„Wyprawa po szczęście” – recenzja

Opublikowano: 2019-07-11
Recenzja książki „Wyprawa po szczęście”.
Ameryka – od dziesiątek lat symbol dobrobytu i obietnica zrealizowania śmiałych marzeń dla naszych rodaków, zmęczonych życiem w Polsce.

Czy wyprawa za ocean w celach zarobkowych może całkowicie zmienić bieg zdarzeń i wywrócić nasze życie do góry nogami?

Z reguły szerokim łukiem omijam książki poruszające temat emigracji, jednak powieść Ewy Giers pod tytułem „Wyprawa po szczęście” wydała mi się na tyle interesująca, że postanowiłam, wbrew własnym zasadom, dać jej szansę. Publikacja zdecydowanie odbiega od typowych przedstawicielek gatunku. Z każdą kolejną stroną opowiadana przez autorkę historia wciągała mnie coraz bardziej, nie pozwalając mi na długo oderwać się od lektury. Klimat powieści i ciekawa fabuła sprawiły, że moje zaangażowanie w losy głównych bohaterów rosło wprost proporcjonalnie do liczby przeczytanych akapitów. Kto wie, może w końcu książki poruszające temat emigracji nie będą już wywoływały we mnie takiej alergii i przekonam się do nich na tyle, by sięgać po nie bez mrugnięcia okiem?

Melania Zalewska postanawia wybrać się do Stanów, aby znaleźć dobrze płatną pracę i zarobić na własne mieszkanie. Niedawno skończyła filologię angielską, dlatego język nie stanowi dla niej żadnej bariery. Podczas podróży samolotem poznaje tajemniczego Pawła, który całkowicie zawraca jej w głowie. Po wylądowaniu Melania próbuje odnaleźć przystojnego towarzysza podróży, jednak nigdzie nie może go dojrzeć. W końcu razem ze swoimi przyszłymi współlokatorkami udaje się do miejsca, które w najbliższym czasie ma być jej domem. Dość szybko otrzymuje też pracę – jej zadaniem będzie opieka nad pozostającą na wózku Ruth. Główna bohaterka, pełna nadziei na lepszą przyszłość, wciąż nie może zapomnieć o Pawle, którego obraz wraca do niej jak bumerang.

„Wyprawa po szczęście” to książka, która zabierze Was w podróż po Waszych niespełnionych marzeniach, planach, które czekają na realizację i chwilach radości, które staracie się chwytać każdego dnia. Powieść Ewy Giers daje nadzieję na to, że cuda naprawdę się zdarzają, a losy ludzi mogą splątać się w najmniej oczekiwany sposób. Bohaterowie publikacji przekonują, że jedyne, co nam potrzebne, to odwaga do podążania własną drogą, do realizowania własnych marzeń. Jeżeli w końcu wkroczymy na tę drogę, wtedy nawet najmniej spodziewane zdarzenia będą mogły stać się piękną rzeczywistością.

Katarzyna Kubiak
(katarzyna.kubiak@dlalejdis.pl)

Ewa Giers, „Wyprawa po szczęście”, Wydawnictwo Novae Res, Gdynia 2019




Społeczność
Reklama


 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat
gggasd