemu przeznaczeniu, gdzie czekała na mnie jedna wielka niewiadoma”. Atutem publikacji jest jej wielowymiarowość oraz liczne odniesienia do kultury, religii, tradycji państwa, które eksplorował autor. Na uwagę zasługują uniwersalne przemyślenia Piotra Biedrzyckiego o życiu i naturze ludzkiej. Warto przy nich zatrzymać się na dłużej, podkreślić ołówkiem, zaznaczyć zakładką, by raz po raz do nich wracać i ubogacać nimi swój umysł. „Jeśli się bardzo, ale to bardzo chce przeżyć przygodę życia – ona zawsze przychodzi nie w porę”. „Ulica wielkiego miasta jest jak taca, na której podano pytanie o sens – uświadamia kruchość życia, ale i to, jak niewiele jest do niego potrzebne”. Lektura spodobać powinna się nie tylko miłośnikom Azji, ale i fanom wartkiej akcji, a także barwnych, przykuwających uwagę perypetii bohatera.

„Siedemdziesiąt siedem słoni” to książka nietuzinkowa. Jest to jedna z tych pozycji, które można by czytać w nieskończoność, bo wciąż czytelnikowi mało: klimatu, pióra autora i odkrywania tajemnic Indii. Od tekstu trudno się oderwać, jeśli więc ktoś ma w planach literacką podróż do Indii pod kierunkiem Piotra Biedrzyckiego, dobrze aby zarezerwował sobie już na początku: ze dwie, trzy godzinki wolnego czasu.

„Siedemdziesiąt siedem słoni” to prawdziwy roller coaster wydarzeń, emocji, barw, zapachów, dźwięków, kopalnia doświadczeń, paleta różnic w sposobie myślenia i zachowania człowieka Zachodu, w porównaniu z tym, jak żyją na co dzień mieszkańcy Indii. „Coś, co w Indiach jest dobrym obyczajem, na Zachodzie uchodzi za ohydne”. To jedyna w swoim rodzaju wieloaspektowa opowieść, której bohaterowie wymykają się racjonalności, oczywistości i stereotypom. Nie mam wątpliwości, że warto sięgnąć po książkę Piotra Biedrzyckiego i teleportować się przy pomocy swojej wyobraźni do Indii. Utwór zapewnia bowiem wspaniałą czytelniczą rozrywkę, poszerzając przy tym nasze horyzonty. Polecam.

Iwona Trojan
(iwona.trojan@dlalejdis.pl)

Piotr Biedrzycki: „Siedemdziesiąt siedem słoni”, wydawnictwo Novae Res, Gdynia 2018




Społeczność
Reklama


 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat