W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies.
Ukryj komunikat


Uzależnienia od komputera

Opublikowano: 2017-06-13
Uzależnienia od komputera - choroba XXI wieku.
Żyjemy w czasach nieustannego rozwoju techniki, który z zawrotną prędkością rzuca nam przed oczy coraz to lepsze i wygodniejsze w obsłudze urządzenia, bez których obyć się nam jest coraz ciężej.

Nowinki techniczne potrafią nie jednemu człowiekowi zmącić umysł, młodzież zamiast marzeń o rowerze w głównym prezencie komunijnym, rzuca wymaganiami odnośnie parametrów laptopa, jaki koniecznie musi dostać w to święto. Dzieci nie wychodzą już tak licznie na boiska i place zabaw, preferują raczej pozostawać w kontakcie online, jednocześnie testując nowe gry. Ich wpływ, szczególnie tych ze znaczną dozą krwi, agresji i śmierci jest coraz mniejszą zagadką dla rodziców, gdyż łatwo oceniają, że gry „strzelanki” itp. wywołują agresję wśród podopiecznych. Ale czy taka jest prawda? Do pisania dzisiejszego artykułu potrzebowałam pomocy osoby, która coś na ten temat wie.

Mój brat- Damian, który sam przyznaje, że był uzależniony od gier, zgodził się otworzyć mi nieco oczy na temat. Byłam prawdziwie zaskoczona, gdy rzucił mi swoim „rekordem”- oznajmił, że pewnego dnia spędził 16 godzin przy komputerze. Inne dni nie różniły się znacznie od tego. Damian grałby dużo więcej, gdyby nie to, że nie tylko on korzystał z komputera w naszym domu. Kiedy przyszło mu opuszczać wygodny fotel przed biurkiem po kilkugodzinnej grze był bardzo zdenerwowany. Mała prośba od rodziców równej wagi co wyniesienie śmieci oznaczała dla niego wewnętrzne niemalże cierpienie. Wiele razy czekał tuż za plecami osoby korzystającej z komputera, aż urządzenie znów pozostanie wolne dla niego. Wypytywał „długo jeszcze?!” w o wiele bardziej panicznym, zdenerwowanym tonie niż ten jakiego używamy wykłócając się z kimś przez drzwi o kolejkę w toalecie. Jego praca domowa czy powtórki materiału szkolnego przed sprawdzianami nie miały szans z wciągającą grą akcji. Do rzeczy jednak, bo chodzi o agresję. Zdenerwowanie na pewno ją wspomaga. Damian faktycznie miał większe skłonności do agresji. Z czego to jednak wynika? Po latach mój brat obiektywnie stwierdza, że tylko i wyłącznie z uzależnienia. Żadnej sytuacji, jaką przeżywał w świecie wirtualnym, nie miał ochoty przenosić do świata rzeczywistego. Nie atakował nikogo nożem, nie chciał strzelać do ludzi.

Człowiek może uzależnić się od wszystkiego. Jeżeli będzie przegrywał z nałogiem, a ktoś odbierze mu dostęp do ulubionej „używki”, po prostu wpada w szał. Nieważne, czy byłoby to szycie na drutach, skakanie na skakance czy rozwiązywanie zadań matematycznych. Od jednego łatwo się uzależnić, od drugiego trudniej. Pamiętajmy o tym, że dzieci są bardzo narażone na uzależnienia od gier. Kiedy pokolenie lat 90-tych było jeszcze małolatami, dostawało zakaz na telewizję,  godziny oglądania bajek były ograniczane, by zbytnio nie odrywały się od świata. Wyszło to moim zdaniem na dobre. Zatem nie jest konieczne zabranianie pociechom spędzania czasu przed komputerem. Wręcz przeciwnie, może być to bardzo pouczające. Wielu ludzi twierdzi, że granie w gry komputerowe znacznie przyczyniło się do ich zdolności władania językiem angielskim. Wiele gier rozwija myślenie, kreatywność. Najważniejsza jest chyba uniwersalna w naszym życiu zasada- wszystko z umiarem i głową. Nie możemy pozbawić dzieci rozwoju w dobie postępu, bo one również muszą się dostosowywać. Jednak dzieci to największy skarb naszego życia. Kontrolujmy więc to, co pociechy robią na komputerze i ile spędzają czasu patrząc w monitor, a poza tym rozmawiajmy z nimi. Właśnie kontakt z rodzicami jest w tym wieku najważniejszy. Jeżeli nie będziemy dzieci uczyć wartości, będą musiały je poznać samemu, a to wiąże się z wielką ilością popełnianych błędów, które mogą być  tragiczne w skutkach. A i to nie daje gwarancji na pełną orientację w tym, co jest w życiu ważne. Dbajmy o nasze dzieci!

Emilia Sękowska
(emilia.sekowska@dlalejdis.pl)

Fot. pixabay.com




Społeczność
Reklama