„Ślepy archeolog” - recenzja

Opublikowano: 2018-04-15
Recenzja książki „Ślepy archeolog”.
Niewidomy Tom wplątany zostaje w ciąg kryminalnych, niebezpiecznych, tajemniczych i zadziwiających zdarzeń.

Pozbawiony wzroku Tom Mara to uznany archeolog. Mimo że nie widzi tego, co wokół niego, świetnie odnajduje się jako kierownik wykopalisk na Krecie. Dzięki doskonałemu słuchowi, węchowi i wyczulonemu dotykowi, znakomicie radzi sobie z codziennymi czynnościami i wyzwaniami. „Całą moją samodzielność zbudowałem sam. Polegam na pamięci. Zacząłem ją ćwiczyć jeszcze w szpitalu, kiedy wybudziłem się z narkozy i lekarka powiedziała mi, że już nigdy nie będę widział”. Pewnego dnia, idące pełną parą prace archeologiczne na podległym mu terenie, przerywa odnalezienie dwóch ciał turystów z Polski. Od tego momentu ktoś zaczyna bawić się z Tomem w kotka i myszkę, nalegając na to, aby mężczyzna rozwiązał kilka zagadek i grożąc, że w przypadku podania błędnych odpowiedzi, niewinnych ofiar będzie w jego otoczeniu więcej. Zaniepokojony i zaintrygowany specjalista od wykopalisk podejmuje dziwną „grę” z nieznanym przeciwnikiem, próbując odpowiedzieć na pytania zadane przez tajemniczego nadawcę wiadomości tekstowych i zapobiec kolejnym morderstwom. Co dokładnie wydarzy się na Krecie i czy bohaterowi uda się odzyskać upragnioną kontrolę nad rzeczywistością? Odpowiedzi w powieści.

Ślepy archeologMarty Guzowskiej to oryginalny, wciągający i dobrze napisany kryminał, od którego ciężko się oderwać. Postać opowiadającego o swoich przeżyciach Toma pobudza do refleksji nad życiem osób niewidomych i do wyobrażenia sobie, jak może wyglądać ich codzienność. Kolorytu książce dodają opisy pracy archeologów oraz urokliwej Krety. Atutami powieści są m.in. zaskakujące zwroty akcji, barwni bohaterowie (w tym jedyny w swoim rodzaju Tom Mara), plastyczny język i odkrywanie przed czytelnikami meandrów ludzkiej psychiki. Napięcie, klimat tajemniczości i niepewności utrzymywane są do ostatnich stron utworu. Dzięki temu czytelnik raczej się nie nudzi.

"Ślepy archeolog” to nietuzinkowa i doborowa lektura z pierwszoosobową narracją i porywającą fabułą. Dzięki zainteresowaniu autorki archeologią i umiejętności kreowania niebanalnych historii, Marta Guzowska sprezentowała miłośnikom kryminałów godną uwagi i interesującą pozycję literacką. Nie mam wątpliwości, że powieść o niewidomym i charakternym specjaliście od wykopalisk wyróżnia się spośród innych utworów swojego gatunku, dlatego m.in. warto po nią sięgnąć. Zagłębienie się w przygody głównego bohatera to nie tylko gwarancja wielu czytelniczych wrażeń, ale i unikalnej podróży na Kretę. Polecam.

Iwona Trojan
(iwona.trojan@dlalejdis.pl)

Marta Guzowska: „Ślepy archeolog”, wydawnictwo Marginesy, Warszawa 2018




Społeczność
Reklama


 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat