Baby blues – mam, czy nie mam?

Czy cierpisz na baby blues?
Zostałaś mamą. Długo czekałaś na ten moment, a teraz nie potrafisz się z niego cieszyć? Jesteś przygnębiona i rozdrażniona? Być może cierpisz na baby blues.

Niestety, baby blues to nie żadna fanaberia świeżo upieczonych mam, ale problem, który osiąga coraz większą skalę. Apatia, która wypiera radość z narodzin dziecka, powinna błyskawicznie zapalić w głowie czerwoną lampkę, że dzieje się z nami coś niedobrego. Szczególnie, jeśli taki nastrój staje się codziennym towarzyszem.

Co powinno budzić niepokój?

  • dominujące uczucie smutku
  • uczucie nieporadności
  • rozdrażnienie przechodzące w irytację
  • wybuchy płaczu (często niekontrolowanego)
  • niepokój
  • ogromne zmęczenie
  • problemy ze snem, a nawet bezsenność
  • dolegliwości fizyczne: palpitacje serca, bóle głowy, skurcze mięśni


Jak pokonać baby blues?
Bycie mamą to, bez wątpienia, wyzwanie. Bez względu na to, czy zostajesz nią po raz pierwszy, drugi, czy kolejny. Mają prawo dopaść cię gorsze dni, zmęczenie. Bądź jednak czujna, bo jeśli takie momenty zaczynają dominować, to znak, że pora zwrócić się o pomoc. Na początek wystarczy, jeśli partner lub mąż zaangażuje się bardziej w pomoc przy maluchu. Pozwól mu wykąpać lub przewinąć dziecko. Pokaż, co i jak, a szybko zobaczysz korzyści płynące dla was wszystkich. Ty nieco odetchniesz, będziesz miała chwilę, by zająć się sobą. On poczuje się potrzebny i dumny. A dziecko od razu wyczuje spokój płynący od was obojga. Co ważne, nie izoluj się od znajomych. Tłumaczenia, że nie możesz pojawić się tu czy tam, bo masz małe dziecko, są kiepskie. Rusz się z domu. Na spacer, na zakupy, do kawiarni na plotki z koleżanką. Nic nie stoi na przeszkodzie, żebyś zabrała ze sobą malucha. A jeśli naprawdę nie masz ochoty na wyjście, zapraszaj przyjaciół do siebie. Rozmowa z zaufanymi ludźmi podziała niczym kojący balsam na twoje skołatane nerwy. Podziel się z bliskimi wątpliwościami, rozterkami. Masz prawo je mieć i masz prawo prosić o pomoc. Nie wstydź się tego. Szybko zobaczysz, że na twojej twarzy coraz częściej gości uśmiech. A szczęśliwa mama, to szczęśliwa dziecko. Pamiętaj o tym. Jeśli jednak powyższe sposoby przywrócenia ładu psychicznego nie przynoszą rezultatów, konieczna będzie wizyta u specjalisty. To ostatnia deska ratunku, by apatia nie przerodziła się w depresję.

Katarzyna Stec
(kultura@dlalejdis.pl)



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat