W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies.
Ukryj komunikat


„Chwile zamknięte w obrazach”- recenzja

Opublikowano: 2014-02-17
Recenzja książki „Chwile zamknięte w obrazach”.
W życiu trzeba być odpowiedzialnym za swoje poczynania, a nie biernie poddawać się losowi i być bezwolną lalką na usługach innych.

Dagmarę i Norberta połączyła miłość od pierwszego wejrzenia, szalona i nieobliczalna. Kobieta zafascynowana jego silną osobowością, charyzmą, umiejętnością życia w równowadze, składa mu w darze własną wolę i staje się marionetką w jego rękach. Bez słowa sprzeciwu rzuca studia, rodzinę, przyjaciół, kraj, ojczyznę i wyrusza szukać szczęścia na zachodzie, w Niemczech. „Ponieważ ON tak chciał”.

Mija kilkanaście lat. Dagmara jest idealną żoną i matką, ulepioną i wymodelowaną według uznania Norberta. Spełnia w lot każde jego życzenie i podporządkowuje mu się w każdej sytuacji. Nie ma prawa głosu, nie podejmuje nawet najprostszych decyzji. Sama na obczyźnie, pozbawiona bratniej duszy dojrzewa do buntu. Najpierw odkrywa pasję, która początkowo pomaga jej odkryć siebie i własne potrzeby, a potem staje się odskocznią od szarej, codziennej rutyny.

Pewnego dnia na swojej drodze spotyka przyjaciela z dziecięcych lat. On staje się wentylem bezpieczeństwa, iskrą rozpalającą poważny konflikt i zapowiedzią zmian...

Halina Biedroń konkretnie, z taktem, wyczuciem i dbałością skomponowała postać Dagmary. Mamy do dyspozycji jej przemyślenia, emocje, doświadczenia, decyzje, stosunek do znajomych, przyjaciół i dzieci. To wszystko buduje jej charakter i osobowość. Odczuwamy jej przygnębienie, smutek i żal z powodu tego, że dała się tak podporządkować. Choć jest bardzo mocno związania uczuciowo z mężem, to zaczyna jej przeszkadzać życie ustawione pod linijkę. Ma dość bycia idealną na co dzień, od święta, w łóżku i poza domem. Czuje się jak bezwolna lalka ubierana i dowożona na miejsce kolejnych spotkań, proszonych obiadów, rautów. Jedynie malarstwo pozwala jej poczuć się wolną, poczuć się sobą i robić dokładnie to, na co ma w danej chwili ochotę. W licznych retrospekcjach odkrywamy zupełnie inną Dagmarę - pełną werwy, pasji, z ochotą do zabawy i skorą do żartów. Ta Dagmara skrywa się pod powierzchnią teraźniejszej marionetki i bardzo pragnie wydostać się na zewnątrz. Czy ulegnie transformacji i wyrwie się na wolność?

Norbert od samego początku nie wzbudził mojej sympatii. Chociaż Dagmara z własnej woli oddała mu swoją osobowość, to on niestety bez zastanowienia i skrupułów to wykorzystywał. Spotkanie z Igorem rozpoczyna szereg zmian w życiu małżeństwa Wajs. Czy wyjdą im one na dobre?

Halina Biedroń oprócz skomplikowanych relacji damsko-męskich i podporządkowania swojego losu jednej osobie, pokazała czytelnikowi jak ważne w życiu jest posiadanie pasji. Chwile do osobistego rozwoju, bycia samym ze sobą, otworzeniem się na świat i budowa własnej wartości jest potrzebą należną każdemu człowiekowi. Autorka daje przykład na to, jak pasja może zmienić życie, ale i równie szybko je zniszczyć. Tak, jak z wszystkim potrzebny jest zdrowy rozsądek i umiar, by nie zagalopować się z marzeniami i nie żyć tylko nimi i dla nich.

Halina Biedroń doskonale stopniuje napięcie i atmosferę zmierzającą do kulminacyjnego starcia pomiędzy małżonkami. Wiadome jest, że coś się święci i tylko należy poczekać na to, co ma się wydarzyć. Jednak zakończenie tego wątku zupełnie nie przypadło mi do gustu. Jak dla mnie rozwiązanie nastąpiło zbyt szybko i mało wiarygodnie. Tak jakby autorce zabrakło woli, chęci lub pomysłu.

Chwile zamknięte w obrazach” to zgrabna opowieść o toksycznej miłości, wyzwalającej mocy pasji i sile prawdziwej przyjaźni. To druga powieść w dorobku Haliny Biedroń, a moje pierwsze spotkanie z jej twórczością. Lekkie operowanie piórem, barwny, plastyczny język i płynne unoszenie czytelnika na fali powieści spodobało mi się na tyle, że chciałabym poznać również debiutancką książkę autorki.

Aleksandra Jesiołowska
(aleksandra.jesiolowska@dlalejdis.pl)

Halina Biedroń „Chwile zamknięte w obrazach”, Warszawa, Warszawska Firma Wydawnicza, 2013




Społeczność
Reklama