„Zjazd absolwentów” - recenzja

Opublikowano: 2019-09-10
Recenzja książki „Zjazd absolwentów”.
Kolejna powieść poczytnego francuskiego autora. Czy „Zjazd Absolwentów” to faktycznie thriller psychologiczny z najwyższej półki?

Thomas żyje w Ameryce, gdzie jest popularnym autorem. Wkrótce jednak ma się przekonać, że przeszłość nie da o sobie tak łatwo zapomnieć. Nieoczekiwane zaproszenie na obchody pięćdziesięciolecia szkoły przywołują wspomnienia dawnych demonów – mężczyzna wie, że powrót w rodzinne strony oznacza początek jego końca, a dawno pogrzebanych tajemnic nie da się już dłużej utrzymać z dala od światła dziennego.

Historia opowiedziana w „Zjeździe absolwentów” rozgrywa się w roku 2017 oraz zimą 1992. Na zlocie licealistów Thomas spotyka swojego szkolnego przyjaciela Maxime, z którym łączy go sekret ukrywany przez lata. Oboje są związani ze zniknięciem dziewczyny – Vinci. Plotka głosi, iż nastolatka uciekła ze swoim kochankiem, profesorem filozofii, jednak prawda okazuje się być znacznie bardziej skomplikowana.

Guillaume Musso to najpopularniejszy autor we Francji, jego styl zachwyca milionów czytelników na całym świecie, a kolejne jego powieści zwykle cieszą się ogromną popularnością. To było moje pierwsze spotkanie z prozą tego autora i mimo szczerych chęci, nie mogę uznać go za udane. Autorowi zdecydowanie nie można odmówić doskonałego stylu, narracja jest spójna, a książkę czyta się niezwykle szybko. Niestety na tym kończą się moje pozytywne wrażenia.

„Zjazd absolwentów” rozczarowuje – słabą fabułą, historią pełną luk, nudnymi bohaterami. Niestety, w mojej opinii książka ta jest po prostu nudna i nijaka. Zabrakło dreszczyku emocji, budowania napięcia i atmosfery. Pozornie dobry pomysł na historię nie został wykorzystany w najlepszy sposób. Autor na siłę próbuje ubarwić historię kolejnymi zwrotami akcji, które są tak kiepskie, że aż zaskakują czytelnika tym, że dostajemy je od tak poczytnego i doświadczonego autora. Zakończenie, niestety również nie wyrównuje słabego poziomu całej książki. Kolejne mało wiarygodne, a momentami wręcz idiotyczne wątki po prostu irytują.

Długie opisy, pokraczne dialogi, niedociągnięcia w fabule – aż trudno uwierzyć, że książka nie została napisana przez debiutanta. Gdy kryminał jest wciągający, a atmosfera pełna napięcia to wybaczenie pewnych niedoskonałości i nieścisłości w historii przychodzi łatwiej, jednak gdy klimat książki jest w zasadzie żaden, a autor nie był w stanie zbudować absolutnie nic ciekawego na tym potencjalnie dobrym pomyśle na fabułę, to ciężko doszukać się tutaj jakichkolwiek plusów.

Słysząc wielokrotnie o niebywałym talencie Musso spodziewałam się książki naprawdę wciągającej, intrygującej i opowiadającej nieprzeciętną historię. Niestety, „Zjazd absolwentów” to powieść pełna banałów, opowiadająca historię która czytelnikowi na pewno nie zapadnie w pamięć na długo.

Joanna Złomańczuk
(joanna.zlomanczuk@dlalejdis.pl)

Guillaume Musso, „Zjazd absolwentów”, Wydawnictwo Albatros, Warszawa, 2019 r.




Społeczność
Reklama


 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat
gggasd