Wywiad z Anitą Banaszak

Opublikowano: 2016-01-04
Wywiad z Anitą Banaszak - radną gminy Czerwonak.
Anita Banaszak z powodzeniem mogłaby uchodzić za współczesną „Supergirl”. Aktywna zarówno zawodowo, jak i społecznie.

Doskonale zorganizowana potrafi znaleźć czas nie tylko dla najbliższych, ale również potrzebujących.

Magda Piechowiak: Pani wniosek dotyczący tegorocznego budżetu gminy Czerwonak („My też chcemy się bawić! Miejsca integracji dla dzieci i młodzieży przy Osiedlu Zdroje i w Parku Źródlesie”) zdobył uznanie mieszkańców i tym samym znalazł się na pierwszym miejscu oczekujących na realizację projektów. Jest z czego się cieszyć i gratulować.
Anita Banaszak: Dziękuję bardzo. Tak, jest z czego się cieszyć, tym bardziej, że walczyłam o ten plac zabaw od dłuższego czasu. Wniosek składałam już w zeszłorocznej edycji Budżetu Obywatelskiego – niestety wtedy się nie udało. A, że się nie poddaję, to projekt brał jeszcze udział w konkursie grantowym Banku WBK, a następnie w ogólnopolskim projekcie „Podwórko Nivea”. To chyba właśnie promocja tego ostatniego konkursu miała duży wpływ na wynik głosowania mieszkańców w Budżecie Obywatelskim w tym roku. Nie będziemy mieć „Podwórka Nivea”, ale na tyle udało nam się wraz z mieszkańcami Osiedla Zdroje przekonać resztę Gminy, że plac zabaw w tym miejscu jest bardzo potrzebny, że wynik przerósł nasze oczekiwania – I miejsce - po prostu super! Na dodatek plac zabaw, który powstanie będzie spełnieniem marzeń mieszkańców, gdyż zostanie wybudowany na podstawie wspólnie opracowanego projektu, opartego na opiniach i sugestiach rodziców oraz dzieci. Cieszę się też, że zachęciłam młodzież do udziału w tej inicjatywie. Będąc jeszcze wtedy Przewodniczącą Rady Rodziców w Gimnazjum w Czerwonaku widziałam jakie ciekawe pomysły tkwią w tych młodych ludziach, dlatego doradziłam, jak mają przeprowadzić ankietę dotyczącą ich potrzeb i problemów, pomogłam w wyborze najbardziej pożądanego zadania inwestycyjnego (rewitalizacja Parku Źródlesie) oraz wspierałam w przygotowaniu wniosku.  Zdecydowaliśmy, że nie możemy ze sobą konkurować, dlatego połączyliśmy oba wnioski. Wspólne działanie się opłaciło, wygraliśmy, a ja pokazałam młodzieży, że warto próbować...
Z tego miejsca chciałam serdecznie podziękować wszystkim, którzy przyczynili się do tego sukcesu i postawili krzyżyk przy projekcie nr 14. „My też chcemy się bawić!” To dzięki Państwu w naszej Gminie powstaną kolejne rodzinne miejsca zabaw i odpoczynku. 

Magda Piechowiak: Jak prezentuje się rozkład dnia Anity Banaszak?
Anita Banaszak: Oj, bardzo różnie. Każdy dzień jest inny. Praca za biurkiem od 7.00 do 15.00, a po niej codziennie inaczej. Jestem osobą, która angażuje się w wiele dodatkowych działań. Uwielbiam pracować na rzecz społeczności lokalnej i pomagać ludziom, ale niestety obowiązki z tym związane pochłaniają mi mnóstwo czasu. Gdyby nie moja rodzina, nie dałabym rady. Zarówno mąż, jak i synowie zawsze mnie wspierają i bardzo pomagają w codziennych obowiązkach.  To dzięki nim mogę robić to co lubię i co sprawia mi bardzo wiele radości.

Magda Piechowiak: Uznać można, iż jest Pani aktywna właściwie w każdym obszarze działalności: praca zawodowa, Rada Gminy Czerwonak, Rada Rodziców w czerwonackim Gimnazjum, działalność charytatywna... Prawdziwa business woman. Skąd bierze Pani energię na te wszystkie czynności?
Anita Banaszak: No właśnie każde kolejne wyzwanie i każdy mały sukces napędzają mnie do kolejnych działań. Jestem urodzoną optymistką i zawsze mówię, że musi być dobrze, że damy radę. Poza tym do każdego tematu podchodzę bardzo odpowiedzialnie, jestem świetnie zorganizowana, a przy tym wytrwale dążę do celu. Może właśnie dlatego do tej pory udało mi się wiele z moich inicjatyw zrealizować. I to na pewno nie koniec, bo mam jeszcze sporo pomysłów, które sukcesywnie będę chciała wprowadzać w życie.

Magda Piechowiak: Rozumiem, że Pani grafik jest dość napięty. W jaki sposób stara się Pani relaksować? Jaka jest recepta na osiągnięcie równowagi pomiędzy „codzienną gonitwą”, a wypoczynkiem?
Anita Banaszak: Przede wszystkim spędzanie czasu z rodziną. Mam małego, dwuletniego syna i zabawa z nim daje mi tyle radości i pociechy, że bardzo szybko się odstresowuję. Poza tym, chyba jak każdy lubię się spotkać ze znajomymi, czasem się zabawić, potańczyć lub wyjechać z rodziną nad morze, czy w góry.

Magda Piechowiak: Dziękuję za rozmowę.
Anita Banaszak: Dziękuję.

Rozmawiała
Magda Piechowiak
(magdalena.piechowiak@dlalejdis.pl)




Społeczność
Reklama


 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat