Twarde jak kamień, a jednak łatwo je zniszczyć!

Opublikowano: 2019-09-06
Cykl Zapytaj stomatologa: Szkliwo zęba - co może je uszkodzić i czy można je odbudować?
Może nie jest tak twarde jak diament, ale mówi się, że jest twarde jak kamień.

Szkliwo zębowe, bo o nim mowa, to prawdziwa tarcza dla naszych zębów, która wyjątkowo skutecznie chroni zęby przed działaniem wielu szkodliwych czynników. Niestety, mimo swej niezwykłej twardości i wytrzymałości szkliwo nie jest tkanką niezniszczalną, dlatego warto szczególnie o nie zadbać.

Dbaj o dobrą „formę” szkliwa
Szkliwo to wierzchnia warstwa zęba, której głównym zadaniem jest jego ochrona. To również bariera, która broni wnętrze naszych zębów przed uszkodzeniem oraz przed przenikaniem bakterii i innych drobnoustrojów. Jest ono do tego celu świetnie przygotowane, bo to najtwardsza tkanka w ciele człowieka. Jej twardość wynosi aż 5-6 punktów w dziesięciostopniowej skali Mohsa. Co w praktyce sprowadza się do tego, że trudno je zarysować nawet przy pomocy noża! Jednak pomimo tego, że jest tak odporne i zbudowane w 96 proc. z minerałów, o szkliwo należy dbać i jak każdy pancerz poddawać odpowiedniej „konserwacji”. Jeśli nie będziemy tego robić, to grożą nam poważne konsekwencje. – Uszkodzenie szkliwa może prowadzić do nadwrażliwości naszych zębów. Dzieje się tak, gdyż to właśnie ono chroni zębinę i kanaliki zębinowe, czyli wnętrze zęba, przed bodźcami termicznymi, chemicznymi oraz dużym stężeniem soli i cukrów - mówi Romana Markiewicz-Piotrowska, lekarz stomatolog z kliniki Piotrowscy & Bejnarowicz.

Dieta kontra szkliwo
Do zniszczenia szkliwa możemy doprowadzić na kilka sposobów. Pierwszym z nich jest niewłaściwa dieta. Prawdziwymi wrogami ochronnej powłoki naszych zębów są pokarmy zawierające kwasy oraz wszelkiego rodzaju słodycze.  – Pojawienie się kwasów w jamie ustnej obniża pH, co w konsekwencji prowadzi do wypierania minerałów, z których zbudowane jest szkliwo. Podobnie działają słodycze, które zwiększają wydzielanie kwasów. Dlatego jeśli chcemy, żeby nasze szkliwo było w dobrym stanie, musimy usunąć z naszej diety w szczególności napoje energetyczne, izotoniczne, soki, alkohol, kwaśne potrawy oraz słodycze – podkreśla lekarz stomatolog.

Kolejnym wrogiem naszego szkliwa są choroby. Najniebezpieczniejsze są te, które prowadzą do cofania się kwasów żołądkowych w górę układu pokarmowego. Wśród nich są między innymi bulimia czy refluks żołądkowo-przełykowy. Uszkadzają one „pancerz” zębów głównie od ich strony wewnętrznej. Niebezpieczne dla szkliwa, pomimo jego wytrzymałości na zgniatanie, są również wady zgryzu oraz bruksizm, czyli zaciskanie i zgrzytanie zębami podczas snu.  Kolejnym czynnikiem wpływającym negatywnie na stan szkliwa jest nie tylko palenie papierosów, ale również nieumiejętnie przeprowadzony zabieg wybielania zębów, który ma usunąć powstałe w jego wyniku przebarwienia. Jak nietrudno zauważyć szkliwo każdego dnia jest wystawiane na próbę. Na szczęście istnieją sposoby, żeby utrzymać je w dobrej formie oraz naprawić, gdy jest to potrzebne.

Ślina działa ochronnie?
Jak się okazuje, duża ilość śliny ma dobry wpływ na kondycję szkliwa.  – Ślina chroni nasze szkliwo przed działaniem kwasów i bakterii oraz przywraca prawidłowe pH. Poza tym znajdujące się w niej związki wapnia, fluoru oraz fosforany uzupełniają mikroubytki na powierzchni szkliwa – tłumaczy doktor Markiewicz-Piotrowska. Choć brzmi to dość paradoksalnie, żeby utrzymać nasze szkliwo w dobrym stanie po spożyciu posiłku, nie należy myć zębów przynajmniej przez 30 minut i wyzwolić więcej śliny. Warto również przepłukać zęby wodą w celu neutralizacji działania kwasów.

Pomimo tego, że większość z nas posiada wiedzę, jak dbać prawidłowo o szkliwo, to bardzo często z niej nie korzystamy. Co więcej, czasem działamy zupełnie na przekór – bo faktem jest, że większość osób nie stroni od słodkich napojów i potraw. Prowadzi to w dłuższym okresie do uszkodzenia (erozji) szkliwa. Objawia się ono najczęściej nadwrażliwością zębów (na bodźce termiczne czy chemiczne), ich żółknięciem (warstwa szkliwa staje się cienka), spękaniem (przy krawędziach), a także przezroczystością  (dotyczy to głównie zębów przednich). Gdy zauważymy któryś z tych objawów, warto udać się do stomatologa. W zależności od stopnia zaawansowania erozji dobierze on właściwe leczenie. – Jeśli szkliwo pacjenta nie jest bardzo zniszczone, można przeprowadzić zabieg fluoryzacji, który wzmocni i zremineralizuje zęby. W przypadku zaawansowanej degradacji, gdy szkliwo zostało uszkodzone, możemy w jego miejsce zastosować materiały światłoutwardzalne. Są one podobne do tych, których używamy przy naprawie ubytków – tłumaczy lekarz stomatolog.

Przestrzeganie zasad
Żeby uniknąć konieczności naprawy szkliwa, najlepiej jednak przestrzegać podstawowych zasad w zakresie doboru odpowiedniej diety oraz higieny jamy ustnej. Wtedy pancerz naszych zębów będzie mniej podatny na uszkodzenia.

Lekarz dentysta Romana Markiewicz – Piotrowska z Kliniki Piotrowscy & Bejnarowicz Stomatologia Mikroskopowa. Absolwentka Śląskiego Uniwersytetu Medycznego, odbyła staż w Akademickim Centrum Stomatologii i Medycyny Specjalistycznej. Doświadczenie zdobywała między innymi we Włoszech oraz w Stanach Zjednoczonych. Przez lata pracy zdobyła szeroką wiedzę w dziedzinie protetyki, implantoprotetyki, endodoncji oraz stomatologii zachowawczej, ucząc się od najlepszych dentystów na świecie. Ukończyła również podyplomowe studia z dziedziny coachingu zdrowia.

Fot. Klinika Piotrowscy & Bejnarowicz
Informacja prasowa




Społeczność
Reklama


 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat
gggasd