W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies.
Ukryj komunikat


„Żelazny Jan” –recenzja

Opublikowano: 2017-10-12
Recenzja książki „Żelazny Jan”.
Książka jest przekazem o wizji męskości i męskiej inicjacji. Swoim zasięgiem obejmuje problemy i wyzwania, jakie stają przed każdym współczesnym mężczyzną.

Książka łączy w sobie zarówno nowoczesne jak i konserwatywne pojęcie męskości. Robert Bly zwraca uwagę na siłę mitów, legend i tradycji które są podstawą starych prawd i wierzeń. „Żelazny Jan” zawiera wiele trafnych i ciekawych spostrzeżeń. Jest współczesnym kompasem, idealnym dla każdego, kto chce spróbować stać się lepszą wersją samego siebie. Można tutaj odnaleźć wskazówki jak doskonalić się w świecie pełnym wyzwań i nieoczekiwanych zwrotów akcji. Utarty schemat mężczyzny stojącego poza kamerą i poza krytyką już nie istnieje. Panowie, którzy swoją postawą uosabiali stabilność, racjonalność i bohaterstwo dzisiaj przyjmują inne wzorce. Mylnie sądzimy, że stają się słabą płcią. Często popadają w skrajności i albo biją i krzyczą, albo stoją w kącie i płaczą. Wszystkie te zachowania wynikają z natury, wychowania, ideałów.

Robert Bly swoje dzieło podzielił na osiem rozdziałów. Każdy traktuje o innym zagadnieniu. Jednocześnie są one ze sobą ściśle powiązane osobą Królewicza – głównego bohatera. Podążając za Dzikusem nie popełnił przestępstwa, nie sięgnął po narkotyki. Przeciwnie –ujrzał rzeczy wielkie, dające radość i zadowolenie. Jego mentorem w gimnazjum był Pablo Casals. To właśnie dzięki niemu chłopiec dowiedział się czym jest geniusz, zwrócił uwagę na złoty koniuszek swojego palca. Chłopiec doszedł do wniosku, że we wszystkim tkwi nauka. Podróż z Dzikusem do świętego źródła nie jest bezpieczna dla młodego chłopca. Czytelnik przypomina sobie nauki, które otrzymał w dzieciństwie. Nauką o oczach staje się przeświadczenie, że lasy i ogrody są żywe i nie przestają nas zadziwiać.  Nauka o złotych włosach przychodzi wraz z budzeniem się popędu seksualnego i pierwszych miłości, gdy nastolatki poznają swoje umysłowe i fizyczne zdolności, o których istnieniu wcześniej nie wiedziały. Po takich doświadczeniach łatwo stwierdzić, że jest się królewiczem stworzonym do wzniosłych celów i niefortunnie tkwiącym w prymitywnej, nudnej rodzinie. Uczucie wielkości staje się tak silne, że już nie można się z nim rozstać. Poczucie geniuszu, czyli odrobina złota – może unieść nas tak wysoko, że nie będzie ochoty wracać. Oderwanych  od rzeczywistości, młodych mężczyzn określa się mianem białych łabędzi z głowami w chmurach. Myślą nad stanem ducha i nie potrafią zgodzić się z ograniczeniami ciała.

Książka „Żelazny Jan” to pozycja, którą powinien przeczytać każdy mężczyzna. Adresowana jest zarówno dla młodych mężczyzn - wchodzących w dorosły świat – jak również dla nowoczesnych mężów, a także ich ojców i dziadków. Byłam bardzo ciekawa jak czyta się książkę napisaną przez mężczyznę o mężczyznach i dla mężczyzn. Można sadzić, że adresowana jest wyłącznie do panów, jednak z czystym sumieniem polecam ją każdej kobiecie. Pozwoli zrozumieć pewne zachowania, przedstawi nam męski punkt widzenia i potwierdzi potrzebę ochrony męskości.

Nie jest to typowy amerykański poradnik. Najważniejszą cechą tej książki jest fakt, iż nie można jej przeczytać i odłożyć na półkę. To pozycja do której zdecydowanie trzeba wracać i odświeżać niektóre informacje i wskazówki.

Patrycja Zajkowska
(patrycja.zajkowska@dlalejdis.pl)

Robert Bly, „Żelazny Jan”, Wydawnictwo Zysk i spółka, Poznań, 2017




Społeczność
Reklama