W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies.
Ukryj komunikat


„Terapeutka” – recenzja

Opublikowano: 2017-07-17
Recenzja książki „Terapeutka”.
Pozory mogą mylić….To co wydaje się być proste, w rzeczywistości jest prawdziwą zawiłością i zrządzeniem losu.

Kiedy książka Pani Prandzioch trafiła do mnie, pomyślałam, że będzie to coś, co może mnie zainteresować. Kryminał, ale w takim wydaniu, jakie lubię.

Poznajemy Martę Szarycką. Jest młodą psycholożką. Wykłada  na uczelni, a także jest terapeutką we własnym gabinecie. Pewnego dnia dzieje się coś, czego nawet ja się nie spodziewałam, rozpoczynając czytanie tej lektury. Marta znajduje w swoim ogrodzie zwłoki chłopca. Jego zmasakrowane ciało ktoś podrzuca na jej posesję. Ta sytuacja bardzo nią wstrząsnęła. Okazuje się, że to nie przypadek, że ktoś podrzuca ciało kilkuletniego chłopca właśnie do ogrodu jej gabinetu. Jaki to ma związek z jej przeszłością? Czy to, co miało miejsce kilka lat temu, teraz wraca do niej? A jej znajomy z pracy? Czy ma z tym coś wspólnego? Jaką odgrywa tam rolę?

Autorka bardzo dobrze kreuje postacie. Czytając powieść, bardzo powoli dowiadujemy się, kim są bohaterowie, jakie mają cechy i z jakimi problemami się zmagają. Marta jest osobą sympatyczną, którą da się lubić, ale były chwile, które wzbudzały we mnie straszną niechęć do jej osoby. Jedynym minusem książki jest zbyt duża liczba wątków. Chwilami można było się w nich pogubić. Nie zostały one dopracowane tak, jak powinny właśnie przez ich dużą liczbę. Duży plus można przyznać za język, jakim operuje autorka książki. Jest zrozumiały i jasny.

Mimo wszystko polecam książkę. Jest powieścią godną przeczytania, w której możemy znaleźć także dużo psychologii. Nie jest czystym kryminałem, których osobiście nie lubię. „Terapeutka” jest idealna na kilka ponurych wieczorów. Myślę, że będzie moim ulubionym kryminałem w całej mojej biblioteczce.

Monika Pawlak
(monika.pawlak@dlalejdis.pl)

Bernadeta Prandzioch, „Terapeutka”, Poznań, Dom Wydawniczy REBIS, 2017




Społeczność
Reklama