W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies.
Ukryj komunikat


„Wysiedleni. Akcja Wisła 1947” –recenzja

Opublikowano: 2017-12-07
Recenzja książki „Wysiedleni. Akcja Wisła 1947”.
Zbiór reportaży, w których bohaterami są ludzie wysiedleni w ramach Akcji Wisła. Książka jest lekcją niewygodnej części historii.

Krzysztof Ziemiec postawił sobie a zadanie, by połączyć relacje ludzi wysiedlonych z południowo-wschodniej Polski w jedną książkę. Opowieści bohaterów śledzi się z zapartym tchem. Nie przeszkadza w tym nieznajomość szczegółów historii dotyczących lat powojennych, o których mało się mówi. Historia powojenna jest bardzo ciekawa. Pozwala zrozumieć niektóre kwestie językowe, kulturowe i obyczajowe ludzi przesiedlonych z ojczystych terenów. Przymusowe wywożenie ukraińskiej ludności zaczęło się wiosną 1947 roku i trwało kilka miesięcy. Trzy lata później miały miejsce ostatnie wysiedlenia. Głównym założeniem akcji było przeniesienie zwolenników Ukraińskiej Powstańczej Armii i ugrupowań nacjonalistycznych w odlegle rejony Polski. Jak się okazało, ofiarami pacyfikacji padły rodziny niezwiązane z UPA. Znaleźli się wśród nich ludzie, którzy zawarli mieszane małżeństwa polsko-ukraińskie oraz mniejszości etniczne tworzone przez rodziny Dolinian, Bojków i Łemków. Trafili oni na Ziemie Odzyskane, czyli Warmię, Mazury i zachodnie tereny Polski. Zorganizowanie życia od początku, na nowo w obcych stronach to trudny rozdział w życiu wysiedlonych. Niektórzy trafili na puste mieszkania splądrowane przed szabrowników. Inni dostali bogate gospodarstwa poniemieckie z całym inwentarzem, wyposażeniem domu, a nawet rolniczymi maszynami. Nie wszyscy dotarli na miejsce docelowe. Po drodze ludzie umierali, padali ofiarami rabunków i napadów. Wiele osób podjęło próbę ucieczki. Mieli oni nadzieję, że uda im się poczekać na sprzyjające czasy w rodzinnych stronach.

Krzysztof Ziemiec jest dziennikarzem i z pasją opisuje relacje ofiar Akcji Wisła. Bezpośrednie relacje i towarzyszące im bolesne wspomnienia przedstawione zostały ze wszystkimi towarzyszącymi im emocjami. Autor potrafi słuchać. Nie chce swoją sławą przyćmić trudnych losów każdego bohatera, które mogłyby posłużyć za materiał na oddzielną książkę. Niektóre historie są trudne do opowiedzenia i wysłuchania. Osoby wysiedlone, które doznały krzywdy i bólu nie chcą wracać do smutnych wydarzeń sprzed tylu lat. Tutaj czas nie leczy ran. Rozmówcy, którzy rozumieją dziennikarską dociekliwość i dbałość o szczegóły opowiadają swoje wspomnienia o pogromach Ukraińców, Polaków i Żydów oraz o okrutnej rzezi na Wołyniu. Wielu ludzi wciąż nie może pogodzić się z niezrozumiałym wybuchem nienawiści, który sprawił, że nawet bliscy znajomi stali się wrogami, ofiarami i katami. Światłem dla cierpienia i bólu stają się opowieści o pomocy. Nie wszyscy byli źli.

Warto sięgnąć po książkę „Wysiedleni. Akcja Wisła 1947”. Nie można przejść obojętnie obok wstrząsających historii w niej zawartych. Mimo trudnej tematyki czyta się ją bardzo szybko. Autentyczne losy ludzi przymusowo wysiedlonych naznaczone są żalem i cierpieniem. Nie ma tutaj literackiej fikcji. Reportaże Krzysztofa Ziemca są próbą ocalenia od zapomnienia niewygodnej, ale bardzo ważnej historii.

Patrycja Zajkowska
(patrycja.zajkowska@dlalejdis.pl)

Krzysztof Ziemiec, „Wysiedleni. Akcja Wisła 1947”, Poznań, Wydawnictwo Zyska i S-ka” 2017r.




Społeczność
Reklama