„W promieniach szczęścia” - recenzja

Opublikowano: 2018-08-10
Recenzja książki „W promieniach szczęścia”.
Jak wiele poświęcisz dla prawdziwej miłości? Zaryzykujesz, by zawalczyć o szczęście, które może okazać się kruche i nietrwałe?

Nowa powieść Agaty Przybyłek, pt. “W promieniach szczęścia” skłania do refleksji, ale i nauki podejmowania trudnych decyzji, nie bacząc na trud ich konsekwencji.

Staramy się żyć tak, by mijający dzień niósł za sobą głębszy sens i dawał nam energię na przeżycie z uśmiechem kolejnego. Jednak nie zawsze jest tak, że wszystko idzie po naszej myśli. Często los stawia przed nami wybory, które musimy podjąć, chociaż nie czujemy się z nimi komfortowo i wygodnie.

W takiej sytuacji poznałam Łucję, młodą dziewczynę, pilną studentkę prawa, którą kierują jasno wyznaczony cel i determinacja. Z miejsca ją polubiłam i obdarzyłam sympatią. Dlatego, gdy dziewczyna znajduje porzucone dziecko, czułam tak jak ona - szok i panikę, a co za tym idzie wątpliwości dotyczące podjęcia odpowiedniej decyzji. Równocześnie poznałam Justynę - młodą dziewczynę, która okazała się całkowitym odzwierciedleniem Łucji. Justyna cierpi na głęboką depresję, gdyż kilka lat wcześniej dokonała złych wyborów. To przez nie z sympatycznej, ambitnej i odnoszącej sukcesy młodej kobiety zmieniła się w apatyczną, senną istotę. Co łączy obie dziewczyny? Decyzje i ich konsekwencje, które obie bohaterki muszą ponieść. A będą one trudne i często bardzo bolesne.

Powieść „W promieniach szczęścia” zaskakuje lekkością słów, które świetnie równoważą się z tematem podjętym przez autorkę. Każde zdanie napisane zostało prosto, przez co trudno było mi się oderwać od lektury; z każdą stroną chciałam być coraz bliżej głównych bohaterek. A te przyciągały swoją naturalnością.

W promieniach szczęścia” to kolejna powieść z dorobku literackiego Agaty Przybyłek, którą miałam przyjemność przeczytać. Z każdą przeczytaną przeze mnie książką sympatia i podziw dla autorki nieustannie rosną. Z niecierpliwością czekam na kolejne lektury, w których będę mogła się zatracić, a po przeczytaniu polecić mamie i babci, które także znajdują w nich wytchnienie i przyjemność. Agata Przybyłek to młode nazwisko na liście literatury kobiecej, które warto zapamiętać.

Aleksandra Łozicka
(aleksandra.lozicka@dlaledjsi.pl)

Agata Przybyłek, „W promieniach szczęścia”, Czwarta Strona, Poznań, 2018 r.




Społeczność
Reklama


 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat