„Zabijcie wszystkich, Bóg swoich rozpozna. Tom I Żądza” – recenzja

Opublikowano: 2019-09-10
Recenzja książki „Zabijcie wszystkich, Bóg swoich rozpozna. Tom I Żądza”.
Dla miłośników powieści historycznych to lektura obowiązkowa. Dla pozostałych – również.

Średniowiecze, przełom XII i XIII wieku. Najpotężniejsza kobieta ówczesnej Europy, Eleonora Akwitańska, ma do wypełnienia niełatwe zadanie. Musi wskazać kolejną królową Francji. Coś, co wydaje się zwykłą formalnością, wprowadza jednak spore zamieszanie.

Autorka przenos nas w czasy, gdy kościół miał potężną władzę polityczną, wpływy i niejednokrotnie ścierał się z monarchami. Czasy, gdy kościół miał wielu wrogów, którzy zaczynali coraz odważniej podnosić głowę, pragnąć podobnej władzy czy przywilejów dla siebie. A bez względu na to, czy była to władza świecka, czy kościelna, kiedy istniało zagrożenie jej utraty, należało zrobić wszystko, by to ryzyko wyeliminować.

„Zabijcie wszystkich, Bóg swoich rozpozna” to cykl historyczny, który rozpoczyna właśnie „Żądza”. Książka wprost ocieka pożądaniem... do władzy, pieniędzy, zemsty, do człowieka, do tego, co nieosiągalne. Violetta Domagała  stworzyła książkę niezwykłą. Książkę wiernie oddającą ówczesne realia; historyczną w każdym calu; ożywiającą postacie, znane głównie z kart podręczników, a także bogatą w treści. Książkę, gdzie papież jest owładnięty obsesją, gdzie intryga czai się na każdym kroku, gdzie każdy może stać się ofiarą spisku.

Taka książka zasługiwała na nietuzinkowych bohaterów. Prawdziwe postaci historyczne ożyły, odzyskały głos, by raz jeszcze zawalczyć o swoje życie i pozycję w tych niespokojnych czasach. Dobrze wykreowane, prawdziwe w dialogach i opisanych czynach, uwarunkowane przez biedę, brak poczucia bezpieczeństwa, czy osobiste demony.

W „Zabijcie wszystkich, Bóg swoich rozpozna” na szczególne uznanie zasługuje to, z jaką precyzją ta książka została zbudowana. Pomijam już samą fabułę, trzymającą w napięciu i wciągającą w ten świat właściwie od pierwszej strony. Przez całą powieść towarzyszyła mi pewność, że Violetta Domagała wie, o czym pisze. Ma wiedzę, dzięki której ta historia ożyła, dzięki której stała się tak wielowymiarowa. Liczne przypisy potwierdzają, że prace nad tą książką musiały być rzetelne i angażujące czasowo. Tym większe słowa uznania kieruję do autorki. Na ponad 600 stronach udało się jej utrzymać wysoki poziom, spójność i zaangażowanie czytelnika. Autorka oddaje średniowieczny klimat także dzięki językowi, który jest stylizowany na dawną mowę, a jednocześnie zrozumiały dla współczesnego czytelnika. Stanowi on wisienkę na torcie.

Muszę wspomnieć także o tym, że na tę książkę zwróciłam uwagę dzięki... tytułowi. Książka, opatrzona takim hasłem nie może być banalną historyjką, po prostu nie może rozczarować. Z niecierpliwością czekam na kolejne części i nie mogę otrząsnąć się ze zdumienia, że wcześniej nie zetknęłam się z tą autorką.

Powieść historyczna Violetty Domagały zasługuje na same najwyższe oceny. Trzymam mocno kciuki, aby ten poziom, którym rozpoczyna serię, udało się utrzymać. To na pewno jedna z lepszych książek, jakie czytałam w tym roku. Życzę, aby każdy, nie zważając na objętość powieści, dał się porwać tej historii.

AP
(kultura@dlalejdis.pl)

Violetta Domagała „Zabijcie wszystkich, Bóg swoich rozpozna. Tom I Żądza”, Novae Res, Gdynia, 2019




Społeczność
Reklama


 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat
gggasd