W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies.
Ukryj komunikat


„To nie jest miejsce do życia” – recenzja

Opublikowano: 2017-12-07
Recenzja książki „To nie jest miejsce do życia”.
Historia czasów powojennych, która pozwala na dłuższe chwile refleksji.

Książka Pana Krzysztofa trafiła do mnie kilka tygodni temu i długo zastanawiałam się jak do niej usiąść. Nie wiedziałam, czego się po niej spodziewać. Temat także wydawał mi się dość przygnębiający. Postanowiłam jednak dać szansę lekturze, a także samej sobie i poświęciłam na nią kilka wieczorów. Nie żałuję, bo to czego się dowiedziałam, bardzo zmieniło mój światopogląd na historię naszego narodu. Stalinowskie wysiedlenia miały miejsce nie tylko w roku 1945, ale sześć lat po wojnie powtórzyły się. Ta książka to pewnego rodzaju reportaż z tych wydarzeń. Sam autor to dziennikarz, który w swoim fachu jest mistrzem i każdy nawet najmniejszy szczegół tamtych dziejów przedstawił genialnie.

Początek książki przesycony jest opisami przedwojennych Kresów. Autor przedstawia je dość barwnie i widać jego zachwyt tym miejscem - różnorodność języków oraz dni targowe podczas których było gwarnie i kolorowo od straganów. Nic nie przepowiadało, że na tych terenach wydarzy się coś tak strasznego. Słowa Pana Krzysztofa, a także świadków tych wydarzeń wywołały u mnie mnóstwo refleksji. Czasem trudno nam sobie wyobrazić, co musieli przeżywać ludzie w tamtych czasach. Na ich oczach ginęły setki osób. Rodziny zostały dzielone i rozsyłane na różne strony świata. Cały ich dorobek życia w jednej chwili przepadał, ponieważ został zniszczony doszczętnie. Nie potrafię postawić się na miejscu bohaterów, kiedy wracając do swojej małej ojczyzny, zastali widok prawdziwej klęski. Nie mieli tak naprawdę do czego wracać i nie wiedzieli, jaki czeka ich dalszy los.

Polecam „To nie jest miejsce do życia”. Dawno nie czytałam tak dobrego reportażu, który idealnie przedstawia nawet najdrobniejsze szczegóły czasów wojennych i powojennych. Opowiadania samego autora, a także świadków tych wydarzeń sprawiają, że przenosimy się do tamtych czasów i bardzo przeżywamy razem z nimi każdy nawet najmniejszy ból. Jeśli miałabym polecić komuś kiedykolwiek jakiś reportaż, to z pewnością byłaby to książka Pana Krzysztofa.

Monika Pawlak
(monika.pawlak@dlalejdis.pl)

Krzysztof Potaczała, „To nie jest miejsce do życia”, Warszawa, Prószyński i S- ka, 2017




Społeczność
Reklama