W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies.
Ukryj komunikat


„Zdrowy brud” – recenzja

Opublikowano: 2017-04-19
Recenzja książki „Zdrowy brud”.
Czy zdrowy brud istnieje? Jeśli nikt z Was nigdy nie spotkał się z takim stwierdzeniem to ta lektura z pewnością rozwieje Wasze wątpliwości…

Kiedy wzięłam książkę do ręki domyślałam się co autorka chce nam powiedzieć. Już sama okładka mówi nam bardzo wiele. Moja babcia zawsze mi powtarzała, że truskawka najlepiej smakuje „ z ziemią” prosto z ogródka i pewnie miała rację.

Pamiętam czasy kiedy ja i mój brat byliśmy szkrabami. Biegaliśmy po podwórku. Mama wołała nas na kolację. Wpadaliśmy do domu, braliśmy kanapkę w rękę i dalej do zabawy. Kiedy babcia zabierała nas na maliny, albo właśnie truskawki i nie czekaliśmy z ich myciem, płukaniem, tylko najlepiej smakowały nam z prosto z krzaczka. I wiecie co Wam powiem? Nikt takim brudem się nie przejmował, nie chorowaliśmy i żyjemy do dziś. A teraz? Dziecko jest pilnowane na każdym kroku. Wszystko sterylne, myte płukane setki razy, a choruje tak czy tak niezależnie, czy zje umyte jabłko, czy prosto z drzewa.

Nie ma na to reguły. Ja sama jestem przewrażliwioną mamą i nie wyobrażam sobie dawać mojemu dziecku brudne owoce czy warzywa, ale faktem jest, że to co robimy z naszym pokarmem w dzisiejszych czasach jest lekko przesadzone. Ta książka na pewno pięknie to przedstawia. Zmieniła troszkę moje nastawienie do pewnych kwestii i spróbuję je wdrożyć w naszą codzienność. „Okazuje się, że wszystko, co na tym świecie brudne i niechlujne, wszystkie rzeczy, które zaczęliśmy kontrolować albo wręcz eliminować, myśląc, że tak trzeba i to pomoże nam przetrwać, to w rzeczywistości podstawa naszego zdrowia i odporności.”

„Zdrowie to po prostu jedna z funkcji. Zdrowe środowisko jest brudne, niechlujne, niezwykle skomplikowane w budowie i nie dostajemy go w pigułce lub pakiecie. Jest to proces, który zaczyna się od jedzenia i życia w zgodzie ze światem przyrody. To właśnie całe to skomplikowanie naturalnego świata daje nam odporność, która jest kluczem do prawdziwego zdrowia.”

Autorka książki zawiera tutaj także praktyczne porady na temat przechowywania żywności. Uczula nas na uważne czytanie etykiet. Przekazuje informacje dotąd mi nieznane na temat jajek, mleka czy ryb. Uważa, że wszystkie alergie u dzieci, czy także u nas osób dorosłych spowodowane są tym, że bronimy się bardzo przed naturalnym brudem. „Odporność też potrzebuje czasu, by się wyszkolić.” I to bardzo mądre określenie.

Polecam książkę wszystkim bez wyjątku. Wiem, że nikt nie zmieni z dnia na dzień nastawienia do tematu, ale warto pogłębić wiedzę na tematy, które uważam są dość istotne i często nie zdajemy sobie sprawy, że istnieją takie, a nie inne metody na budowanie odporności u naszych pociech.

Monika Pawlak
(monika.pawlak@dlalejdis.pl)

Maya Shetreat- Klein, „Zdrowy brud”, Białystok, Vivante, 2017




Społeczność
Reklama