Wywiad z Malexandrą

Opublikowano: 2017-11-17
Wywiad z Malexandrą, fotografką ślubną.
Malexandra to, jedna z najbardziej rozchwytywanych, młodych fotografów. Wyspecjalizowała się w fotografii ślubnej. Zobaczmy, jak zaczęła się jej praca, która daje jej 100% satysfakcji.

Jak zaczęła się Twoja przygoda z fotografią?
W szkole ciągle łaziłam z aparatem i fotografowałam koleżanki. Na studiach zaczęłam sobie dorabiać w wolnym czasie różnego rodzaju sesjami, a wkrótce okazało się, że to całkiem przyjemny - i jak się wydawało łatwy sposób na biznes. Dziś wiem, że łatwy nie jest, ale na szczęście wykorzystałam czas, kiedy nie musiałam się jeszcze utrzymywać z fotografowania. Dzięki temu przez kilka lat budowałam portfolio i zbierałam doświadczenie.

Najpierw fotografowałaś modelki. Dlaczego nie zostałaś w fotografii mody, a poszłaś w fotografię ślubną?
Jakiś czas później jedna z dziewczyn, którym robiłam sesje portretowe zapytała czy podjęłabym się sfotografowania jej ślubu. Miałam w tej materii doświadczenie wyłącznie wśród rodziny, ale postanowiłam iść za ciosem - trzeba przecież w końcu rozwinąć skrzydła i zacząć zarabiać! Uznałam, że nie może być w tym nic trudnego, a w dodatku dostanę kupę kasy (z ówczesnego - studenckiego punktu widzenia). Nie czułam wtedy frajdy z fotografowania ślubów. Powodował mną głównie zarobek i strasznie narzekałam na to, że muszę pstrykać tych pijanych ludzi na parkiecie. Wtedy ciągle jeszcze uwielbiałam sesje i to portrety były tym, w czym czułam się najlepiej. Wydaje mi się, że to w trakcie organizacji własnego ślubu dotarło do mnie jak wartościowa jest to gałąź fotografii. Pokochanie swojej pracy było u mnie procesem, który szedł szybciej lub wolniej w zależności od tego na jakie śluby trafiałam, ale kiedy poczułam się naprawdę pewnie w tym, co robię - poczułam też, że nie chcę robić niczego innego. Był taki dzień, kiedy powiedziałam sobie po prostu - jestem fotografem ślubnym, chcę być fotografem ślubnym. Sesje robię nadal, choć podchodzę do nich inaczej i bardzo lubię fotografować relacje między ludźmi. Zdarza mi się też pracować przy projekcie bardziej modowym, ale miłość do reportażu, która u mnie zakiełkowała jest absolutnie nie do wyplenienia. Łapanie emocji, radości, chwili - to daje miliard razy większą satysfakcję niż piękna suknia na modelce. Poza tym - przecież ślub wcale nie leży tak daleko od mody. Jest suknia panny młodej, są druhny, jest przystojny młodzieniec w garniturze, a dekoracja sali to czasem też nie lada sztuka!

Czym dla Ciebie jest fotografia?
Fotografia jest dla mnie elementem stale obecnym - jak jedzenie czy oglądanie filmów. Nie umiem już funkcjonować bez aparatu, ale ostatnio zauważam, że ciężko jest mi też obejść się bez fotografowania uczuć. Nie tak dawno idąc przez las zauważyłam polanę, na którą wpadały pięknie przebijające się przez gałęzie promienie późnoletniego słońca, a jedynym o czym myślałam było „dlaczego nie mam tu jakiejś pary, którą mogłabym wstawić w tę smugę”. Fotografia jest też ciężką pracą okupioną bólem pleców i stóp, zakwasami i niewyspaniem. Czasem znajomi śmieją się ze mnie, że mogłabym pracować „jak normalni ludzie”, a nie co sobota zajęte - ani mnie wyciągnąć do kina ani na imprezę. W piątek też się nie bawię zbyt hucznie, bo nawet jeśli pracuję następnego dnia na terenie Warszawy, to wsiadam do auta i chcę mieć świeżą głowę gotową do działania. Ale tak wybrałam. To moja świadoma decyzja - w tygodniu pracuję najczęściej z domu, mogę dłużej spać i wyjść z psem na spacer, kiedy jest chwila na przerwę w obróbce, a sobota to najczęściej mój dzień pracy. Nie wiem czy umiałabym jeszcze pracować i żyć inaczej.

Jaki łapiesz tą niezapomnianą chwile na zdjęciu, czy to kwestia atmosfery?
Można powiedzieć, że łapania chwili uczyłam się całe lata. Musiałam poczuć „to coś” do swojej pracy i zacząć czerpać z niej frajdę, by rzetelnie przekazywać klimat danego reportażu. Wierzę, że aby oddać charakter ślubu trzeba stać się jego częścią. Bardzo lubię pracować mając przed sobą bliskie mi osoby. I nie mówię tutaj o pracy wśród znajomych, ale o tym, że staram się być przyjacielem pary młodej od chwili gdy spotykamy się, by omówić szczegóły. Daję z siebie 100% - często pomagam im podczas przygotowań jeśli jest tylko taka potrzeba, staram się ich odstresować, nie dostarczać im powodu do dodatkowych zmartwień w tym dniu. Dzięki temu też bardzo dużo otrzymuję. Moje pary otwierają się przede mną, a ja mam dostęp do ich intymnych chwil i przeżyć. To dla mnie bardzo ważne, by być blisko (choć czasem fotografuję w pewnym sensie z ukrycia:), bo kiedy z aparatem towarzyszy im „dobry duch”, a nie „obsługa techniczna”, jest dużo łatwiej odkryć to, co chcę pokazać na zdjęciach. Na przygotowaniach często pełnię rolę pomocnika świadkowej lub świadka, na ślubie krążę po cichu wokół nich nie wkraczając w sferę ich osobistego sacrum, które przeżywają w ciągu tej niespełna godziny, a na weselu zwykle po prostu świetnie się bawię. To mój przepis na udane zdjęcia.

Co wyróżnia Twoje zdjęcia od innych?
Co wyróżnia moje zdjęcia? Ja. Moje zdjęcia są bardzo podobne do mnie, a co za tym idzie - są różne od zdjęć innych fotografów. Styl, kolorystyka, kadrowanie - tego można się nauczyć. Ale patrzenia na świat przez aparat po swojemu nauczyć się nie da. Francuski reżyser Robert Bresson powiedział: „Fotografując staraj się pokazać to czego bez ciebie, nikt by nie zobaczył”. Wierzę, że moje zdjęcia właśnie takie są. Czuję ogromną odpowiedzialność zapisywania czyichś wspomnień za pomocą własnych oczu. To wyjątkowa rola i z takim przeświadczeniem przyjeżdżam do każdej kolejnej pary. Poza tym moje zdjęcia to też moja obecność. Wybierając mnie wybiera się nie tylko moje spojrzenie na świat, ale także moje towarzystwo w ważnych chwilach życia - kiedy myślę o tym w ten sposób to trochę sama sobie zazdroszczę, że mam taką pracę.

Rozmawiała
Dobrochna Rawicka
(dobrochna.rawicka@dlalejdis.pl)

Fot. Archiwum Malexandry




Społeczność
Reklama


 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat