„Chyłka - Zaginięcie” - recenzja

Opublikowano: 2019-02-11
Recenzja serialu „Chyłka - Zaginięcie”.
Wykreowani przez pisarza Remigiusza Mroza bezkompromisowi prawnicy na tropie zaginionego dziecka i drogi do wygrania sprawy „oczami” TVN i Player.pl.

Czy to produkcja, do której ten, kto jeszcze jej nie widział, powinien lecieć na złamanie karku, czy też od której powinno się czym prędzej „sp***ać”, jak mogłaby to ująć główna bohaterka? Czułam, że będzie to albo jedno, albo drugie, a nie coś pośrodku. Do oglądania zabrałam się więc z małym lękiem. Was z kolei zapraszam do recenzji, bez lęku.

Siedmioodcinkowy serial kryminalny w reżyserii Łukasza Palkowskiego bazuje na powieści R. Mroza o mecenas Joannie Chyłce. Wcieliła się w nią Magdalena Cielecka, obok gwiazd takich jak: Michał Żurawski, Olga Bołądź, Filip Pławiak.

Do głównej bohaterki dzwoni dawna znajoma w sprawie zaginięcia córki. Kobieta boi się, że to jej i mężowi zostaną wytoczone zarzuty. Chyłka, wraz ze swoim aplikantem Kordianem Oryńskim, postanawia pomóc. Ich celem staje się nie tylko wygranie sprawy, ale również odnalezienie dziecka.

Już pierwsze minuty pokazały, że na sielankę nie ma miejsca. Akcja, mocne słowa i wyrazista główna bohaterka – na tym serial bazuje. Może brzmi „modnie”, jednak dzięki odtwórczyni głównej roli, produkcja od razu się wyróżnia. Gra aktorska bardzo zdystansowanej, niemal „chłodnej” Cieleckiej jest na bardzo wysokim poziomie, a ona sama odnalazła się w roli Chyłki doskonale. Sprawiała wrażenie bardzo autentycznej, a przekleństwa, jakimi niejednokrotnie rzucała, nie wydawały się przesadzone. Pławiak w roli „Zordona” Oryńskiego niestety wypadł już nieco gorzej przez to, że po prostu nie pasował do niego. Ogólnie jednak można powiedzieć, że aktorzy weszli w swoje role umiejętnie. Mimika, intonacja i zachowanie odwróciło uwagę od kilku wpadek twórców, takich jak np. rozbieżności w kwestii ubioru (w jednym ujęciu bohater był w garniturze, narzekając, że nie ma nic innego, by po chwili zaprezentować się w stroju sportowym).

Klimat prowincji osnutej mgłą i tajemnicą również został dobrze oddany, choć jako osoba, która na Podlasiu parę lat spędziła, dopatrzyłam się lekkiej przesady. Pewne reakcje mieszkańców wydały się nieco przerysowane. Wątpię, by w rzeczywistości do takich doszło, jednak fabuła została tak zrealizowana, że uwaga skupiła się głównie na treści. Zdjęcia Mateusza Wichłacza i muzyka Bartosza Chajdeckiego rewelacyjnie ją podały.

Treść to kolejna mocna strona. Skupiono się na tym, co istotne. Mimo to nie miałam wrażenia, że serial wyszedł tylko jak streszczenie książki. Szybko wprowadzono w realia, poszczególne wątki i kwestie przedstawiono klarownie. Zachowano część charakterystycznych, czasem dość ostrych, dialogów między bohaterami. Często wywołały uśmiech na mojej twarzy, co było trafionym urozmaiceniem, nie zaburzającym powagi sprawy. Szybka akcja i jej zwroty zostały również przedzielone ujęciami miejsc, w których wszystko się rozgrywało. Te przeniosły widzów do właściwych realiów i nie było w tym na szczęście ani trochę sztucznego rozciągania. Dzięki temu świetnie dozowano napięcie.

Każdy odcinek kończył się w kluczowym momencie, co sprawiło, że miałam ochotę oglądać kolejny. Ten zabieg nie irytował, bo ogólna spójność była zachowana. Wszystko łączyło się ze sobą i układało tak, że nawet osoba, która nie czytała książek Mroza, nie powinna mieć problemu z odbiorem.

Serial uważam za wciągający i zrealizowany na zadowalającym poziomie. Długość idealna, bo temat wyczerpano, ale bez przesady. Nie obyło się bez niedociągnięć, jednak nie mają one wpływu na końcowy efekt. Ten robi wrażenie, ponieważ produkcja wyszła „światowo”, choć nie przełomowo. Polecam wszystkim lubiącym nieco ambitniejsze, wyrazistsze seriale.

Kinga Żukowska
(kinga.zukowska@dlalejdis.pl)

„Chyłka-Zaginięcie”, TVN, 2018




Społeczność
Reklama


 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat