„Winne wzgórze. Nadzieja” – recenzja

Opublikowano: 2019-03-12
Recenzja książki „Winne wzgórze. Nadzieja”.
Czy nadzieja na poprawę losu pomoże bohaterom powieści poradzić sobie z natłokiem codziennych problemów?

W życiu Doroty, Liliany i Tadeusza ciągle pojawiają się jakieś dramaty, zawirowania i dylematy do rozwiązania. Wykreowane przez Dorotę Schrammek postacie wciąż zmagają się więc zarówno z większymi, jak i mniejszymi kłopotami, które dają o sobie znać wręcz w zastraszającym tempie. Osładzają je bohaterom na szczęście piękne krajobrazy Winnego Wzgórza, malowniczej miejscowości na Pojezierzu Drawskim, gdzie pomieszkuje każdy z bohaterów. „Na Winnym Wzgórzu numerem jeden była natura. Reszta pojawiała się dopiero w dalszej kolejności”.

Dorota ma poważne problemy małżeńskie, próbuje nie dopuścić do utraty rodzinnego biznesu i być najlepszą mamą pod słońcem dla dwójki energicznych kilkulatków. Wybranek serca Liliany to żyjący przeszłością wdowiec, który jak można dowiedzieć się pod koniec publikacji wydawnictwa Szara Godzina, niesamowicie swoją nową ukochaną zaskoczy. Nadrabiający lata egzystencji z dala od rodziny Tadeusz, także dostarcza czytelnikom utworu Doroty Schrammek mnóstwo wrażeń. Jest to bowiem mężczyzna, który mimo zaliczania siebie do seniorów, wcale się nie nudzi. Liczne wątki poboczne i opóźniacze akcji sprawiają, że jest o czym w tej urokliwej powieści obyczajowej czytać i o czym porozmyślać. Wykreowane przez autorkę wątki mogą zaciekawić, zaintrygować, rozbawić, rozczulić, chwycić za serce. Bohaterom stosunkowo łatwo kibicować i życzyć wyjścia z życiowych dołków obronną ręką.

„Winne Wzgórze. Nadzieja” to wciągająca, wielowątkowa, refleksyjna, poruszająca, a zarazem pełna ciepła historia, od której trudno się oderwać. Walorem publikacji jest uniwersalność podejmowanych tematów, intrygujący bohaterowie, porywająca akcja. Książka przypomina, że szczęście człowiekowi dają zazwyczaj bardzo proste rzeczy. Wystarczy ktoś bliski obok, dobre jedzenie, cieszący oczy krajobraz, a całe multum smutków, odchodzi wtedy w niepamięć.

Utwór czyta się bardzo szybko. Ani się czytelnik obejrzy, a już przewraca ostatnią stronę, aby z niecierpliwością oczekiwać pojawienia się w księgarniach ostatniego tomu perypetii mieszkańców Winnego Wzgórza. Kto lubi polskie klimatyczne powieści obyczajowe, w których przyroda i człowiek grają nieustannie pierwsze skrzypce, może odnaleźć w publikacji wydawnictwa Szara Godzina lekturę skrojoną właśnie dla siebie. Jest to także książka szczególnie dla tych kobiet, które w natłoku zawirowań i niemiłych niespodzianek od losu zapominają, jaką siłę może mieć czasem silna nadzieja.

Iwona Trojan
(iwona.trojan@dlalejdis.pl)

Dorota Schrammek: „Winne Wzgórze. Nadzieja”, wydawnictwo Szara Godzina, Katowice 2019




Społeczność
Reklama


 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat