W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies.
Ukryj komunikat


„36 forteli” - recenzja

Opublikowano: 2017-07-14
Recenzja książki „36 forteli”.
W dzisiejszych czasach jest coraz więcej przemocy, konfliktów, a wojna jest na wyciągnięcie ręki. Ludzie kombinują, aby móc jak najwięcej dla siebie ugrać i nie dać komuś innemu. Każda metoda jest dobra.

36 forteli” to powieść, która uczy jak podstępem i sprytem odnieść sukces. Książka zawiera w sobie wiele psychologicznych manewrów. Użyć ich można na wielkim polu bitwy, ale również w domowych konfliktach czy pracowniczych utarczkach. Na prawie 800 stronach znajdują się wskazówki oraz ciekawe fakty, które pomogą podczas negocjacji dwóch stron. Kto przeczyta lekturę Piotra Plebaniaka, ten dowie się jak przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Co takiego wyjątkowego jest w „36 fortelach”? Czy rady zawarte w książce pomogą w każdej sytuacji?

Najbardziej niezwykłą cechą dzieła autora jest przesłanie: „Nie broń, a umysł pozwoli ci wygrać spór.” Udowadnia to w każdym dziale. Dobra strategia, odpowiednie szacowanie sił oraz spryt  zawsze pozwolą na zwycięstwo. Piotr Plebaniak zebrał wiedzę z ok. dwustu bitew i szczegółowo ją opisał. Według chińskich przekonań dobry przywódca steruje umysłami swoich podwładnych, swoim oraz umysłem wroga. Twórca określa swoje dzieło jako podręcznik skutecznego działania.

Książka podzielona jest na kilka części. W pierwszej zostały przybliżone Chiny. Autor ciekawie wprowadza czytelnika w „zamierzchłe czasy”. Przedstawia w skróconej formie powody konfliktu w tamtych rejonach oraz wyjaśnia, co spowodowało aż tak duży rozłam oraz wynikające z niego problemy, a także czym kierowali się ówcześni ludzie. W tym dziale nie mogło zabraknąć postaci Sun Zi oraz jego fascynującej „Sztuki wojennej”. Myślę, że fascynaci ciekawych nowinek historycznych będą urzeczeni szczegółowością opisów, jakimi charakteryzuje się styl autora. Piotr Plebaniak pokusił się również o przybliżenie nam chińskiej kultury. Na początku myślałam, że jest to zabieg zbędny, ale w dalszych działach bardzo przydaje się do zrozumienia wielu kontekstów. Jak wiadomo, chińska logika jest bardzo specyficzna i nie zawsze można zrozumieć jej sens. Twórca pomaga czytelnikowi przejść przez wszystkie niezrozumiałe meandry i w zrozumiały sposób przedstawia tezę wynikającą ze „Sztuki wojennej”.

Kolejna cześć książki to kwintesencja całego dzieła, czyli 36 forteli, które zawierają w sobie powody konkretnych działań. Podparte są przykładami wyciągniętymi z historii całego świata. Każdy fortel jest szczegółowo objaśniony, a autor przedstawił jak się przed nim bronić. Podoba mi się, że Piotr Plebaniak nie skupił się tylko na chińskich konfliktach. Przytoczył np. sytuacje ze starożytnej Grecji. Ciekawym zabiegiem są ilustracje podpierające tezy autora. Dzięki nim można lepiej pojąć psychologiczne manewry każdego fortelu. Książka urozmaicona została także o ciekawe mapki.

Twórca przedstawia swoje dzieło z personalnej strony. Czytelnik niejednokrotnie może poznać myśli i uczucia Piotra Plebaniaka. Wielu powie, że jest to zabieg zbędny. Dla mnie jest to ciekawe urozmaicenie lektury. W końcu to jest jego książka i warto poznać, co kierowało nim przy tworzeniu „36 forteli” i to, jak postrzega wszystkie zabiegi.

Znalazłam dwa minusy książki, których nie da się pominąć. Pierwszym jest waga. Książka ma prawie 800 stron. Jest to cegła, którą czytałam tylko w domu. Zabieranie jej na zewnątrz to czysty masochizm. W tym wypadku przyklasnęłabym dwutomowej wersji.

Drugim uchybieniem są powroty w fabule. Autor zastosował wiele odniesień do wcześniej lub później napisanego tekstu. Powoduje to przerzucanie kartek, które do czytania wprowadza chaos. Uważam, że nie powinno się tak dziać. Czytanie ma przynosić radość, a nie szarpanie się na prawo i lewo.

Autor w bardzo przystępny oraz ciekawy sposób przełożył chińskie strategie na polskie rozumienie. Całość jest napisana prostym językiem, że nawet taki laik jak ja poradził sobie z przyswojeniem wszystkich kwestii. Autor doradził jak wdrożyć wszystkie fortele do życia codziennego. Uważam, że jest to książka, która pomoże w życiu codziennym. Szczególnie osobom z problemami przywódczymi, przegrywającym większość batalii.

Katarzyna Gnacikowska
(katarzyna.gnacikowska@dlalejdis.pl)

Piotr Plebaniak, „36 forteli”, Poznań, Zysk i S-ka Wydawnictwo, 2017




Społeczność
Reklama